Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

  1.  permalink
    Znaczy tak twierdzila ta Pani psycholog. A ja sie pytam dla siebie czy to ze dal sie calowac i brac na kolana obcej osobie, moze swiadczyc o zaburzeniach, czy to w normie jest?

    Wiktor nie ma trzepotania rekoma, ale za to mi przed twarza przebiera palcami i przy tym czesto sie trzesie. To jest ta stereotypia ruchowa?
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeFeb 13th 2020 zmieniony
     permalink
    Ten wykaz powyżej to TYLKO niektóre objawy - każde dziecko autystyczne będzie miało tylko część z nich. Żadne nie będzie miało wszystkich.

    Fryderyk np. ma wszystkie cechy powyżej wspomniane z punktu "interakcje społeczne" (oprócz niechęci przytulania, bo lubi się przytulać).
    Wczoraj byliśmy w poradni metabolicznej w Poznaniu - w poczekalni pełno rodziców z dziećmi, a on zachowywał się tak, jakby "widział" tylko nas (zero zwracania uwagi na kogokolwiek innego).
    --
    • CommentAuthortylkonadzis
    • CommentTimeFeb 13th 2020 zmieniony
     permalink
    Wiem, wiem, bo Wiktor z tych punktow ma kilka

    U nas Wiktor widzi innych, podchodzi do nich na jakas odleglosc, czasem pokazuje co ma, tak jak bylo w szpitalu, ze pokazywal wszystkim z sali co jadl, co ma do zabawy, ze ma skarpetki itd.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    Jedziemy jutro na pierwszą diagnozę do TOTORO [Marysia wrzuciła i okazało się, ze fajne terminy bo w innych ośrodkach wrzesień-październik - oczywiście mówię tylko o prywatnych wizytach......... :confused: ] i w związku z tym poprosiłam panie w przedszkolu o krótką opinię, bo tak mi powiedziano w Totoro, kiedy dzwoniłam.
    Słuchajcie odebrałam dzisiaj i jestem w szoku.
    Serio.
    Jakbym kompletnie o obcym dziecku czytała :neutral::neutral::neutral::neutral::neutral:


    Hugo od września 2018 roku uczęszcza do Miejskiego Przedszkola nr 1 w Bochni. Chłopiec jest dzieckiem bardzo zdolnym, inteligentnym.
    Bardzo chętnie wykonuje prace plastyczno-techniczne oraz zadania i ćwiczenia w kartach pracy.
    Rozumie doskonale polecenia nauczycieli, ale od jego nastroju zależy czy je wykona.
    Rzadko uczestniczy w zabawach ruchowych, muzycznych, rzadko recytuje wiersze czy śpiewa piosenki.
    Jest dzieckiem zadbanym.
    W trakcie prowadzonych zajęć z wychowawcami, jak i innymi osobami uczącymi w przedszkolu [religia, rytmika, język angielski] chłopiec nie siedzi w kółku z innymi dziećmi, tylko przemieszcza się po całej sali, uważnie jednak słuchając. Podejmowane przez nauczycieli próby aby Hugo usiadł w kole nie przynoszą skutku.
    Sytuacja ta w ostatnich dniach uległa niedużej poprawie.
    Chłopiec nie potrafi sam zorganizować sobie zabawy w czasie zabaw dowolnych, nie szuka kontaktu z rówieśnikami w grupie.
    Źle znosi hałas, często zatyka uszy i chowa się pod stolik.
    Ostatnio wychowawcy zaobserwowali, że dziecko podjęło próbę zabawy w grupie, ale gdy napotkało jakiś problem szybko się wycofał.
    Jego funkcjonowanie w grupie zależy od tego, w jakim nastroju dziecko przyjdzie do przedszkola.
    Rodzice dziecka bardzo interesują się rozwojem i osiągnięciami edukacyjno-wychowawczymi chłopca, zwłaszcza matka dziecka pozostaje w stałym kontakcie z wychowawcami.


    Jestem w szoku.
    Tzn wiedziałam, że nie bierze udziału w zajęciach etc.
    Zawsze mi o tym mówi sam.
    Jak pytam dlaczego to mówi, że to nudne i łatwe i on to umie i nie chce robić.
    ALE w życiu ever nigdy przez 5 lat jego życia nie widziałam, żeby zatykał uszy albo chował się pod stołem [??] ze strachu :shocked::shocked:
    Nigdy.
    Ever.
    A co weekend jeżdzimy do przeróżnych miejsc, gdzie zdecydowanie bywa głośniej niż w przedszkolu.
    Kino, disney on ice, gokidz, trampoliny etc
    Dzieci miliard, wrzask, muzyka i nic.
    Tak samo z tym, że się nie bawi i nie umie zorganizować czasu.
    Kurcze ! Oni się całymi dniami pieknie bawią klockami, samochodami, maskotkami, wymyślają jakieś scenki, historie, pięknie się bawi.
    Od dwóch godzin jest u nas bratanek i koleżanka Niny z klasy i bawią się non stop razem i on z nimi też.
    Kurde szok.
    Aż niemożliwe, że w przedszkolu zachowuje się aż tak nieprawidłowo i aż takie przejawia zaburzenia, których w żadnych innych miejscach i warunkach nie przejawia.
    No same powiedzcie, czy to mozliwe ? :neutral::neutral:


