Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • CommentAuthora_net_a
    • CommentTimeDec 29th 2017
     permalink
    U nas też właśnie się udało odpieluchowanie. Dziękuję za radę, którą tu znalazłam, czyli żeby z gołą pupą dzieciak latał. W majtach lała pod siebie, drugiego dnia zdjęliśmy majty i od tego czasu ani jednej!! wpadki. Dzięki :heartbounce: sama bym nie pomyślała o tym.
    Co prawda latanie na golasa od pasa w dół przypłaciliśmy katarem, ale warto było :tooth:
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeDec 29th 2017
     permalink
    U nas od latania z gołym tylkiem szkarlatyna, więc ciesz się babo :wink::wink::wink:
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeDec 30th 2017 zmieniony
     permalink
    Musiał załapać gdzieś bo to na pewno nie od latania z gołym tylkiem ;) to zakaźne dziadostwo i pewnie Nina zaraz poleci i byc może Ty i mąż, jak nie przechodzilscie. Przy szkarlatynie zawsze antybol jest grany Teo :)
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeDec 30th 2017 zmieniony
     permalink
    Kasia przeciez się śmieje, to był taki żart sytuacyjny
    :wink::wink::wink:

    No właśnie jestem ciekawa czy Nina złapie.
    Ja już kiedyś miałam jak byłam mała, ale to nie ma znaczenia prawda?
    Oraz mnie od nich się żadne gówna nie łapią, oprócz jelitowek. Te zbieram jak grzyby po deszczu. Więc może mi się znowu uda.....
    A z antybiotykiem szok szok, bo myślałam że to typowa wirusówka jest, jak ospa czy coś.
    A tu takie zaskoczenie.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeDec 30th 2017
     permalink
    Mój syn szkarlatynę miał dwa lub 3 razy... Szkarlatyna niestety nie daje odporności ;(
    --
    •  
      CommentAuthormooniia
    • CommentTimeDec 30th 2017
     permalink
    szkarlatyna to paciorkowce, jeden będzie miał angine, drugi szkarlatynę a trzeci nic ;)
    -- mama piątki :)
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeDec 31st 2017
     permalink
    A my właśnie ze szpitala wróciliśmy, mamy typowe powikłanie tzn zapalenie oskrzeli. W pakiecie ze szkarlatyną. Typowe dla astmatyków ponoć. Chcieli nas zostawić ale ublagalam że do jutro będziemy walczyć w domu i właśnie jedzie berodual w inhalacjach bo Hug dostał dusznosci.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeDec 31st 2017
     permalink
    O Kurczę ;(...
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeDec 31st 2017
     permalink
    TEO, zdrowia!
    --
    •  
      CommentAuthormadziauk
    • CommentTimeJan 1st 2018
     permalink
    Teorka - zdrowka!
    --
    •  
      CommentAuthorDaisy1991
    • CommentTimeJan 2nd 2018
     permalink
    Teorka, zdrówka! Nie wiedziałam nawet że szkarlatynę jeszcze można złapać, zawsze mi się kojarzyła z zamierzchłą przeszłością :shocked:
    U nas od czasu szczepienia spokój, nie wiem czy przypadek czy co, ale mam nadzieję że jak najdłużej będziemy zdrowe.
    Zaglądam żeby życzyć Wam Szczęśliwego Nowego Roku, dużo zdrówka i grzecznych dzieci :wink:
    -- [url=http://www.suwaczki.com/]
    • CommentAuthorGosia8510
    • CommentTimeJan 4th 2018 zmieniony
     permalink
    Dziewczyny doradźcie mi coś :-)
    Otóż mieszkamy z babcią moją Teściową-ona ma swoją część domu. Często do nas przychodzi i wyłącznie bawi się z dziećmi-mają niespełna rok. Ciągle je nosi, zabawia, wyglupia się itd. Nie ważne że dziecko kupę zrobiło, ale je nosi, bo ona nie czuje;-) Doszło do tego, że dzieci wolą ją niż rodziców! A ja popadam w paranoję powoli. Chce mi się płakać jak do niej lecą a nie do mnie. Czy dzieci powinny się same bawic, a dorośli być tylko obok, czy faktycznie trzeba nad nimi skakać i trajkotac non stop, nosić itd. Nie chce ich rozpiescic, a wychowywać normalnie. A może przesadzam i faktycznie dać babci wnuki do zabawy? Doradźcie mi proszę.
    Jeszcze jedno, nawet normalnie ich nakarmić nie mogę, gdy babcia jest obok, no bo wolą być wzięte na rączki....
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 4th 2018
     permalink
    Gosia, dawaj babcie do mnie :). Chętnie bym skorzystała.

