Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthormala_mi
    • CommentTimeJul 31st 2007 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    wieczorami odczuwam bąbelki, a wczoraj nawet pojawiło się takie łaskotanie i jakby drapanie ze srodka, więc

    Harpijka, super uczucie prawda? :bigsmile:

    Dziewczyny, mam takie pytanko, na które coś nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi :shamed: Czy w ciąży można pić miętową herbatę?
    •  
      CommentAuthorFiufiu
    • CommentTimeJul 31st 2007 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Wedle informacji z tej niemieckiej strony należy unikać amerykańskiej mięty typu "Polei", cokolwiek to jest. Nigdzie nie znalazłam niczego o zwykłej mięcie, wiele moich ciężarnych koleżanek pije - byle z umiarem. Natomiast odstawić miętę, również w paście do zębów zresztą, trzeba, jeśli się bierze leki homeopatyczne.
    --
  1.   Zgłoś moderatorowi permalink
    mała Mi ja raz po raz pije może tak 3 razu w tygodniu bo bardzo lubie i nie wiem jak Wam ale mi pomaga na zgage.
    --
    •  
      CommentAuthorKaja
    • CommentTimeJul 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Czy można się dołączyć?
    -- a6w za mną!
  2.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Witaj Kaju:kissing:

    ubranka dzieciece
    --
    •  
      CommentAuthorharpijka
    • CommentTimeJul 31st 2007 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Kaja, witaj i pewnie, że można, prosimy o coś więcej o was :))
    Mała Mi - niesamowite uczucie :)))))) i faktycznie, nie da się przyrównać do niczego
    --
  3.   Zgłoś moderatorowi permalink
    witam kaju....pewnie ze mozna......

    harpijka ja to juz sie nie moge doczekac tego uczucia....szczesciara jestes ze tak wczesnie poczulas te pierwsze ruchy....:) <img src="<a href="http://lilypie.com"><img src="http://bd.lilypie.com/iAGTp2.png" alt="Lilypie Expecting a baby Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>" alt="" />
    --
    •  
      CommentAuthorKaja
    • CommentTimeJul 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    O nas :)
    Owocne starania razem z 28 dni w maju - termin porodu luty 2008
    Na razie jeszcze męczą mnie mdłości, dzidzuś rośnie zdrowo i w sumie u nas bezproblemowo :)
    -- a6w za mną!
  4.   Zgłoś moderatorowi permalink
    wiecie co dzisiaj stwierdziłam-ze ja nie wiem nawet jak te tygodnie szybko leca!!!! już mam 22 tydzien a ja czuje sie jakbym dopiero niedawno cieszyła sie z dwóch kresek na tescie.Wiecie cco-podoba mi sie bycie w ciąży,kocham to uczucie.

    ubranka dzieciece
    --
    •  
      CommentAuthorKaja
    • CommentTimeJul 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ciasteczko rozumiem Cię doskonale!
    Ja też jestem bardzo, bardzo szczęśliwa z bycia w ciąży (mimo wielu niedogodnośći.....jednak)
    Leci strasznie szybko!
    A pamiętam, jak na początku daleko mi się wydawało do końca 12 tygodnia....
    -- a6w za mną!
    •  
      CommentAuthor_zibi_
    • CommentTimeJul 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Witaj Kaju:bigsmile::bigsmile::bigsmile: wśród mamusiek:wink:

    kurcze nie słyszałam nic o zakazie picia mięty....hm....a słyszał ktoś może o zakazie picia zielonej herbaty bo ja codziennie wypijam rano filiżanke....??
    -- [url=http://www.szipszop.pl][
    •  
      CommentAuthorharpijka
    • CommentTimeJul 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    co do zielonej to słyszałam, że nie należy przesadzać, ale 1 szklanka dziennie jest ok, czerwoną należy odstawić, co do mięty nie słyszałam opinii, ale i nie interesowałam się, bo nie lubię
    --
    • CommentAuthorHoga
    • CommentTimeJul 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Witacie , co do herbat ja z pierwszym synem odzwyczaiłam sie pic, bo wysuszaja i zamiast mniejsze mieć pragnienie miałam większe. Co do mdłosci i wymiotów te co je maja to nie zazdroszczę bo do mnie znów powróciły wraz z okropna zgagą, znowu wszystko co jem jest gorzkie jak na poczatku ale pocieszam sie ze już coraz bliżej do końca wiec jeszcze wytrzymam( jak bym miala jakis inny wybór):bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeJul 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    moj gin powiedzial zebym nie pila ani zielonej ani czerwonej ani czarnej herbaty. polecil mi kawe inke :) a swoja droga teraz codziennie pije kawe zbozowa CARO bardzo mi smakuje, duzo lepsza niz typowa Inka czy Anatol :)
    •  
      CommentAuthorKaja
    • CommentTimeJul 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ja przed ciążą piłam dużo czarnej herbaty, ale teraz mi nie smakuje. Czytałam natomiast, że zieloną można spokojnie pić :)
    Z czerwonej zrezygnowałam.
    Z kawy też chciałam zrezygnować ale mam niskie ciśnienie i raz na kilka dni piję rozpouszczalną z mlekiem (przynajmniej się pocieszam, że wapń dostarczam :) )
    Też piję kawę zbożową z mlekiem.
    Mięty nie lubię, więc mnie nie interesowała ;)
    -- a6w za mną!
    •  
      CommentAuthorharpijka
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    kawę rozpuszczalną z mlekiem można spokojnie 1 szklankę dziennie, ale oczywiście jak nie musisz, to lepiej nie pić :)
    --
    •  
      CommentAuthorJusta42
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Hej
    Z progesteronem u mnie chodziło o to, że przy regularnych miesiączkach (28 dniowy cykl i w 14dc owulacja) nie ma potrzeby brać np duphastonu, jednak nie jest on tylko na uregulowanie miesiączek. Ja brałam 1 cykl duphaston i wręcz rozregulował mi cykl. Po tym moja GIN automatycznie kazała mi przestać brać. I w II cyklu z CLO pojawiła się fasolka :bigsmile:
    Ja przed ciążą piłam 3 kawy dziennie dużo zielonej herbaty i miętowej. Teraz piję tylko jedną małą kawę ale nadal zieloną i miętową. Czuję się bardzo dobrze :bigsmile:
    Pozdarwiam i życzę miłego dnia
    --
  5.   Zgłoś moderatorowi permalink
    a ja jakos nie mam ochoty ani na herbate czarna ani na zielona,bardzo mało jej pije czasem jedna na dwa trzy dni.Wiecej wlewam w siebie soków , wody itp.Kawy wogóle nigdy nie piłam i nie pije ,lody juz tez nie podchodza tak jak na poczatku,jedyne co zostalo to apetyt na słodycze...ale musze przystopowac , ograniczam sie juz od jakichs dwóch tygodni,ale marne efekty.U ginka na wadze juz 66kg abyło miesiac temu jeszcze 62.Tak wiec szlaban na słodkie juz dostalam:( a tak poza tym patzrac na to co jem -nie jest tego za wiele.Nie cierpie mleka! ale zaczełam wypijac po szklance dziennie,moze sie przełamie i zwieksze sobie dawke.
    ubranka dzieciece
    --
    •  
      CommentAuthorJusta42
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ciasteczko to współczuje z tymi słodyczami. Ja przed ciążą wcinałam wszystko co popadnie(oczywiście bez ani jednego grama na sobie) i strasznie się bałam, że przy takiej diecie to w ciąży z 30 kg przybiorę. A teraz w ogóle nie myśle o słodyczach, nic mi się niechce. Ochotę mam tylko na mięcho.:bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthormala_mi
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Dzięki za odpowiedzi dotyczące miętki :flowers:
    •  
      CommentAuthorVall
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    a ja dzis znowu humor jakis nie teges :confused: osoatnio mam wahanai anstroju jak na sinusoidzie..raz w górze raz w dole..wrrrrrrrrrrrrr :shocked: i zawsze znajde sobei powód do smutku i płaczu......
    Ponoć to norma..ale ..:angry: fajne to to nie jest........... A dzis mam ochote na "pwazną romzowe"..z małżem..tlyko nie wiem czy jest sens.... :wink: bo zdaja sobie srpawe że wiele rzeczy wyolbrzymiam, ale neistety obecnei nad rozsądkeim wygrywa natura "kobieca" a raczje ciężarówkowa :)