    Oraz jak się milion razy pytałam pań czy jest ok, że mnie niepokoi to że on tak w tym przedszkolu, że dziwnie, że się nie bawi [bo on mi to od dawna opowiadał], że nie chce siąść w kółku, że czytałam może asperger, a może autyzm to za każdym razem słyszałam, że mama nie wymyslaj, normalne dziecko, zdrowe, nie widziałaś mama dziecka z zaburzeniami ....
    No a teraz taka opinia, że ewidentnie widać, że to jest zachowanie niepokojące.
    --
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    To samo pomyślałam, bo pisałaś że pytasz nauczycielek w przedszkolu co i jak i niektórych rzeczy powyżej nigdy nie sygnalizowały..
    Nagle im się przypomniało, dziwne??
    Szkoda, że nie ma tam podglądu by raz na ileś zobaczyć co naprawdę dzieje się w przedszkolu..
    -- ,
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTime1 dzień temu zmieniony
     permalink
    Tzn ja jestem w stanie uwierzyć w to, że on tak robi.
    Bo jest uparty jak osioł.
    I jak nie chce czegoś robić to nie robi.
    Ja umiem go namówić, przekonać, zmusić.
    Ale obca osoba nie ma szans [chyba że jego trener od piłki, bo tego się zawsze słucha].
    Więc ja w to wierze.
    Tylko jestem w szoku, że on wchodzi pod stolik ze strachu i zatyka uszy.
    Nigdy tego nie zrobił. No przecież bym widziała :sad:
    On się nie boi hałasu, nie ma problemu z glośnymi dźwiękami nigdzie, poza przedszkolem.
    No nie jestem w stanie tego zrozumieć powiem szczerze.....
    --
    •  
      CommentAuthorpoziomkaUK
    • CommentTime1 dzień temu zmieniony
     permalink
    A rozmawiałaś z nauczycielkami o tym liście? Mówiłaś, ze nigdy nie widziałaś żeby tak się zachowywał. Może niech ci nagrają kiedy on tak się sie chowa pod stół, bo to rzeczywiście bardzo dziwne:confused:
    -- moje najwieksze zyciowe osiagniecia: WIKTORIA 06.02.2014 DOMINIK 01.04.2016
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    Teo,niestety tak bywa ze w roznych miejscach dzieci roznie sie zachowuja.moj piotrek w domu tez nigdy nie wchodzil pod stol.w szkole sie zdarzalo.w domu ostatnio od kilku miesiecy zlote dziecko,w szkole napady zlosci.u mnie w pracy jak jest to jakby go nie bylo.w poradni w pracy 1 na 1 z doroslym-zero zaburzen.nic.z dziecmi w grupie odstawal zawsze.marta w domu kontaktowa,gada,rozrabia,z piotrkiem sie bawia,gadaja,pokazuja sobie rozne rzeczy.w przedszkolu-jest obok,niewidzialba,nie komunikuje nawet jak chce siku tylko staje i placze.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    Nie sadze ze panie zmyslaja.one to widza na tle grupy.i tlumaczenia,ze dziecko sie nudzi,ze niesmiale,ze indywidualista,ze zdolniejszy-tez to przerabialam
    -- ;
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    Swoja droga ty zawsze mowilas ze nina taka grzeczna i zadnych odpalow.kto wie czy i ona nie ma zaburzen.dziewczynki idealnie sie dopasowuja do otoczenia.tylko pozniej przyplacaja to depresja.a skoro mega grzeczbe to nikt nic nie mowi,bo z takimi dziecmi to lajt
    -- ;
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    Teo mój syn także nigdzie uszu nie zatyka, a w szkole i owszem. Nie wiem czy to akustyka czy po prostu pewne dźwięki.

    Tzn wiem, że nie Zosi dźwięku piły, wiertarki... I te uszy zatyka lub wręcz ucieka. Ale... jeśli chodzi o takie miejsca jak plac zabaw, sale zabaw, hałas w kinie nigdy nic. W szkole potrafi stać i zakrywać uszy.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    Jeszcze mi sie skoharzylo-u dzieci z aspergerem - potrafia sie bawic z jedna osoba,z dwojka.ale juz 5 dzieci to tlok.dorosli msha tak samo,pewnie nie wszyscy,ale sporo-z jedna osoba gada sie fsjnie,z 2 czy 3 jeszcze sie da,ale jak jest wieksza grupa to czloeiek sie gubi.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTime1 dzień temu zmieniony
     permalink
    Nie, nie ja nie mówię że panie zmyślają. Wierzę, że on wlazl pod ten stół.
    Tylko mnie właśnie dziwi, że tylko tam.
    Myślałam, ze skoro tak mu hałas przeszkadza to powinnam to zauważyć kiedykolwiek a ja ani raz nie zauważyłam, żeby on się bał hałasu.
    Dlatego się tak dziwię....