    Ale poważnie mówiąc, to Ci powiem, że mojej mamy teściowa była taka sama. Jak już wpadała to najlepiej na miesiąc i wówczas niańczyła nas maksymalnie. mama bała się tego samego co Ty, ale nic z tych rzeczy. Ani nie byłyśmy rozpieszczone, ani niewychowane, ani tej matki mniej nie kochałyśmy. Wolałyśmy bawić się z babcią, bo miała dla nas "ten" czas, miała cierpliwość, była "cała" dla nas.

    Mama się tylko bała co będzie jak teściowa wyjedzie, czy nie obciążymy ją "wymaganiami", do których przyzwyczajała nas babcia. Nic tych rzeczy. Babcia wpadała non stop, na długo, ale kiedy wyjeżdżała se te "kwiatki w domu podlać", to nie robiłyśmy problemu...

    Dzieci są mądre.
    --
    •  
      CommentAuthorlecia_28
    • CommentTimeJan 4th 2018
     permalink
    Mieszkam w Irlandii tez bym taka babcie chiala:wink: bylo tak na poczatku jak sie Dawidke urodzil ze mnie irytowalo troche jak go dziadki nosili zabawiali (rodzice przyjezdzali na 2-3tyg dwa razy w roku) teraz chetnie bym ich oddala, niech sobie nosza, niech zabawiaja byle bym ja spokojnie mogla obiad ugotowac, zmywanie skonczyc. Nic mnie tak nie cieszy jak dzieci begnace do dziedkow zamiast po raz setny wolac mnie. A dziadki sa coraz starsze, wkrotce nie dadza rady tyle nosic wszak dzieci coraz ciezsze, im wiecej wnukow tym tez zapal dziadkow maleje:wink:
    --
    • CommentAuthorGosia8510
    • CommentTimeJan 4th 2018
     permalink
    Tylko to wygląda obecnie tak, że jak babcia wychodzi to one w ryk, a ja sama wtedy muszę je uspokajać ogarniać obowiązki domowe, musze je same zostawić wtedy, nawet gdy zaczynają płakać, bo im się zabawka znudziła albo po prostu przestały być na rączkach. A babcia na każde ich zakwilenie to nosi, to husta itd byle się usmiechalo;-)
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeJan 4th 2018
     permalink
    Gosiu, ja w domu zawsze chyba będę ta gorsza bo jako matka wymagam i wprowadzam w życie. Teraz rozumiem swoją mamę w okresie mojego dzieciństwa. Tato, babcia, Dziadzia, wujek do zabawy.
    Ciesz się, korzystaj z chwili kiedy ktoś Cie odciaza a dzieci są zajęte zabawa. Poproś tylko babcie żeby nie nosiła na rekach tylko w miarę potrzeby tulila na siedząca (na podłodze itp). Dzieci nie rozumieją emocji, dopiero z czasem się ich nauczą i będą kontrolować. Uprzedzaj, że babcia zaraz wychodzi, machaj razem z nimi babci i szybko odwróc uwagę zabawę. Czasu potrzeba i oswoja temat.
    --
    •  
      CommentAuthorlecia_28
    • CommentTimeJan 4th 2018
     permalink
    Gosia8510: Tylko to wygląda obecnie tak, że jak babcia wychodzi to one w ryk, a ja sama wtedy muszę je uspokajać ogarniać obowiązki domowe, musze je same zostawić wtedy,

    no wiadomo tylko ze ja tak mam caly czas, bez tych krotkich chwil kiedy ktos ich zajmie:wink: chwile sie pobawia, a potem jest "mamoooooo" albo sie bija. No nie wiem u mnie przynajmniej nie ma tak ze mi sie dzieci "nauczyly" same bawic mimo ze zadna babcia nigdy na stale nie zabawiala.
    --
    •  
      CommentAuthorMalisiek
    • CommentTimeJan 4th 2018 zmieniony
     permalink
    Ja z moimi dziewczynami mam fajnie, bo potrafią się razem bawić. Wiadomo, że są kłótnie i przepychanki o tą samą zabawkę, ale ogólnie tragedii nie ma. Malują razem, budują z klocków, bawią się lalkami, domkiem, playdoh i innymi. Albo budują sobie jakieś domki i zjeżdżalnie na łóżku, a ja w spokoju mogę zrobić, to co mam do zrobienia. A jeśli marudzą, bo zabawa im się znudzi, to puszczam bajki i sobie śpiewają i tańcza, albo siedzą i oglądają. A jak któraś dostanie ode mnie opierdziel, bo coś nabroi, to leci do drugiej się przytulać :tooth:

    A co do noszenia - ja obie dziewczyny zawsze mało nosiłam, bo nie dawałam rady, ale np moja mama nosiła i mój mąż i one zawsze do nich leciały, jak chciały na ręce, wiedziały, że do mnie nie ma co, jak chciały być noszone po pokoju ;) Tak samo jak wiedzą, że dziadek im wszystko da, co sobie wymyślą(i zbiera za to opierdziel).
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJan 4th 2018
     permalink
    Malisiek: A jak któraś dostanie ode mnie opierdziel, bo coś nabroi, to leci do drugiej się przytulać


    Heh mój Hug jak tylko jest w jakimś "niebezpieczeństwie" z mojej strony tzn ma dostać karę, chcę mu podać antybiotyk etc [nie znosi tego] to rozpaczliwie biega po domu szukając siostry, woła Niania Niania, a jak ją znajdzie to wczepia się w nią jak miś koala i mówi do niej z błagalnym wzrokiem "Niania tatunkuuuu" :cry::cry: :heartbounce:
    Najgorsze jest to, że wtedy nie mogę nic zrobić, bo ona taka wrażliwa na krzywdę, że chyba by jej serce pękło gdybym go od niej odczepiła :shocked:

    Dziękuję także przy okazji za życzenia zdrowia dla Huga.
    Dzisiaj mogę powiedzieć, że wychodzimy na prostą.
    Po drodze mnie sponiewierał jakiś paskudny szkarlatynopodobny wiruch, ale też już mogę napisać, że będę żyć :devil:
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJan 5th 2018
     permalink
    A moja starsza podchodzi do ryczącego o bzdurę brata i mówi „ogarnij się chłopcze, źle zrobiłeś i musisz się pogodzić z konsekwencją” :shocked: hahahaha
  1.  permalink
    TEORKA: Niania Niania, a jak ją znajdzie to wczepia się w nią jak miś koala i mówi do niej z błagalnym wzrokiem "Niania tatunkuuuu" Najgorsze jest to, że wtedy nie mogę nic zrobić, bo ona taka wrażliwa na krzywdę, że chyba by jej serce pękło gdybym go od niej odczepiła
    - spryciarz hi hi


    IwonkaLA: A moja starsza podchodzi do ryczącego o bzdurę brata i mówi „ogarnij się chłopcze, źle zrobiłeś i musisz się pogodzić z konsekwencją”
    - ha ha, dobreee.
    --
  2.  permalink
    Teo moja znajoma tak złapała bistonke od dzieci. Mówiła, że masakra. Dwiw noce nie spała.
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorDaisy1991
    • CommentTimeJan 7th 2018
     permalink
    IwonkaLA ale się uśmiałam :tongue: dobra agentka, a w jakim jest wieku?
    Gosia8510: Czy dzieci powinny się same bawic, a dorośli być tylko obok, czy faktycznie trzeba nad nimi skakać i trajkotac non stop, nosić itd. Nie chce ich rozpiescic, a wychowywać normalnie. A może przesadzam i faktycznie dać babci wnuki do zabawy? Doradźcie mi proszę.
    /
    Nie mam zbyt dużego doświadczenia, ale wydaje mi się że dziadkowie, ciocie są od rozpieszczania właśnie :) O ile teściowa nie siedzi u Was 24/7 to raczej wszystko jest w granicach normy. Chociaż rozumiem Twoje obiekcje, mnie np. drażni jak ktoś się pieści przy Młodej, albo jak np. z babciami ogląda książeczkę na obrazku jest lew, a one mówią że to kot, albo jest jeleń a one mówią ze to koń, bo "nie ma co dziecku w głowie mieszać, jest jeszcze za mała" :confused: ale walczę z tym, tak naprawdę jak coś nam nie pasuje jako rodzicom, to myślę że możemy poprosić dziadków/ciocie/wujków żeby tak nie robili :wink:
    u nas jest tak, że w domu Laura bardzo ładnie się bawi sama, a jak jest u dziadków to wtedy sama mało się bawi, a chce żeby więcej uwagi jej poświęcać, dzieciaczki są mądre i wiedzą przy kim co im wolno :wink:
    I nie przejmuj się, przecież dzieciaczki Cię kochają
    -- [url=http://www.suwaczki.com/]
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJan 8th 2018
     permalink
    Daisy1991: a w jakim jest wieku?