    A z milszych wiesci - Maksiu coraz bardziej dokazuje -głownei jak elz elabo siedze przy biurku :) Fajosko... :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorharpijka
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Vall, mam to samo - czeka mnie poważna rozmowa z mężem i myślę jak to rozegrać, i czy nie przeginam :)) i też miewam te humorki, ale jakoś sobie tłumaczę, że jest przecież cudownie, wspaniale i że dzidzia w drodze i od razu mi lepiej :))
    --
    •  
      CommentAuthorVall
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    hehe- harpijka- jak miło czytać, że nie jestem sama :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorKaja
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Na słodycze nigdy nie miałam jakiejś specjalnej ochoty...
    Teraz głównie nabiał i owoce :D
    -- a6w za mną!
    •  
      CommentAuthornetka24
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    W takim razie ja tez sie tu dolacze, czy moge?
    -- CZEKAMY NA PIOTRUSIA
    •  
      CommentAuthornetka24
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jesli chodzi o ciche dni, to ja chyba tez czasem przegnam, ale u nas wina nie lezy jedynie po mojej stronie. tak sie sklada, ze z mojego m rowniez jest niezla zadziora... na razie jestesmy w porze o0brazania sie na siebie... zupelnie niepotrzebnie, ale kurcze, czy jest w tym cos zlego, ze ja tylko chce zeby mi poswiecil troszke uwagi? Dla niego terazx nawazniejsza jest praca, bo dzidzia w drodze, a my kredyt mamy i trzeba wszystko posplacac, zeby bylo lzej. Powiedzial, ze na razie tak musi byc i zadnymi argumentami go nie przekonam do zmiany zdania... nie wiem...
    Chyba sie obraze i poczekam az mu sie odwidzi za jakies pare lat jak juz kredyt splacimy, zeby nasze dziecko mialo godne zycie, bo przeciez on to robi dla nas... z milosci ;)
    -- CZEKAMY NA PIOTRUSIA
    •  
      CommentAuthor_zibi_
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    hejka neteczko :bigsmile: fajnie że wpadłas do nas na forum:)) przybywa nam nowych mamusiów :bigsmile:
    -- [url=http://www.szipszop.pl][
  6.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Witam nowe Mamuśki:):grouphug:

    ubranka dzieciece
    --
    •  
      CommentAuthorIzunia
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ojejuniu GRATULKI dla nowych "PRZYSZŁYCH MAMUŚ" - no proszę jak wąteczek się rozwija :cheer::clap::cheer::clap::cheer::clap:
    •  
      CommentAuthor_zibi_
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Iziunia:) Twoi chłopcy już mają po 3 miesiące....ale ten czas leci ...eh:tooth:
    -- [url=http://www.szipszop.pl][
    •  
      CommentAuthorIzunia
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Zibi dokładnie czas szybciorkiem leci hihihi :wink:
    •  
      CommentAuthorharpijka
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Vall, jak tam rozmowa? ja trochę męża pomęczyłam rozmową, ale nie za długo, bo już się nie gniewałam i jakoś udawać nie umiem, uświetniliśmy wszystko zajeeeeeeefajnym serduchem, poprawiliśmy rano :)))) i jest super

    netka, najgorsze jak facet ma mocne argumenty i kieruje się rozumem i jeszcze coś sobie mocno zaplanował, u nich uczucia nie są w stanie górować nad rozumem, ale ja tam wierzę, że musisz chwilę poczekać i przejdzie mu, też poczuje że się oddalacie i zacznie mu ciebie brakować. A ciekawostka - właśnie oglądam sobie Rozmowy w toku, temat - panowie pracoholicy i wpływ tego na rodzinę i relację z kobietą/żoną
    --
    •  
      CommentAuthorJusta42
    • CommentTimeAug 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Aj z tymi facetami. Mój wiecznie gdzieś musi lecieć i coś załatwić, a jak nie musi to i tak gdzieś leci bo nie może na tyłku wysiedzieć. Też mam nerwa. :angry: Jakoś przed ciążą mi to nie przeszkadzało ale teraz dostaje ....
    Np. w nocy pojechał do Niemiec i jeszcze się nie doczekałam odpowiedzi an smsa czy dojechali i czy wszystko w pożądku. Zaraz zwariuje a on pewnie zadzwoni ok 13 i powie, że przecież nie mam powodu żeby się denerwować. Powiedzcie jak tu takiego nie zabić??
    --
  7.   Zgłoś moderatorowi permalink
    dziewczyny zauwazyłyscie ze mi suwaczek sie zatrzymał?
    powinnam miec tak samo jak Vall a tu nic? hehehe ale jaja chyba musze zrobic nowy
    --
  8.   Zgłoś moderatorowi permalink
    ubranka dzieciece

    no juz działa małpa jedna
    --
    •  
      CommentAuthorharpijka
    • CommentTimeAug 2nd 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Justyś, bo jak oni się czymś zajmą, to świata nie widzą poza tym co robią, a poza tym nie pamiętają że czas upływa i że ktoś się o nich martwi, bo oni przecież wiedzą co się z nimi dzieje :))))