    Poziomka tak, ja paniom ciagle mówię, że on tak nigdzie nie robi. Że wszędzie się bawi z dziećmi [Ewa nawet z grupą 12-14 osób bez problemu wchodzi w fajne relacje], że lubi dzieci, lubi zabawy, nigdy się nie bawi sam.
    Że wszystkie te zachowania nieprawidłowe ma tylko i wyłącznie w przedszkolu.

    Bo słuchajcie zaczęło się właśnie od tego, że ja chciałam go z tego przedszkola zabrać i dać do zerówki bo cały czas miałam wrażenie, ze mu nie podeszła ta konkretna grupa dzieci.
    No bo wszystkie młodsze, dużo mniej umiejące, wiedzące, i byłam przekonana, ze on dlatego ich nie lubi.
    I dlatego te wszystkie problemy ma TYLKO I WYŁĄCZNIE w przedszkolu.
    Nigdzie poza nim.
    Przecież nie raz go do szkoły zabierałam [tzn codziennie rano razem odprowadzamy Ninę i on uwielbia w tej tłocznej głośnej szatni bawić się z jej koleżankami] na występy, akademie różne, potem brałam go do klasy i on siadał z tymi wszystkimi dziećmi przy stolikach i super, elegancko.
    A w przedszkolu go wszystko parzy i denerwuje.....
    Ale teraz to już nic nie wiem.



    EWA Ninka moim zdaniem ma po prostu taki charakter :wink:
    Jest identyczna jak jej ojciec, a mój mąż.
    Oaza spokoju, spolegliwości, totalnie bezkonfliktowa, ale też dusza towarzystwa, najbardziej lubiana z klasy, najczęściej wszędzie zapraszana, dziewczynki to się wręcz kłócą o jej względy, czego ona oczywiście nie jest w stanie zrozumieć i nie wie dlaczego one są w ogóle zazdrosne skoro ona każdą lubi tak samo :rolling:
    Nie, nie.
    Absolutnie mi się nie wydaje, żeby ona cokolwiek miała zaburzone i choćbym na siłę szukała to pewnie nic bym nie znalazła.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    No my wiemy jeszcze mniej:-)

