Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorjeżynka
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    isiula: - orzeczenie o niepełnosprawności (jeśli dziecko posiada)
    - wyniki badań psychologicznych, pedagogicznych, lekarskich

    Pasują chyba nawet te dwa. O niepełnosprsawności nie jest orzeczenie tylko zaświadczenie dla zespołu orzekającego o niepełnosprawności.
    -- [/url]
    • CommentAuthoradda78
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    hej,
    mamtylko chwilke czasu,ale podczytuje was regularnie..
    mam wcześniaka z wagą ur. 1200 w 31 tyg.ciąży..
    mały w kwietniu berdzie miał 2 latka.. jest opóźniony psycho-ruchowo..był kilka razy na spotkaniach z logopedką, i psycholożką...mial rowniez terapie ruchową.. fizjoterapaeutka zaproponowała KNILA
    mówi parę słów-dokładnie 4 i dużo po swojemu..:) niedawno zaczął chodzić
    szczepiony,ale z całych si l staramy się odłożyć mmr...y
    pozdrawiam serdecznie..
    --
    •  
      CommentAuthorisiula
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    jeżynka: Pasują chyba nawet te dwa. O niepełnosprsawności nie jest orzeczenie tylko zaświadczenie dla zespołu orzekającego o niepełnosprawności.

    No ale to dwie inne sprawy. Orzeczenie o niepełnosprawności wydaje Powiatowy Zespół ds Orzekania o Niepełnosprawności (PZOON), a opinię o potrzebie WWR - Poradnia PP.

    Witaj Adda :)
    adda78: szczepiony,ale z całych si l staramy się odłożyć mmr...y

    Odkładajcie ile się da, neurolog może Wam wystawić zaświadczenie o odroczeniu jak synek ma problemy neurologiczne.
    Ja w życiu romana nie dam tego Stasiowi wstrzyknąć, choćby mnie ze skóry obdzierali.
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    A ja tak z innej beczki... Jezynka! Ty tam w tym pisemku masz zalecenie badanie bakterii candida w kale.... Robiła któreś z Was? Bo słyszałam, że w PL kiepsko badają... No i napiszcie mi ile takie badanko kosztuje?
    --
    •  
      CommentAuthorgilese
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    jeżynko zabierz tą diagnozę autyzmu do ppp i wypełnij wniosek (są dwa pierwszy to wniosek o badanie, drugi to wniosek do zespołu orzekającego), w ppp nie ma lekarzy więc bardzo dobrze że diagnozę zrobiłaś gdzie indziej, dodatkowo możesz zabrać ze sobą wszystkie papiery jakie posiadasz. Do zespołu orzekającego oprócz diagnozy medycznej potrzebna jest jeszcze diagnoza psychologiczna, pedagogiczna i logopedyczna, jeśli nie masz takich diagnoz na piśmie ppp sobie uzupełni. Ale najważniejsze już masz diagnozę medyczną, bez tego nic nie zdziałasz w ppp.
    --
    •  
      CommentAuthorjeżynka
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    gilese: Do zespołu orzekającego oprócz diagnozy medycznej potrzebna jest jeszcze diagnoza psychologiczna, pedagogiczna i logopedyczna, jeśli nie masz takich diagnoz na piśmie ppp sobie uzupełni. Ale najważniejsze już masz diagnozę medyczną, bez tego nic nie zdziałasz w ppp.

    No ale przecież tę diagnozę robili - psycholog, pedagog i psychiatra :( Nic nie rozumiem.

    Treść doklejona: 17.12.14 22:23
    Specjalnie poszliśmy do Scolar , aby ocenił ja zespół w jednym czasie.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorgilese
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    Ja rozumiem bo to moja działka :) Przy diagnozie autyzmu dostałaś tylko to tak? Nie masz osobnych diagnoz od psychologa, logopedy i pedagoga? Oni robią takie diagnozy funkcjonalne określają poziom rozwoju w poszczególnych aspektach i to opisują, potem zbiera się to do kupy (razem z tą diagnozą medyczną) i pisze się opinię o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju.

    Tak naprawdę autyzm może zdiagnozować lekarz (najczęściej psychiatra, może też neurolog), oni robili to w zespole bo każda szanująca się poradnia nie pozwoli sobie na taką jednostronną opinię lekarską. Ale tak naprawdę głos decydujący ma lekarz, psycholog i pedagog to tylko głos doradczy (który najczęściej odwala czarną robotę za lekarza).
    --
    •  
      CommentAuthorjeżynka
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    Poziom rozwoju mamy też opisany w wynikach neurologopedycznych, gdzie jest procentowo opisane wszystko +poziom inteligencji. Nie wiem czy to to.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorgilese
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    To może być to :) Weź to najlepiej do poradni, pokserują sobie wszystko, ale Hanię pewnie ktoś i tak będzie chciał zobaczyć, dobrze jest wiedzieć jak chociaż wygląda dziecko i kojarzyć o kim się pisze opinię, która będzie ważna do rozpoczęcia szkoły podstawowej :)
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    jeżynko zabierz tą diagnozę autyzmu do ppp i wypełnij wniosek


    żeby to było takie proste... Ja przeszłam przez całą procedurę diagnozowania dawidka i żadna poradnia nie respektowała badań innej poradni ;) I a piać od nowa ;(.