    Ciasteczko, dobre z tym suwaczkiem :)))
    --
    •  
      CommentAuthorVall
    • CommentTimeAug 2nd 2007 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Harpijka - u mnie tez dzis humor o niebo lepszy :bigsmile:
    tez juz nie miałam takiego nerwa więc było na luzie..miły wiecżór , byli znajomi...ale wybadałam :wink:
    Mój A. przyznał się, że trudno jest mu wczuć się w rolę taty brzucha... Ja rozumie, ze faceci inaczej to odbieraja, a przede wszystkim ciesze sie, ze ON zdaje sobie z tego sprawe że to jest jakis "probelm'; dla niego i dla mnie..ale nigdy nie należał do osób wylewnych, okazujących uczucia..wiec i teraz ma zgryza :) jak tu mówic do brzucha..hehehehe :smile:
    Mi lepiej..bo wiemy co jest... aaaaaaaaaaa no i tez było cudowne serducho..heheheh :cool:

    Poza tym - facetom trzeba pokazac cos palcem, a nie czekac aż sie domyslą :bigsmile: więc teraz jak będzie mi go brakowało, poprostu sam bede sie przytulac..i wogole...

    ps. nie myślcie sobie ze taka wesoła bede juz zawsze..zapewne juz wkrótce nowe dołki mnie dopadną - co z tego ze wiem co jest..nad rozumem biora góre hormonki..ale na dzien dziejszy jest OK :cheer:
    --
    •  
      CommentAuthorharpijka
    • CommentTimeAug 2nd 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Vall, nie żebym marudziła, ale pisz wolniej i nie zjadaj literek i nie przenośc ostatniej litery słowa na początek następnego słowa :))) nadwyrężasz nas tu kochana, musiałam nieźle się napocić żeby przyswoić sobie co napisałaś :)))))

    Bez urazy oczywiście
    --
    •  
      CommentAuthorVall
    • CommentTimeAug 2nd 2007 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    harpijka... :bigsmile: doskonale wiem o czym piszesz.... :wink: ale czasem tak mi sie spieszy zeby cos nastukać Wam, ze.... a potem mam podobne problemy jak wy z odczytaniem :wink:

    Te co mnie znają dłużej - np AniaM wie, ze taka juz niestety jestem :confused: ale postaram się być dokładniejsza - I promise :peace:
    --
    •  
      CommentAuthorVall
    • CommentTimeAug 2nd 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    a z nowych wieści - dzwoniłam do kilku szkół rodzenia... i w niektorych nie ma juz terminów przed moim terminem porodu :crazy:
    ALe mam na oku jedną... i jesli się zdecydujemy na pażdziernik to mam dzownic zaraz na początku września ....

    a wy kiedy planujecie SzR?? Bo ja jeszcze się zastanawiam czy może nie we wrześniu ?? :confused:
    --
  9.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Vall ja wcale nie ide do szkoły rodzenia,u nas w Lesznie nie ma nic specjalnego...dam rade bez tego.a co do zjadania literek -ja na codzien pisze na kompie i jak juz pisze na forum to nie zwarcam uwagi na literówki,postaram sie poprawic bo wiem ,że to może być denerwujące.Poprostu palce mi same skacza po klawiaturze,w domu mam inna i w pracy mam tez całkiem inna-tam sie lżej pisze...hihihi
    --
    •  
      CommentAuthorVall
    • CommentTimeAug 2nd 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    a kiedy Ciasteczko planujesz zabrac sie za jakieś zakupy dla malucha - takie typu: łóżeczko, butle, posciele..itd :)
    My chcmey stopniowo wszytsko gromadzic, bo tak na raz to kupa kasy....
    Narazie mam liste..i zobaczymy, może po mału sie uda

    :bigsmile:
    --
  10.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Vll ciuszków juz mam pelno-jednak ja ciagle dokupuje.Wszystko narazie w rozmiarach 56 i 62.Teraz pokupuje sobie troszke wiekszych pajacykow,bodziaków i kaftaników.Zaopatrzyłam sie tez w pieluchy tetrowe.niewiele bo 10 szt ale moja mama stwierdziła ze dokupie ze 2 flanelowe i wystarczy.Łóżeczko to planuje na samym koncu , tak samo jak posciel i materac-zostawiam ten wybór mojemu M bo ja wybrałam wózek juz i nawet mam juz na niego pieniazki od rodziców.Raczej zdania nie zmienie,jedynie co to kwestia wyboru koloru.No chyba ze skusze sie na te podwójne małe kółka ...jak narazie w gre wchodzi ten w kwiaty