    <span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 26.02.20 19:13</span>
    daleka jestem od tego, zeby wszystkim przypisywac Aspergera/autyzm, choc na pewno diagnoz bedzie przybywac a i uwazam, ze dzieci ze spektrum bedzie sie rodzic coraz wiecej. pewnie kiedys sprawdzi sie proroctwo Atwooda, ze to ewolucja i byc moze za kilkaset lat autysci wypra neurotypowych;-)
    Kazdy ma jakies cechy autystyczne, no moze prawie kazdy, ale to tez nie od razu autyzm. Niektorzy uwazam nigdy nie dostana diagnozy. Mojej sasiadki corka moim zdaniem jest autystyczna, ale jako dziewczynka radzi sobie niezle. Stwierdzono tylko zaburzenia Si, niesmialosc, jakies takie blizej nieokreslone rzeczy. Jest grzeczna, spokojna w szkole, nie ma wiekszych z nia problemow. Ale z etgo co kolezanka opisywala i z tego co ja widzialam to HFA. Zreszta jej ojciec jest jeszcze bardziej autystyczny wg mnie. No ale nie maja z tego pwoodu jakis wiekszych klopotow w funkcjonowaniu codziennym, moze tylko rodzinie jest trudniej zyc:-) Wiec nikt sie tam nie kusi nawet o diagnoze. Zreszta nie oszukujmy sie - autyzm to dla wielu jeszcze jakies dziwne cos, a dzieci autystyczne to te trzepoczace rekami, wydajace dzwieki i bez kontaktu.
    A przeciez Antony Hopkinks tez ma zespol Aspergera, zdiagnozowany w wieku 70 lat. To dopiero, ze nikt sie nie poznal, ze jest "zaburzony".
    Ja poznalam wiele doroslych z Zespolem Aspergera, wszyscy sa specyficzni, kazdy na swoj sposob. Ale osoba postronna w zyciu by nie wpadla, ze sa ze spektrum - powiedzialaby raczej, ze faktycznie cos maja takiego dziwnego w sobie, innego moze, a moze trudniej z nimi czasem w pewnych kwestiach. Ale to przy blizszej rozmowie. W zespole aspergera sa tez ekscentrycy - ludzie "gwiazdorzy", ktorzy bryluja w tlumie i czerpia z tego przyjemnosc.
    Jesli chodzi o Huga to jesli to nikomu nie przeszkadza, a juz najmniej jemu samemu to przejdz sie na te konsultacje i tyle. Jesli beda kiedys z tego pwodou problemy to to wyplynie, jesli nie - moze i nigdy sie nie dowie, ze cos ma (albo nie ma). Moglabys jeszcze zmienic przedszkole, zobaczyc, czy gdzies indziej mu bardziej podpasuje, albo grupe. Albo ci problem wylezie dopiero w szkole. Albo i nie.
    No my tu tez nic nie wydumamy. Dziwne to faktycznie wszystko. Choc tak jak mowie - moja Marta tez w domu jest zupelnie inna. pewnie gdybym nie miala zaufania do pan w przedszkolu (a mam, bo Piotrek tam chodzil dyrektorka jest znajoma moja itd itp) to bym tez myslala - czego oni od Marty chca. A wiem, ze oni chca jej pomoc.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorcarottka
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    Asia, a ja jako nauczyciel pracujący z dziećmi niepełnosprawnymi chciałam Cię mega pochwalić że tak drążysz temat i się interesujesz. I nie masz w nosie tego co zauważają nauczyciele. Gdyby wszyscy rodzice tacy byli :wink: A tak często sygnalizujemy, że coś niepokojącego się dzieje a rodzic mówi, że wymyślamy...
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTime1 dzień temu zmieniony
     permalink
    Drażę, bo chce wiedzieć jak mu pomóc :wink:
    Pomóc ewidentnie mu trzeba no bo się jednak męczy w tym przedszkolu i najbardziej boje się tego, że w szkole będzie jeszcze gorzej. A do szkoły przecież chodzić musi. Boje się że będzie jeszcze bardziej negatywnie nastawiony do dzieci, do hałasu, do swojej grupy....
    Także draże, bo dopóki nie wiem co mu jest to nie wiadomo co robić i jak robić żeby było ok.
    W ogóle powiem Wam, że same pozytywy z tego drążenia.
    Dowiedziałam się, że mam mega turbo dzielne dziecko, które każde jedno badanie (nawet te mega nieprzyjemne jak pobieranie cytologii z nosa) przechodzi bez płaczu, jak dorosły facet. Wszystkie babki w szoku i go strasznie chwalą, a pamiętacie jak się bałam jeszcze dwa tygodnie temu.
    Ponadto pierwszy raz od nie pamiętam kiedy, w sezonie jesienno zimowo grzewczym Hugo nie ma suchego obrzękniętego nosa, mówi normalnie (nie nosowo), nie ma kichania, kataru, dyskomfortu.
    Wszystko za sprawą cudownego otolaryngologa, który przepisał magiczne leki (sterydy plus efedryna) i dziecko samo mówi, że super mu się oddycha a my w nocy sprawdzamy, czy on żyje bo nigdy tak cicho nie spał :shocked:

    Ponadto w końcu wzięliśmy się za tą szczękę.
    Bo też już jakiś czas temu myślałam że trzeba wrócić do tematu

    O, zbadaliśmy też słuch. I wiem, że tu wszystko ok.
    Cały panel alergiczny też zrobiliśmy (na 40 klas) i też wiem co go uczula a co nie.

    Zaczęliśmy pracę z logopedą (dwa razy w tygodniu po godzinie) już widzimy delikatną poprawę. Mówi lepiej, wyraźniej, chociaż to K i G jeszcze długo długo będzie niewypowiedziane.
    Psycholożka też dużo fajnej pracy wykonała i od miesiąca mam inne dziecko w domu. W ogóle właśnie tu mnie lekko zdziwiła bo ostatnio na wizycie powiedziała że ona totalnie nie ma już mu nic do zarzucenia, wszystko jest super i że nie chce brać ode mnie pieniędzy, bo jej nie pozwala na to jej sumienie. No więc póki co z psychologiem przerwa. Mam się zgłosić od razu jak coś mnie będzie niepokoić.

    Także tak.
    W sumie powiem Wam, że trochę sobie pluje w brodę że dopiero teraz , że mogłam wcześniej. No ale lepiej późno niż nigdy :wink:


    Ewa no ja Ci powiem że mój starszy brat na bank Asperger.
    Teraz to wiem. Moja mama nawet go zdiagnozowala bo też dużo czyta, żeby być o Hugu na bieżąco.
    Mój brat odkąd pamiętam mega zdolny, najlepszy na studiach, w pracy same posady dyrektorskie etc ale kupy gość nigdy nie zrobi gdzie indziej jak w domu, do teraz nie ubierze spodni jeansowych po praniu zanim ich godzine nie pougniata w rękach, jak wchodzi do domu to wącha w kuchni każdy garnek, ma psychozę czystości - myje się zaraz po wstaniu rano (mimo że ostatnia rzecz jaka robi przed spaniem to prysznic), potem jak wraca z pracy (mimo że wie że za godzinę idzie na trening i będzie po nim mega spocony i brudny) potem po treningu i wieczorem. Ręce myje tryliard razy dziennie etc
    Zawsze się z tego śmialiśmy, że dziwoląg.
    Ale teraz już jestem pewna że to zaburzenie. Tylko 30 lat temu nikt o tym pewnie nie słyszał.
    Mój ojciec też ma trochę cech dziwnych.
    Ja sama nie cierpię zatłoczonych jasnych miejsc albo jak mi mój mąż robi stereo, włącza tv, coś w telefonie i jeszcze radio idzie. Aż mnie wtedy skręca z nerwów.
    Także zgadzam się że każdy coś gdzieś ma.