    Tak naprawdę autyzm może zdiagnozować lekarz (najczęściej psychiatra, może też neurolog)


    Dokładnie. Nam diagnozę postawił neurolog, ale np. do załatwienia SUO oraz np. orzeczenia o niepełnosprawności dostarczyć musiałam tez opinie PPP i neurologa. Po prostu trzeba wszędzie pójść, żeby potem pozałatwiać te terapie....
    Do przedszkola specjalnego też wszystkie poradnie swoje dokumenty wydać musiały...

    U nas neurolog robi tak: daje skierowanie do szpitala. Tam przez trzy dni dziecko jest obserwowane przez psychologa, neurologa, logopedę... Dziecko przechodzi badanie EEG, a za jakiś czas MRI. badają też krew na choroby genetyczne i metaboliczne... No i Na podstawie tych badań powstaje diagnoza. PPP nie respektuje tej diagnozy i sobie zaś idę z dzieckiem na kolejne badania ;) itp, itd.... długa baja...

    A najgorsze, że jak chcę przedłuzyc orzeczenie o niepełnosprawności to po roku zaś badania w PPP plus od lekarza... i potem jeszcze komisja...

    Jedna wielka papierologia i załatwianie...
    --
    •  
      CommentAuthoryolka32
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    Monia, pisalas na poprzedniej stronie ze Dawidek ma 50% cech autystycznyvh ktore z wiekiem coraz bardziej sa widoczne..
    Moglabys napisac w skrocie na czym to polega.
    Pytam bo Twoj Dawid jest chyba najstarszym, zdiagnozowanym autystykiem na tym forum dlatego jestem ciekawa jak to jest z ciut starszymi dziecmi.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeDec 17th 2014
     permalink
    Oj są tu tez starsi ;)
    - Dawidek jest pozornie głuchy, gada po Polsku (oraz angielsku) ale także stworzył swój własny język, który rozumie tylko on. Ma fiksacje. czesto macha rączkami (ale krótkotrwale), histerie (choc juz były opanowane to po szpitalu turbo), stymulacje, i inne tam... nic nie wypije z kubka, włącza mu się wybiórczość jedzenia.

    Ale mówi (chociaż brak u niego mowy funkcjonalnej), patrzy jak chce cos powiedzieć i gdy Ty do niego mówisz (a on łaskawie usłyszy), nie boi się dotyku, hałasu, uwielbia chodzić boso po różnych powierzchniach... Uwielbia towarzystwo, obecnie wykonuje polecenia, uspołecznia się...
    --
    •  
      CommentAuthorjeżynka
    • CommentTimeDec 18th 2014
     permalink
    Monia502: żeby to było takie proste... Ja przeszłam przez całą procedurę diagnozowania dawidka i żadna poradnia nie respektowała badań innej poradni ;) I a piać od nowa ;(.

    Monia - to dlaczego oni wskazują że diagnozę właśnie w Scolar miałam zrobić bo sami nie robią bo nie mają lekarzy? Poza tym jak mogą nie respektować - przecież to podpisuje lekarz i ma wartość. Na jakiej ppodstawie niby odmawiali uznania?
    http://www.ppp.wolomin.pl/index.php/oczecznictwo
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthoryolka32
    • CommentTimeDec 18th 2014
     permalink
    Monia co masz na mysli piszac "brak mowy funkcjonalnej"?


    Dawidek mowi ale niczemu to nie sluzy?? Nie pyta o jedzenie, nie prosi o to czy o tamto, nie zglasza potrzeb zadnych, nie informuje o niczym? Ja tak rozumuem to pojecie.
    Czy to chodzi wlasnie o to ?
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeDec 18th 2014
     permalink
    Dawidek mowi ale niczemu to nie sluzy?? Nie pyta o jedzenie, nie prosi o to czy o tamto, nie zglasza potrzeb zadnych, nie informuje o niczym? Ja tak rozumuem to pojecie.