    Córka wczoraj skończyła 6,5 roku :smile:
  3.  permalink
    Dziewczyny proszę o poradę w zakresie nawilżacza. Jaki kupić? Miałam jeden ale nie można umyć go całego w środku więc nie używam. Na ciepłą pare czy zimną?
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 10th 2018
     permalink
    no dobra, pora najwyższa zmienić drużynę ;)
    wszak od wczoraj Klarka roczniak :cool:
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJan 10th 2018
     permalink
    Witajcie ! :flowers::hugging::tooth:
    --
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeJan 10th 2018
     permalink
    Ale to zlecialo :D a pamiętam jak się urodziła i ile emocji było :)
    --
    •  
      CommentAuthorHaniutka
    • CommentTimeJan 10th 2018
     permalink
    Srebrzynko też się nad tym zastanawiałam i ostatecznie wieszam wilgotne ręczniki na kaloryferach w naszych sypialniach.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJan 11th 2018 zmieniony
     permalink
    Promocja 2+2 w Rossmannie (weź dwa produkty, dwa dodatkowe w gratisie). W kategorii dla dzieci żywność i pielegnacja.
    --
    • CommentAuthorGosia8510
    • CommentTimeJan 11th 2018 zmieniony
     permalink
    Dzięki za rady odnośnie babci, dzieci i ich wychowywania. Ja wrzucilam na luz, miałam pogadanke z babcią-teściową, poprosiłam ją nie tylko o bawienie się z nimi, ale również karmienia, przewijania. Efekt? Babcia sama z siebie rzadziej nas odwiedza;-)
    •  
      CommentAuthorDaisy1991
    • CommentTimeJan 11th 2018
     permalink
    Gosia dobrze że poszło po Twojej myśli! ;)
    -- [url=http://www.suwaczki.com/]
  4.  permalink
    Dziewczyny maz moj najlepsze w swiecie :P zgubil ksiazeczke dziecka wraz z karta NFZ.. o ile karte wiem, ze wyrobie a ksiazeczke??
    --
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeJan 12th 2018
     permalink
    Hm a gdzie mógł zgubić? Może jakieś ogłoszenie dajcie z telefonem do Was.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJan 12th 2018
     permalink
    Miałaś w książeczce wpisany adres dziecka? Jeśli tak, to może ktoś uczciwy Wam przyniesie.
    Ja adres mam. Chyba dopiszę jeszcze numer telefonu, bo w razie podobnej akcji, szybciej nas namierzą.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 12th 2018
     permalink
    Madzik, książeczka to nie jest wielki problem. Kupujesz nową i zanosisz do przychodni, tam wpisują to co się uda odzyskać. Część nawet sama możesz wpisać. Koleżanka moja też zgubiła i jak się okazało to jest najmniejszy problem, bo wszystko jest przeciez w dokumentacji medycznej w przychodni i można odzyskać większość informacji.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJan 12th 2018
     permalink
    A ja wogole nigdzie nie zabieram książeczek i nikt nigdy mnie o nie nie pytał. Wszędzie tylko pesel chcą. Pomijam że książeczki moich dzieci i tak puste :wink:
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJan 12th 2018 zmieniony
     permalink
    TEORKA: nikt nigdy mnie o nie nie pytał. Wszędzie tylko pesel chcą

    U nas, po uzupełnieniu danych okołoporodowych, książeczki chcieli tylko przy bilansach i szczepieniach (Heniu). Fryc bilansu żadnego jeszcze nie miał, nie zaszczepiony na nic, więc jego książeczka świeci pustkami. Osobiście wypełniam tylko (z grubsza) wykresy wagi i wzrostu, jak mi się przypomni.