    Aczkolwiek u Ninki serio nic nie widzę :wink:
    No jest trochę nieśmiała (już coraz mniej) ale to chyba nie jest cechą ?
    --
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    Teo a wiesz co mi powiedziała w poniedziałek psycholog z PPP? Ja podejrzewam u Nat Aspergera (czekamy na diagnozę). Ona powiedziała mi coś takiego, że dzieci z ZA dobrze sobie radzą i dogadują się z dziećmi młodszymi ("bo mogą im przewodzić") lub starszymi bo świetnie z nimi współpracują. Najgorzej "wypadają" w grupie rówieśniczej albo bardzo słabo się z nimi dogadują. To tak w wielkim uproszczeniu.
    -- ,
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    niesmialosc nie jest cecha ze spektrum, ale np. jak ja mowie o mojej marcie to mi znajome mowia, ze niesmiala. ale to nie jest niesmialosc, tylko podejrzewam, ze zagubienie, proba nie zwrcania na siebie uwagi, wtapiania sie w tlum, obserwacji z boku. Nie jest to cecha ze spektrum, ale moze byc przykrywka dla niezrozumienia relacji albo innych rzeczy i objawia sie jak niesmialosc. ale na spektrum sklada sie caloksztalt - bierze sie kryteria diagnostyczne i sprawdza pod tym katem. nie ma zmiluj i naciagania faktow.

    Treść doklejona: 26.02.20 22:05
    i nie rozumiem - twoj brat na bank asperger. ma diagnoze od psychiatry czy nie ma? bo dla mnie to niejasne co napisalas
    -- ;
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTime1 dzień temu zmieniony
     permalink
    ask28: dogadują się z dziećmi młodszymi ("bo mogą im przewodzić") lub starszymi bo świetnie z nimi współpracują. Najgorzej "wypadają" w grupie rówieśniczej


    No to to idealnie pasuje do Huga, idealnie
    On uwielbia maluszki i opiekę nad nimi oraz uwielbia dzieci w wieku 8-10 lat.
    Ale pięciolatków już mniej, żeby nie powiedzieć że ich nie lubi.

    Asia a opowiedz więcej o Natalce.
    Czemu podejrzewasz ? Co Cię zaniepokoiło w jej zachowaniu, ze też zaczęłaś drążyć ?