    Cos w tym stylu własnie...
    Mowa jego głównie polega na odtwarzaniu tego co się nauczył (co usłyszał). Nie zgłasza głodu (picie już tak oraz ostatnio zgłasza jak zauważy w reklamie fajną zabawkę, że "kupić"). Ale nie opowiada nic (np. jeśli go ktoś uderzy, ktoś mu coś zabierze), nie potrafi powiedzieć jaką chce bajkę, nie potrafi zgłaszać potrzeb, opowiedzieć jaka jest pogoda za oknem, jak jest chory nie potrafi powiedzieć co mu dolega (choc ostatnio pokazywał na uszy, ale nie nazwał problemu), i to własnie jest groźne, bo obecnie tak się zagalopowaliśmy, że był zainfekowany calusieńki... Ale ten brak mowy funkcjonalnej tez działa w drugą stronę. Nie rozumie co ja do niego mówię... Np. mówię mu nie skacz po łóżku (w szpitalu) bo zaraz uderzysz głową w deskę (i mu tą deskę pokazuję) a ten jakby nic dalej skacze... Nie wchodź tam, bo będzie bolało (wlazł i sobie nogę przebił :P). On nie rozumie dlaczego ma danej rzeczy nie robić, gdyż również nie potrafi zrozumieć argumentów. Mało tego jak złamie zakaz, zrobi sobie krzywdę, za 5 minut robi to samo (brak instynktu samozachowawczego typowy w autyzmie)...
    --
    •  
      CommentAuthoryolka32
    • CommentTimeDec 18th 2014
     permalink
    aha to rozumiem juz o co chodzi z ta mowa funkcjonalna... takie mowienie bez mowienia... niczemu to nie sluzy. Bo przeciez uczymy sie mowic wlansie m.in po to zeby nazywac swoje potrzeby, komunikowac sie ze swiatem itd.

    Rozumiem ze nas tym wszystkim pracujecie wlasnie w terapii ? W sensie zeby nauczyl sie mowic ze chce jesc I co itd itp Uczycie go np metoda obrazkowa ? Gdzies o tym czytalam - dziecko pokazuje np na obrazku jablko gdy chce zjesc itp.



    Monia502: Mało tego jak złamie zakaz, zrobi sobie krzywdę, za 5 minut robi to samo (brak instynktu samozachowawczego typowy w autyzmie)...



    a co do tego to akurat I dzieci bez diagnozy autyzmu I zdrowe tak robia :-P No ale rozumiem tez ze z autystykiem jest ciezej takie kwestie wytlumaczyc itd
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeDec 18th 2014
     permalink
    Rozumiem ze nas tym wszystkim pracujecie wlasnie w terapii ? W sensie zeby nauczyl sie mowic ze chce jesc I co itd itp


    Wiadomo ;)

    np metoda obrazkowa ?


    Nie, nie... Dawidek ma duży zasób słów i terapeuci uznali, że metoda obrazkowa nie jest dla niego. Uczymy go w praktyce. Idziemy siku i mówimy "Idziesz siku", sika - mówimy "chciało Ci się siku", itp.
    --
    •  
      CommentAuthorjeżynka
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    Dziewczyny, nadal nie mogę się pogodzić z diagnozą Hani. :( Zapominam na jakiś czas- kiedy wchodzi temat astmy - a potem znowu łapie mnie "dół" z tego powodu.
    Wychodzi na to , że "doła " mam już codziennie - jak nie temat astmy (mamy zaostrzenie) to temat autyzmu- oszaleje niedługo chyba.
    Jeszcze na dodatek podejrzenie padaczki mamy.:(
    Jak Wy sobie z tym radzicie.?
    -- [/url]
  1.  permalink
    Powiem Ci, ze ja tez mam dola czasem i pytam sama siebie "czemu to u nas wlasnie??", wiem ze to takie "nie wychowawcze" bo sa ludzie z wiekszymi problemami, ale to jakos samo wchodzi... Ja to chyba sobie wogole nie radze, zyje z dnia na dzien i mysle co bedzie dalej, jak to bedzie w przedszkolu i szkole... Pocieszam sie tym, ze mlody jak mnie nie ma to jest jakos bardziej grzeczny i kumaty.... W sumie nie mamy jeszcze pelnej diagnozy, ale psycholog juz cos przebakiwala i wogole widze, ze jest "inny" niz dzieci kolezanek.. Najgorzej jest jak siedze sama w domu albo w pracy mam "samotne" stanowisko, jak gdzies jestem, albo mam gosci to idzie lepiej. Nie wspominajac o robocie w domu :)