    W książeczce Henia (w nowych tego nie ma) mam tabelę postępów i umiejętności dziecka - okienka do zaznaczania, co w którym miesiącu dziecko potrafiło (wiek 0-24 miesiące). Mam to wypełnione - kiedyś pediatra to zauważyła i była w ciężkim szoku. Powiedziała, że NIKT tego nie uzupełniał i pierwszy raz widzi wypełnione :tooth:
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJan 12th 2018 zmieniony
     permalink
    U Nas w książeczce jest krta szczepień (wiem wiem, w każdej jest :P) oraz mam wpisywane RTG, a mieliśmy kilka...
    Poza tym Hmm...zdarzają się zapytania o książeczkę, ale nic więcej w niej nie jest prócz informacji z wizyt położnej po porodzie oraz samego porodu i wypisu do domu.
    Ale to to tak więcej niż w mojej starej książeczce zdrowia :D
    •  
      CommentAuthorserratia
    • CommentTimeJan 12th 2018
     permalink
    U moich dziewczyn od porodu w obu książeczkach nic nie wpisane :) zero bilansów, szczepień. To już sie do mopsu nadaje zapewne.
    A jak chcesz dane odzyskać, to niech Ci przychodnia nowa książeczkę wypisze - już widzę zapał piguły w rejestracji :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 12th 2018
     permalink
    No dokładnie, w książeczki to tylko bilanse, szczepienia... Nie mniej zawsze w szpitalu wołają gdy lezymy, ale... Nie zauważyłam by kiedykolwiek tam odnotowali pobyt. No, może ze dwa razy. Pewnie kontroluja kalendarz szczepień i tyle.

    Dlatego jak wsiąknie mi książeczka, to bez paniki, bo to co "najważniejsze" da się odpisać z przychodni.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJan 12th 2018
     permalink
    No właśnie nam w szpitalu nawet nie kazali pokazywać, więc może to zależy od ordynatora ?
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 12th 2018
     permalink
    u mnie nigdy nie chcieli książeczek. nawet w szpitalach.
    -- [/url]
  5.  permalink
    No ja daje u lekarki i mi wpisuje zawsze wizyty i zalecone leki itp - zawsze wygodniej niz te karteczki nosic.. Niewiem gdzie zgubil. Do przychodni dzwonilam i nie ma.. adres est na bank a i chyba nr telefonu bo zbierali przy wywiadzie przed porodem.. zgubiona w polowie grudnia wiec juz nikt nie da. On oczywiscie niewie gdzie jest, mowi ze do torby wlozyl ino szkoda ze jej tam nie ma..
    A co do samej ksiazeczki to mnie moja po latach fajnie sie przeglada - taka pamiatka ;)
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJan 12th 2018
     permalink
    Hahahah gdyby u mnie były wpisywane wizyty i zalecenia z lekami, to wlasnie konczylibtsny pewnie trzecia książeczkę :neutral::rolling:
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 12th 2018
     permalink
    U nas pewnie też byłaby pełniuteńka, gdyby każdą wizytę zapisywano. Ale co do pobytów w szpitalach to byłoby idealnie, gdyby lekarzom chciało sie pisać, bo powiem szczerze, że wycieczki z cała dokumentacja Dawidka tylko po to, że może którys z lekarzy nagle zechce to przejrzeć jest wkurzające. on tego tyle, że jadąc do lekarza zakładam plecak :P. A tak, to brałabym książeczke i już, bo te wpisy, które mam są wystarczające.

    Madzik, podejrzewam, że ta książeczka się znajdzie.
    --
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeJan 14th 2018
     permalink
    Co dajecie swoim dzieciom na kolacje? Mamy jakis bunt na mlekoale właśnie tylko przed spaniem bo rano pije bez problemu :/
    --
    •  
      CommentAuthorserratia
    • CommentTimeJan 14th 2018
     permalink
    Moje zawsze jedzą kasze, owsianki z owocami, bez mleka. Kanapki, różne pasty: z awokado, z wędzonej makreli, jajek. Czasem placuszki z jabłkiem, jagodami lub bananem.
    --
  6.  permalink
    Normalne kanapki jak starszy brat.
    --
    •  
      CommentAuthorDaisy1991
    • CommentTimeJan 15th 2018
     permalink
    U nas kanapeczki zazwyczaj na kolację, młoda ma bunt na kaszki odkąd jakieś 10mc skończyła nie ruszy za nic. Robimy tak, że kolacja zazwyczaj koło 19-19:30maks, kanapeczki, warzywka jakieś, sama zajada, a do spania o 21 mleko w butli :)
    a jak dajesz mleko przed spaniem? W łóżeczku na leżąco? Czy na siedząco? Laura pije na leżąco i tak zasypia, ale siostrzeniec miał tak od jakiegoś roku, nawet wcześniej że jak na leżąco jadł to później wymiotował, albo brzuch go bolał i nie mógł spać, więc dawali mu na pół siedząco, a później odbić i do spania dopiero.
    -- [url=http://www.suwaczki.com/]
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.