    EWA nie, nie, nie ma, ale tak mi się wydaje, że to Asperger bo wiele cech ma, które do tego zespołu pasują, a też zawsze mega mózg i najbardziej inteligentny w całej rodzinie.
    No chyba, że to coś innego, niekoniecznie Asperger.
    Ale w sensie chodziło mi o to, że pisałaś iż wiele osób ma i nawet nie wie, że ma.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTime1 dzień temu
     permalink
    Jak przeczytałam zeszłoroczną opinie o Wojtku to też jakby nie moje dziecko...
    Też w niektórych sytuacjach zatyka uszy, nie brał udziału w zajęciach grupowych, nie siedział "karnie" w grupie. Po psychologu, nauczeniu się radzenia z agresją, terapii u logopedy, jest spora poprawa.
    Zaburzenia SI też były, na chwilę obecną już mogę mu ręce kremem wysmarować.
    Jutro idziemy do nowej laryngolog, w sprawie przewlekłego kataru i nadwrażliwości na dźwięki właśnie.
    Zobaczymy jak się u nas sprawy dalej potoczą.
    Teo, powodzenia!
    --
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTime1 dzień temu zmieniony
     permalink
    O tym "dogadywaniu" już pisałam na str 87
    z tego ostatniego jest tekst:
    "Obserwacje dzieci z ZA jednoznacznie wskazują na dużo lepsze relacje tych osób z dorosłymi, niż rówieśnikami. Niekiedy z tego powodu dzieci te późno otrzymują diagnozę zaburzenia, bowiem, nie mając okazji do eskalacji negatywnych zachowań w grupie rówieśniczej, w domu wykazują je znacznie rzadziej. Wśród rówieśników natomiast ujawniają potrzebę akceptacji, rozumianą często jako potrzebę bycia w centrum"
    Wg mnie ktoś to zbyt szeroko to ujął, a bardziej chodzi właśnie o ciągnięcie dziecka do starszych (nie mówię o dorosłych) lub dużo młodszych wśród których będzie dominować, przewodniczyc. Ale to widać wyraźniej u dzieci szkolnych.
    Poczytaj wklejone linki bo czasami można znaleźć wiele wspólnych mianowników w zachowaniach własnego dziecka.
    --
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTime23 godzin temu
     permalink
    Teo napiszę wieczorem bo dopiero wróciłam, muszę odebrać dzieciaki i jakiś obiad "sklecić".
    -- ,
    • CommentAuthorjagodalg84
    • CommentTime21 godzin temu
     permalink
    Często ten Asperger wychodzi jak diagnozujemy dziecko i nagle się okazuje, że ktoś w rodzinie ma podobne cechy i nagle nas olśniewa.
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTime14 godzin temu
     permalink
    Teo tak w wielkim skrócie bo padam.
    Jak Nat była mała to zaczęłam zastanawiać się czy nie ma autyzmu/Aspergera.
    Ona długo nie mówiła nic tylko po swojemu.
    No ale w wieku ponad roku poszłam z nią do neurologopedy i babka po dokładnym, szczegółowym wywiadzie (ciąża, poród, leki jakie brałam itp, itd) uspokoiła mnie.
    Jak wiesz w ciąży musiałam leżeć, brałam sporo no-spy i wg niej mała będąc jeszcze w brzuchu miała ograniczone bodźce, które też mają znaczenie w rozwoju, do tego ta nospa, ktorą wlewali mi w szpitalu non stop przez kroplówkę ..itd, mówiła by dać jej czas bo ma prawo póżniej mówić, w dodatku wcześniak.
    No nic w wieku niespełna 2,5 lat mała poszła do przedszkola tam się rozgadała więc to też mnie uśpiło. Owszem miała wadę wymowy z rz, k, sz ale ta neurologopeda pięknie nią pokierowała, ja wiele godzin ćwiczyłam z nią w domu i w efekcie w tamtym roku przed wakacjami zakończyła przygodę z logopedką. Babka stwierdziła, że nie ma się do czego przyczepić.
    .
    Potem byłam w ciąży z Amelą tu było jeszcze gorzej bo prawie całą ciążę przeleżałam, do tego miesiąc w szpitalu. To głównie A się nią zajmował bo ja mogłam wstać tylko do toalety, nawet jadłam na leżąco . Młodsza siostra też wcześniak,bdo tego młodszy i też moja uwaga kręciła się bardziej wokół młodszej. Wydawało mi się, że Nat to rozumie bo nie jest już taka mała.. Nie będę już tego rozwijać ale jak się okazało to było złudne...
    Jak młodsza miała ok 2 lat zaczęło się niefajnie w domu.. W wielkim skrócie Nat jest mega zazdrosna o małą, jak sama mówi nienawidzi jej, nie chciała by ona była, z bardzo dobrej uczennicy spadła znacznie, nie chce się uczyć..
    Po rozmowie z psychologiem szkolnym doszłyśmy do wniosku, że traktuje małą jak rywalkę, która całkowicie odebrała jej matkę...- to naprawdę wielki skrót, w domu był armagedon to co wyprawiała by zwrócić na siebie uwagę że ona też istnieje.! Pomijam już nawet to ale tak pomyślałam o PPP bo i z matma ma problemy, ogólnie z koncentracją, skupieniem nadczymś uwagi.
    Jedyny czas kiedy się skupia to malowanie, rysowanie, tworzenie postaci z papieru, wycinanie, robienie makiet mieszkania z pudełek, z odwzorowaniem mebli itp no tu może godzinami siedzieć nad tym no i czytanie.

    Treść doklejona: 27.02.20 22:51
    Do tego znowu zaczęłam zastanawiać się nad tym aspergerem. Nie ma dużo koleżanek w klasie wśród rówieśników, że starszymi już bardziej, młodszymi też oprócz Ameli ale to z wynika z tego co pisałam wyżej. Lubi małe dzieci i starsze .
    Do tego od zawsze mówi co myśli pomimo, że wie że pewnych rzeczy nie wypada mówić, że można komuś sprawić przykrość ona mato gdzieś pomimo, że zna zasady współżycia społecznego. Jest mega wrażliwa . No a że mówi co myśli np jesteś gruba to i w klasie nie ma za dużo przyjaciół. Już jakiś czas apropo tego powrócił w mojej głowie temat Aspergera, nawet mówiłam o tym do męża, że bym się nie zdziwiła jeśliby miała.
    Wiele rzeczy jak mowa, wcześniactwo uśpiło we mnie wcześniejsze niepokoje i podejrzenia ale jest coś na rzeczy, te makiety mieszkania tak precyzyjne, misternie robione. Łatwo wpada w złość, wybiórczość jedzenia. Po tym jak rozmawiałam z pdycholog z PPP w poniedziałek babka stwierdziła to samo, że PODEJRZEWA.
    Ale żeby powiedzieć, że to Asperger nawet jak ma sporo rzeczy że spektrum to trzeba rzetelnej diagnozy, bo nie ma dwóch takim samych autystykow czy dwóch takich samych aspergerów.
    Stwierdziła nawet, że dzisiaj ma wrażenie że co któryś to autystyk czy Asperger bo jest to nadinterpretowane. Sama mówiła, że nawet dwóch psychiatrów może wydać różne diagnozy dla jednego i tego samego dziecka bo dzisiaj jeden nawet jak stwierdzi, że dziecko nie jest autystykiem czy aspergerem to daje ten punkt w diagnozie no bo dziecko ma problemy to dajmy a tym sposobem będzie miało terapię bo bez tego punktu nie przysługuje żadna terapia i to tak.
    Mówiła że można wydać rzetelna diagnozę ale trzeba chcieć spojrzeć na to jak jest naprawdę, zbadać porządnie a nie o tak.
    Czekamy więc na termin diagnozy.
    A i jeszcze Nat pisze strasznie, wogole nie przywiązuje do tego uwagi jak na dziewczynkę to tak w wielkim skrócie.