    Treść doklejona: 02.01.15 10:03
    Zapomnialam dopisac ze mnie najbardziej doluje ten kompletny brak mowy.. Niby wiecej gaworzy i wydaje jakis tam dzwiekow, ale wylacznie w swoim jezyku, do niczego nie podobne i dalej zero chocby miau czy hau...
    --
    •  
      CommentAuthorjeżynka
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    U mnie najgorsze jest to , że nie wiem za co się wziąć pierwsze- czytam o autyzmie- nadchodzi astma, czytam o astmie nadchodzi myśl o autyzmie- nie wiem już sama co robić.
    Najgorsze jest to, że wszystko "spadło" na nas w jednym miesiącu- grudniu- nie było oswajania się z jednym tylko wszystko od razu.:(
    Jeszcze jak dojdzie padaczka lub inne zaburzenia w mózgu to nie wiem co ze sobą zrobię. Wiem, że musze być silna dla Hani, ale siły mi już braknie- psychicznie się wykańczam.:cry:
    -- [/url]
  2.  permalink
    Chyba za malo czasu na oswojenie sie no i ze tak nagle spadlo bo przeciez wszystko bylo oki... Mloda pojdzie na zajecia, tam sa specjalisci i bedzie oki. Wystarczy zobaczyc ile sukcesow ma Monia z Dawidkiem a tez na poczatku pewnie nie byla taka pelna optymizmu...
    Mnie sie wydaje, ze ja juz troche przywyklam, ale ja juz widzialam jak mlody mial 14-15 miesiecy, ze cos z nim nie tak, ale jako, ze to z nfz sie diagnozuje to wszystko trwa i trwa i pelna diagnoza bedzie pod koniec stycznia...
    --
    •  
      CommentAuthorjeżynka
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    madziik, najgorsze jest to oczekiwanie- ja bym nie dała rady tyle czekać.
    Opiekę wydaje mi się ze mamy dobrą- i przedszkole integracyjne pracujące metodą krakowską, i dobrego pulmonologa u którego byliśmy raz na nfz a już dwa razy dzwoniliśmy na prywatny telefon w kryzysowych sytuacjach, czy ostatnio neurolog , który jest konsultantem u mnie w pracy ( jest w zarządzie fundacji im. H. Aspergera) - ale co z tego- jak ja nie mogę się pogodzić z tym, że moje dziecko jest "inne".
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthoryolka32
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    jeżynka: Wiem, że musze być silna dla Hani



    no wlasnie chyba o to w tym wszystkim chodzi. O ta sile.


    Nie wiem czy czytalyscie na forum nowy watek, historie chorej na raka 4 letniej dziewczynki, corevczki jednej z d\iewczyn na forum. Ile ta kobieta ma sily ! Ja jestem w szoku. Podziwiam ja za to.


    madziik1983: wogole widze, ze jest "inny" niz dzieci kolezanek..



    jest "inny" bo wolniej sie rozwija. Brak mowy wplywa niestety na wolneijsze poznawanie swiata I zycie spoleczne.
    Natomiast Madzik nikt nie postawil Wam jeszcze zadnej diagnozy wiec spokojnie. Jest szansa ze nadgonie tyle ile sie da.
    --
  3.  permalink
    Tutaj nie pomoge, bo ja tez nie umiem sie pogodzic i czesto w myslach nawet przeklinam czemu inni maja po kilkoro dzieci i jest oki a ja tak bardzo go chcialam i tak mialo byc inaczej niz jest... Czasem tez mysle, ze powinnam isc do jakiegos specjalisty bo nie umiem jakos radosci z siebie wywalic i czesto jestem zdenerwowana, a szczegolnie jak slysze ile to te ine dzieci fajnych rzeczy robia a moj to wogole. Nie musze sie "zmusic" na uwage i radosci z ich osiagniec bo to dobre kolezanki i nie sa w mojej sytuacji wiec nie wymagam od nich zrozumienia wiec ciesze sie razem z nimi...
    Moj jeszcze do przedszkola nie chodzi wiec narazie zerowa terapia.

    Treść doklejona: 02.01.15 10:34
    yolka32: Natomiast Madzik nikt nie postawil Wam jeszcze zadnej diagnozy wiec spokojnie. Jest szansa ze nadgonie tyle ile sie da.
    - ale to nie musi byc koniecznie autyzm, ale wiele innych "opoznien" tez wystepuje... A to nie jest opoznienie w stylu ze ma 14 miesiecy i jeszcze nie chodzi, ogolnie wiele czynnikow sprawia, ze widze ze odstaje od rowiesnikow i narazie nie nadgania, psycholog sama stwierdzila ze tak conajmniej pol roku jest do tylu (nie mowiac o mowie).
    yolka32: Nie wiem czy czytalyscie na forum nowy watek, historie chorej na raka 4 letniej dziewczynki, corevczki jednej z d\iewczyn na forum. Ile ta kobieta ma sily ! Ja jestem w szoku. Podziwiam ja za to.
    - czytalam i bardzo wspolczuje i 3mam kciuki za leczenie, ale moze to bedzie plytkie, ale dla mnie najwazniejsze jest i zawsze bedzie moje dziecko i to o jego przyszlosc bede sie martwic najbardziej....
    --
    •  
      CommentAuthoryolka32
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    madziik1983: ale dla mnie najwazniejsze jest i zawsze bedzie moje dziecko i to o jego przyszlosc bede sie martwic najbardziej....




    oczywiscie ze tak !