    http://www.bobowozki.pl/product_info.php?cPath=1_56&products_id=922


    Buteleczki , smoczki itp to planuje zaczac od pazdziernika zbierac kiedy juz skompletuje wiekszosc ciuszków.
    Natomiast mam juz stoliczek który odziedziczyłam po kuzynce ,taki z siedziskiem.
    Wydaje mi sie ze niedługo ogarnie mnie ten szał zakupowy , a wole kupowac po troszke bo nie stac mnie zeby w jeden miesiac kupic wszystko-a jak wiadomo to nie sa tanie rzeczy.Dobrze ze moi rodzice funduja nam wózek,tesciowie pewnie taz pomoga,jak zapytaja co chcemy to smiało odpowiem ze maja dac M kase i niech kupi łóżeczko jakie mu sie tylko podoba i niech nawet kołderki wybierze.
    --
    •  
      CommentAuthorVall
    • CommentTimeAug 2nd 2007 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    bardzo fajny ten wózeczek - ogładłam taki, w sklepie był akurat zielony :bigsmile:
    ja wózek na okres zimowy wezme od sis..po siotrzencu z tego roku (kupiony tez w zimie)..a na wiosne-lato kupie jakis fajny, lżejszy spacerowy.... :smile:

    ale ten co wybrałas -fajny bo lekki :bigsmile:

    a zakupy musza byc na raty - bo cała masa tego... :crazy:
    --
  11.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Fajnie masz ze masz od kogo wziasc,u mnie w rodzinie roczne dzieciaki sa wiec jeszcze jeżdza w tych swoich wózeczkach.Faktycznie jest lekki,na wiosne zrobie spacerówke a na drugi rok kupie jakis fajny mały zgrabniutki łatwo składany zeby można było do autka schowac

    ale z innej beczki-dzidzia mnie dzisiaj tak kopała mocno ze gdyby był mezus przy mnie juz by poczuł ruchy...kochana moja,ciesze sie strasznie super uczucie.:crazy:
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeAug 2nd 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    babeczki zapraszam na forum wyprawkowe :) duzo lektury ale i do dyskusji byscie sie juz mogly wlaczyc powoli :D

    VaLL no taaaaak do ciebie to sie trzeba przyzwczyaic a wlasciwie do twojego stylu pisania heheheh

    Ciasteczko ja przy 1 dziecku tez nie chodzilam na szkole rodzenia i wiesz co... nawet gdybym chodzila to by sie to na nic nie zdalo bo mialam porod mocno pokomplikowany a o maluszkach wiedzialam juz wystarczajaco duzo. dla mnie to byla po prostu strata kasy ;)
    • CommentAuthorzelkowa
    • CommentTimeAug 2nd 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    no to wam opowiem co dzisiaj sie dowiedzialam…...
    zaczne od poczatku ,byla u mnie w domu moja polozna ta z ktora bede rodzic:)
    Zrobila wywiad z nami o chorobach i takie tam i pytala sie gdzie chce rodzic czy w domu czy w szpitalu,a jak w szpitalu to mam 2 opcje.Pierwsza to ze mam pokoj taki jak w domu bez sprzetu medycznego,a druga to ze pokoj typowo szpitalny :) i we wtorek ide na badania krwi i badanie na downa
    i wtedu umowia mnie na USG.a dzisiaj mialam badany (w domu) mocz i cisnienie i jeszcze sluchalismy jak bije serduszko mojego malenstwa.
    no to na tyle jak bedzie wiadomo cos wiecej to wam zaraz napisze co i jak
    a moje malenstwo szaleje hihihi
    duza buzka
    --
  12.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Zelkowa-czyli nawet nie musiałas nigdzie isc, a my nie dosyc ze mase pieniedzy płacimy to jeszcze kolejki , czasem fochy,,,ehhh fajnie masz.
    --
  13.   Zgłoś moderatorowi permalink
    czesc dziewczyny,własnie sie obudziłam...(jest 12.10)poprostu ze mnie leniwy śpioch.M wraca za 4 godziny z pracy a ja nic nie mam zrobione...dzien mi ucieknie.Ale to dlatego ze dziecko chyba spało razem ze mna bo nie kopało mnie za duzo za to teraz po lekkim snaidanku dostaje małe kopniaczki.Ale ruchliwe to moje dziecko-SUPER!pogoda u nas dzisiaj nieciekawa,i ogólnie taki dzien na spanie.

    ubranka dzieciece
    --
    • CommentAuthorasiula82
    • CommentTimeAug 3rd 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    W świętokrzyskim też taka pogoda niewyraźna, duszno i pewnie będzie wieczorem padać, wyskoczyłam z pracy na chwilę na miasto i cała mokra przyszłam, jeszcze moje biuro jest na 3 piętrze (i nie ma windy:( ale chociaż majtochy jednorazowe wreszcie udało mi się kupić, normalnie masakra, tyle ciężarówek chodzi po ulicach, i w sklepach i aptekach braki z art. niemowlęcymi albo dla przyszłych mam:)
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.