    Treść doklejona: 27.02.20 22:55
    A do tego mała, młodsza od grudniacishle mówi jak Twój Hugo, że nie chce do przedszkola. Jak pytam dlaczego to odpowiedź zawsze jest jedną bo tam jest nudno, uczą się głupich rzeczy jak dzidziusie i tak.
    W przedszkolu trzyma się na uboczu, jak Twoja Nina panie mówią że jest grzeczniutka, ugodowa, nie ma z nią żadnych konfliktów, ale nie lgnie do dzieci. Zawsze ja chwalą, że dziecko anioł. W domu nauczyła się że musi się bronić i walczyć bo Nat bardzo jej dokucza i się już tak nie daje jak kiedyś.

    Treść doklejona: 27.02.20 22:58
    Przepraszam za błędy ale padam po ciężkim dniu i już nie będę poprawiała.
    -- ,
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTime4 godzin temu zmieniony
     permalink
    Dostałam "Wielospecjalistyczną ocenę funkcjonowania" Fryderyka po półrocznym pobycie w przedszkolu. 7 stron A4 tekstu - wypunktowałam najważniejsze kwestie.

    1. Strefa fizyczna
    - wykonuje większość zadań sprawnościowych, przy niektórych wymaga wsparcia terapeuty
    - uczestniczy w zabawach ruchowych - rytmiczne, muzyczne, naśladowcze (z przyborami lub bez)
    - wchodzi po schodach krokiem naprzemiennym, schodzi krokiem dostawnym
    - samodzielny na placu zabaw (wspina się bez lęku)
    - wykonuje większość czynności samoobsługowych i pielęgnacyjnych
    - od listopada bez pieluchy – trening czystości polega komunikowaniu potrzeb za pomocą komunikacji obrazkowej PECS (zaczął sporadycznie komunikować obrazkowo, ale nastąpił regres)
    - postęp w sferze naśladownictwa
    - znaczny postęp w zakresie motoryki małej i dużej, samodzielności oraz zmysłu równowagi

    2. Strefa emocjonalna
    - plastyczność zachowań niewerbalnych – okazywanie emocji
    - początkowe bardzo liczne i bardzo intensywne zachowania trudne (kilkugodzinny krzyk, rzucanie po podłodze, bicie po twarzy – okazywał w ten sposób niechęć do wykonywania zadań, jedzenia posiłków) – zachowanie te uległy minimalizacji po wprowadzeniu jasnych zasad i gospodarki żetonowej (żeton za dobre zachowanie – komplet 5-ciu żetonów=nagroda)
    - problemy z odmową (lubi, kiedy jest po jego myśli)

    3. Strefa społeczna
    - zauważalna relacja trójstronna, uwspólnianie pola uwagi, nawiązywanie i podtrzymywanie kontaktu wzrokowego
    - dialog toniczny prawidłowy
    - chętnie uczestniczy w proponowanych zajęciach grupowych
    - podczas zabaw społecznych odnajduje się wśród reguł i współdziałania z rówieśnikami
    - w zabawie swobodnej, ze względu na ograniczony repertuar zachowań społecznych, nadal wymaga pełnego wsparcia terapeuty, by relacja rówieśnicza była nawiązana i utrzymana
    - stosuje się do norm i zasad w swojej sali, ale poza nią pojawiają się zachowania trudne (w czasie zajęć w innych grupach, na dyżurach opiekuńczych)
    - zabawa swobodna ma charakter równoległy – potrafi bawić się funkcjonalnie (auta, zwierzęta, zestaw lekarza), ale szybko się nudzi (duża przerzutność uwagi)
    - nie wchodzi w role podczas zabawy
    - lubi lepienie z plasteliny, nie formuje jednak znaczących kształtów
    - nie bawi się konstrukcyjnie klockami (niechętnie bawi się wg albumów instruktażowych)
    - nie wykonuje zabaw paluszkowych, np. kosi kosi, idzie rak nieborak, ale cieszy się, gdy wykonuje je osoba dorosła
    - chętnie ogląda książki – podchodzi z książką do osoby dorosłej i komunikuje, żeby mu poczytała
    - podczas wyjść społecznych, np. do sklepu, korzysta z planu – aby wiedział, co wydarzy się w najbliższej przyszłości, co da mu poczucie bezpieczeństwa i zniweluje zachowania trudne