    Przytoczylam ten przyklad nie dlatego zeby pokazac ze "ktos ma gorzej" ale dlatego zeby pokazac ze mama Mayi ma ogromna sile - ktorej sobie I innym serdecznie zycze :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    madziik1983: jak slysze ile to te ine dzieci fajnych rzeczy robia a moj to wogole.

    madziik, a twoj faktycznie AZ tak odstaje??
    bo czesto to co matki mowia a to co te dzieci faktycznie robia....
    --
    U nas akurat bylo inaczej, bo najpierw bylo ciezko a teraz jest coraz lepiej, ale co ja mojemu dziecky czasu poswiecilam i nadal poswiecam, co mysmy sie narebilitowli i nawalczyli. (mamy "tylko" wczesniactwo i obnizone napiecie miesniowe). ja nigdy nie mialam depresji z tego powodu, chociaz powiedzmy ze do 12-14 miesiaca nie wiedzialam czy maly nie bedzie mial porazenia, i czy bedzie w ogole chodzil. na wszystko czekalam. To co inne dzieci zdobywaja mimochodem, ze inne matki nawet nie zdarza sie zmartwic - my prawie wszystko mielismy dluugo po czasie wyczekane. Ale za to jaka satysfakcja!! Tego nikt nie zrozumie kto nie przezyl.
    A jak moje dziecko cos zrobilo "przed czasem" jak odpieluchowanie i zaprzestanie sikania w nocy - to dopiero pekalam z dumy;-D
    jezynko, musisz sie wziac za wiele rzeczy jednoczesnie, i za autyzm, i za astme. nie wiem jakie tam macie juz te terapie, ale ja jestem metodyczna - po prostu wysznaczam zadania i je realizuje.
    Dzisiaj tez mam w planach z dzieckiem: rysowanie (cwiczenie chwytu), malowanie farbami a po poludniu robienie ciastek (tez mala motoryka). Do tego troche nauki liczenia i troche nauki czytania. I moze jeszcze gry. Oczywiscie wszystko to zajmie jakies moze maksymalnie zlozone do kupy 60-90 minut, bo sie przeciez dziecko po jakis 10 minutach nudzi przeokrutnie;-P
    -- ;
    •  
      CommentAuthoryolka32
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    Ewasmerf: Dzisiaj tez mam w planach z dzieckiem



    Ewa, oprocz tego co sama robisz, Twoj syn chodzi gdzies jeszcze na jakas terapie ?
    --
  4.  permalink
    [quote=Ewasmerf]madziik, a twoj faktycznie AZ tak odstaje??
    chodzi ogolnie i zachowanie i rozumienie... Tak jakby inni mieli 3 latki a ja 1-roczniaka. Moge cos mowic a on nie kuma za chiny o co biega, nie slucha (nie rozumie?). Proste prosby i komendy
    Posilki sie dziecku ogolnie wprowadza jak ma skonczone 6 miesiecy a moj maly ni kija do 9 miesiaca nie tknal nic innego niz mleko, dobrze ze wzielam 2 miechy wychowawczego bo niewiem co by jadl...
    Kubek ze slomka zakumal teraz dopiero gdzie inne dzieci niekapki mialy przed rokiem
    Ciezko mi jest teraz okreslic ale jak stawiam kolo innego dziecka w jego wieku to mam dwie wersje.. albo moj ma adhd totalne dlatego taki jest albo jest do tylu. Widac roznica ogromna, tylko nie umiem teraz sie wypowiedziec..
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    Yolka, chodzimy do logopedy, ale to raz na miesiac wypada w poradni, bo ciagle cos, ma logopede w przedszkolu, ale teaz chyba raz na 2 tygodnie, w sumie byl ze 3 razy od poczatku roku, wiec szalu nie ma.
    jestesmy pod opieka poradni pedag-psych. Wiec wiem co mam robic.
    Ale zadnej terapii nie mamy. Zaluje z jednej strony, bo mi sie po porstu nie chce, hehe, a tak ktos by to za mnie zrobil. Z drugiej strony nie do przejscia jest dla mnie 8 godzin terapii w tygodniu. Po porstu pracujac na pelen etat nie dalabym rady.

    Treść doklejona: 02.01.15 11:26
    wlasnie 15 minut pouczylismy sie liczyc. Oczywiscie inicjatywna wyszla od dziecka, ja zawsze proponuje kilka rzeczy i on wybiera. Z zaintersowaniem pouczylismy sie dodawac, odejmowac, ustawiac znak wiekszy/mniejszy porownujac dwie cyfry. Czytac cyfry trzycyfrowe i dwucyfrowe, odejmowac, i najlepsze ze maly zalapal: 0-2=-2 - jego ulubione to odejmowanie od zera;-P
    -- ;
  5.  permalink
    Gdzies jak mial 22 miesiace to dopiero zaczal pokazywac gdzie jest oko, ucho itp, papa swiadomie robi jakies 4 miesiace. Potrafi nas pokazac na zdjeciu tez gdzies 4-5 miesiecy. Wczesniej nawet nie wskazal kto jest mama a kto tata. Buzi daje tez gdzies od 2 urodzin, i tak samo z przytulaniem sie. Palcem zaczal wskazywac na rozne rzeczy majac 21 miesiecy, wczesniej wogole. nie potrafi pokazac ze jest glodny, jak chce mu sie pic to mi da pusta butelke.
    O odpieluchowaniu nawet nie pisze, bo On nawet nie kuma ze narobil i moglby tak chodzic z kupa az mu sie tylek odparzy bo wtedy chyba wogole by poczul.
    Do teraz wszystko laduje w buzi...
    Jak sobie cos przypomne to dopisze.
    --
    •  
      CommentAuthorjeżynka
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    madziik1983: Czasem tez mysle, ze powinnam isc do jakiegos specjalisty bo nie umiem jakos radosci z siebie wywalic i czesto jestem zdenerwowana,

    tak samo mam:(. Mam wykupioną Hydroxyzyne , którą biorę w atakach panki, ale wiem, że to nie jest dobre rozwiązanie.
    -- [/url]
  6.  permalink
    A to na recepte?
    --
    •  
      CommentAuthorjeżynka
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    Niestety tak. To lek na uspokojenie, dla mnie b. mocny- obojętniej mi wszystko wtedy.
    -- [/url]
  7.  permalink
    To by mi sie tez przydal tylko sie zdobyc na wizyte u lekarza nie moge, bo mlody czesto jest tak nieznosny ze nerwy mi puszczaja.. tylko nie mam kiedy isc do przychodni..
    --
    •  
      CommentAuthorjeżynka
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    madziik, idź koniecznie, bo tobie i małemu takie nerwy na pewno nie służą. W aptece można też dostać bez recepty jakieś ziołowe leki uspokajające- może do momentu wizyty te ci wystarczą.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    Dziewczyny a orientujecie się, od którego roku życia dziecko może uczęszczać na terapię do PPP?
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    od momentu urodzenia.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeJan 2nd 2015 zmieniony
     permalink
    Ewa, bo ja właśnie po roku od zarejestrowania się do ppp, dostałam się z Misią na wizytę. No i oczywiście wyszło to samo, co prywatnie, czyli dyskretne zaburzenia czucia głębokiego. Dostałyśmy masaże na miesiąc, po miesiącu do kontroli. Po miesiącu poszłyśmy, pani stwierdziła, że Misia mocno ma spięte mięśnie,więc tłumaczę, że odstawiam dziecko od piersi, nie spałyśmy pół nocy i pewnie to ma wpływ itd. itp. Przyznała rację ale uznała, że dobrze by było, gdyby Michasia uczęszczała na masaże do ppp, jednak dodała, że jest jeszcze za mała i mam zapisać dziecko na wizytę, jak skończy 3 lata :shocked: I teraz myślę, by iść zagadać z dyrektorką, bo kuźwa trochę dziwne mi się to wydaje a wiem, że im szybciej z ćwiczeniami, tym lepiej.
    --
    •  
      CommentAuthorgilese
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    Z tym, że tą terapię w PPP to np. u mnie to tak nie bardzo raczej. Po prostu nie mamy specjalistów od tego. W PPP są psycholog, pedagog i logopeda, dziewczyny robią też różne rodzaje terapii np ręki, SI czy biofeedback ale chodzą na nie najwcześniej takie przedszkolaki. Młodsze dzieci przychodzą owszem, ale z reguły mają zapewnioną opiekę w różnych fundacjach czy placówkach i potrzebują tylko opinię o wczesnym wspomaganiu rozwoju żeby ta opieka w tych placówkach się im należała.
    Mój Janek najwięcej skorzystał na opiece Ośrodka Wczesnej Interwencji, tam zdiagnozowano mu obniżone napięcie mięśniowe i tam też był od maleńkości rehabilitowany, z opieki logopedy, psychologa i terapeuty (od terapii ręki) korzystamy tak naprawdę od pół roku, wcześniej to były tylko takie wizyty kontrolne gdzie ja spowiadałam się co robi a czego nie, a pani mówiła i pokazywała mi co jeszcze mogę robić i jak ćwiczyć. I z tej opieki OWI nie zrezygnuję choćby nie wiem co, do rozpoczęcia szkoły możemy tam być. Owszem często jest to trudne do ogarnięcia dziesiątego każdego miesiąca mąż albo ja idziemy o 4 nad ranem stać w kolejkę na zapisy na następny miesiąc (po to żeby mieć jakieś sensowne terminy) no i zawsze mamy jakieś ćwiczenia czy terapię i nie ma opcji że odpoczniemy po pracy czy pośpimy dłużej. Zaciskamy zęby i jedziemy, Janek to bardzo lubi, nie sprzeciwia się i naprawdę polecam.