    4. Strefa poznawcza
    - ma wprowadzoną obrazkową komunikację alternatywną PECS (obecnie IV faza)
    - komunikuje się też pojedynczymi gestami makatonu (koniec, proszę, jeszcze)
    - występuje wskazywanie preżądające i preinformujące
    - na zajęciach plastycznych wykazuje zaangażowanie, ale wymaga wspomagania terapeuty (tzw. „cienia”) przy wykonywaniu precyzyjnych ruchów manualnych i ćwiczeń grafomotorycznych
    - opanował umiejętność czekania na swoją kolej (wcześniej brak)
    - podczas zajęć wykazuje skupienie, aktywnie uczestniczy w zadaniach, chętnie podejmuje nowe wyzwania
    - bardzo dobrze radzi sobie z zadaniami z analizy i syntezy wzrokowej
    - wymaga wsparcia przy ćwiczeniach lewopółkulowych
    - chętnie uczestniczy w czytaniu uczestniczącym ACC (wskazuje na polecenie i powtarza wyrazy – mowa zniekształcona)

    5. Ocena zajęć rewalidacyjnych
    - potrafi znaleźć i dopasować do siebie takie same obrazki, różnicuje onomatopeje
    - zazwyczaj adekwatnie reaguje na polecenia
    - problemem jest częsty brak motywacji i zachowanie trudne (pisk, wrzask) – praca na tabliczce żetonowej nie zawsze jest wystarczająco motywująca do zmiany postawy (zachowanie trudne zaburzają przebieg zajęć)

    6. Ocena zajęć logopedycznych
    - występuje dyslalia wieloraka i obniżona sprawność narządów artykulacyjnych
    - próbuje naśladować ruchy narządów artykulacyjnych
    - największą trudność stanowi naśladowanie ruchów języka (do sprawdzenia wędzidełko i zgryz)
    - pozwala sobie na masaż wewnętrzny i zewnętrzny twarzy
    - obecne są podstawy komunikacji – wskazywanie, sprawdzanie reakcji drugiej osoby
    - naśladuje proste ruchy motoryki małej
    - rozumie wymianę podczas interakcji
    - wypowiada samogłoski, proste sylaby oraz niektóre wyrażenia dźwiękonaśladowcze i proste wyrazy
    - zaczyna różnicować coraz więcej rzeczowników (konkrety oraz materiał obrazkowy)
    - wykorzystuje zdobytą wiedzę w rzeczywistości
    - rozumie proste czynności i dość dużo prostych poleceń, wskazuje części ciała
    - adekwatnie do sytuacji używa słów "tak" i "nie"
    - rozdziela klocki wg koloru i kształtu, zaczął (jeszcze z błędami) segregować wg przeznaczenia
    - zaczyna powoli kontynuować sekwencję 2-elementową
    - od września poczynił postępy w rozwoju i rozumieniu mowy, lepiej współpracuje i wykonuje zadania

    7. Dieta
    - rodzice od września codziennie prowadzą dzienniczek żywieniowy (godzina - ilość i jakość posiłku, godzina - mocz i stolec)
    - rodzice przeprowadzili bardzo szerokie spektrum badań laboratoryjnych (dotychczasowe badania nie wskazały organicznego podłoża zaburzeń odżywiania)
    - we wrześniu nie chciał w przedszkolu jeść – domowa dieta charakteryzowała się niską wartością odżywczą i wybiórczością pokarmową
    - wprowadzenie zmian (wycofanie cukru i produktów zawierających cukry, soków owocowych i żywności wysokoprzetworzonej) spowodowało, że zaczął jeść – obecnie bardzo chętnie je wszystko (terapeuci nie obserwują wybiórczości pokarmowej)

    Podsumowanie i zalecenia
    1. Nie przejawia zachowań agresywnych i autodestrukcyjnych – nie jest konieczna współpraca z psychologiem. Zachowania trudne obecnie przepracowuje się elementami metody behawioralnej.
    2. Kontynuacja zajęć rehabilitacyjnych i SI.
    3. Praca nad rozwojem komunikacji – poszerzanie słownika czynnego i biernego komunikacji obrazkowej PECS.
    4. Kształtowanie umiejętności zabawy symbolicznej i tematycznej, również z rówieśnikami.
    5. Intensywna stymulacja sfer rozwojowych.
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.