    Treść doklejona: 02.01.15 15:30
    Co do załamań, dziewczyny nie jeden raz płakałam w rękaw mężowi, mamy taką sytuację że nad nami mieszka rok starszy chłopczyk (podejrzewam, że jest bardzo zdolny, bo już sporo umie i wie) od naszego Janka i mam ten problem że doskonale pamiętam co on robił rok temu, jak wyglądała jego gwiazdka rok temu, a jak wyglądało to w tym roku u mojego dziecka. Mój syn wszystko robi wolniej, ma rozwój mowy opóźniony pewnie z rok, obniżone napięcie sprawiło, że jak już zaczął mówić to idzie nam w taką koszmarną wadę wymowy, że tylko ja to dziecko rozumiem :-/ Ma trudności w rozumieniu poleceń, podejrzewam, że społecznie to on też jednak opóźniony jest mimo iż chodzi do żłobka, o samoobsłudze mogę pomarzyć, nie potrafi się ubierać (ma kłopoty ze sprawnością palców), odpieluchowanie nadal w sferze marzeń :( Jak o tym myślę to dołuje mnie to strasznie. Dodatkowo jestem psychologiem i to mi strasznie przeszkadza cieszyć się z jego osiągnięć, bo kiedy zaczął świadomie rysować koło, ja ucieszyłam się na chwilkę tylko, bo przypomniałam sobie że w jego wieku dzieci potrafią to i to... Mąż i rodzina chwalą go że się tak ładnie bawi sam (uwielbia samochody) a ja z przerażeniem w oczach patrzę jak on się bawi i czy czasem nie leży na podłodze patrząc na koła czy nie ustawia tych autek w jakieś rządki itp. Panie w żłobku wieszają prace dzieci w szatni żeby rodzice mogli zobaczyć jak pracują ich dzieci, dobija mnie to jeszcze bardziej, bo Janka prace są jedne ze słabszych mimo iż jest starszy od tych dzieci o minimum pół roku :(
    Przedszkole mnie przeraża, czuję że nie zdążę z tym odpieluchowaniem, zabieram się za to już bo sikanie pewnie jeszcze jakoś nam pójdzie (na nocnik póki co, sikanie na stojąco to dla Jaśka czarna magia jest), ale kupa to jedna wielka porażka. Uczę go rozbierać się i ubierać podstawowe rzeczy ale bez rezultatu, nadal nie potrafi na przykład założyć kapci. Nie umie trzymać nożyczek mimo iż milion razy pokazywałam mu jak się tnie, kredkami zwykłymi uparcie rysuje przekręcając nadgarstek. I jeszcze setki innych drobnych spraw. Nasze macierzyństwo nie jest łatwe, doskonale Cię Ewa rozumiem, wszystko mamy wywalczone, wychodzone, wyćwiczone, nic samo się nie stanie jak u innych dzieci. I tylko czasem sobie pomarudzę i pokwęczę (najczęściej do męża), to normalne, nie jesteśmy z kamienia. Jeśli potrzebujecie wsparcia szukajcie go u specjalistów lub u mam innych podobnych dzieci.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 2nd 2015 zmieniony
     permalink
    Gilese, no jakbym czytala o nas. Z jedna roznica - ja nie mam tych dołow. Ja juz do tego w penym sensie przywyklam. Moze dlatego, ze moje macierzynstwo od poczatku bylo trudne, wiec jakos to dla mnie "normalne", ze na wszystko czekam i tak jak piszesz - wszystko jest wycwiczone i wywalczone.
    To, ze nie mam dolow to wynik tego, ze prognozy byly duzo gorsze. Niby nikt wprost nie powiedzial, co malego czeka, ale nikt tez, lacznie z rehabilitantka nie potrafili powiedziec, czy maly bedzie chodzil i normalnie sie rozwijal. Jak juz maly poszedl na 17 miesiecy to ja wiedzialam, ze wygralismy. I potem juz wychodzilam z zalozenia, ze bedzie samodzielny. Nie musi byc inzynierem, lekarzem czy sportowcem. Ale bedzie w zyciu samodzielny. I do tej pory wychodze z takiego zalozenia. A zycie i moje dziecko na pewno nie raz mnie zaskoczy.
    Gilese - kazde dziecko rozwija sie w swoim tempie i jest indywidualnoscia. To raz. A dwa - wiesz, ze twoje potrezbuje wiecej wsparcia i w ogole wsparcia. Dobrze, ze zdajesz sobie z tego sprawe. Nie pozostaje nam nic innego jak pewne rzeczy u dziecka wytrenowac. Co wiekszosc dzieci osiagnie nie wysilajac sie wcale. Ale to nasze nauczy walki, systematycznosci, pracy. Niestety czesto okupione jest tez nerwami i łzami.

    Treść doklejona: 02.01.15 17:24
    Widze, ze w ogole mamy bardzo podony problem, a raczej nasze dzieci borykaja sie z ta sama przypadloscia ONM i jak widze z tego wynika wszystko.
    U nas z powodu ONm mowa czynna byla opozniona, dlugo byla belkotliwa. Dlugo pracowalalam z nim w domu, zeby podniosl mu sie jezyk, wargi nabraly wiecej czucia. Teraz juz wymawia ładnie oprocz "w". W wymowi jak sie skupi mocno, a i tak jest jeszcze bezdzwieczne. Zas bedziemy sie silowac z ż, sz, ś (bo na razie brzmi jak s-winia). Potem z r. No taki urok;-((
    Od wrzesnia intensywnie cwiczymy nad poprawnym chwytem i maly ma lepsze i gorsze dni. Dzis byl lepszy bo sam sobie ten chwyt poprawial. Ale czasem jest tak ze sie wscieka, przekreca reke albo trzyma jak lopate - na zlosc. Oczywiscie to wynika z jego frustracji. A ja staram sie jak moge, ale czasem to tez mnie krew zalewa i bezsilnosc;-((( Bo matki takie jak my nie tylko maja stres, ze dziecko nie umie czegos, maja rowzniez stres, jak sklonic codziennie dziecko do cwiczen, jak to obrocic w forme zabawy, jak je zachecic i nie zniechecic. Dla mnie zawsze to jest najwiekszym stresem. Bo wiadomo - dziecko czegos nie umie, wiec sila rzeczy tego unika.
    Co do ubierania tez dlugo mielismy problem. I pamietam na wakacjach jak dziecko sasiadow ubieralo sie samo, a moje bluzke z dlugim rekawem zaczelo ubierac dopiero z jakis miesiac temu. Teraz juz (a ma 4 lata i 2 miesiace) ubierze sie sam od stop do glow, ale kurtki sam jeszcze nie zalozy. Licze na to, ze w lecie juz bedzie bluze zapinal sam. Cwiczymy to, jasne, ale jest tak duzo frustracji, ze nie napieram.

    Treść doklejona: 02.01.15 18:30
    a ja sie wam pochwale. I nie intersuje mnie, ze inne dzieci mlodsze robia to lepiej. Ja sie ciesze z sukcesow mojego dziecka.
    dzisiejsze kolorowanie

    na drugim rysunku maly narysowal siebie po prawej i mnie po lewej.


    Treść doklejona: 02.01.15 18:33
    siebie troche mu pomagalam, bo musimy cwiczyc schematy i pokazalam mu jak latwiej namalowac oczy - ze kropki a nie kolka. jak wlosy dlugie i na prawym krotkie, jak spodnice. na dole ta plama na niebiesko to kaluza - maly stwerdzil ze chodzimy po kaluzach, hehe. to co wyrasta rozowej postaci z glowy to wlosy;-P a rece sa takie dziwne te rozowe bo zalozyl za glowe. a te kolka w rekach to lokcie. no pokraki starszne, ale ja tam z dumy pekam i tak.

    Treść doklejona: 02.01.15 18:36
    a tu wam pokaze jak sobie sam chwyt poprawia.
    filmik
    -- ;
    •  
      CommentAuthorisiula
    • CommentTimeJan 2nd 2015 zmieniony
     permalink
    jeżynka: Jeszcze na dodatek podejrzenie padaczki mamy.:(

    Jeżynko, to jeszcze nie diagnoza. My też mieliśmy podejrzenie padaczki przez zawieszki Stasia, ale w EEG wyszło wszystko prawidłowo. Jeszcze czekamy na rezonans. A na jakiej podstawie Hania ma te podejrzenia?
    jeżynka: Jak Wy sobie z tym radzicie.?

    Ja nie miałam specjalnego załamania z powodu tego autyzmu, to dzięki Moni jakoś się na to przygotowałam i przed pierwszą wizytą w Synapsis już wiedziałam, że coś jest nie halo. Teraz nie podchodzę do autyzmu jako do choroby, może dlatego że Staś ma na moje oko jego lekką postać i poczynił mega postępy odkąd uczęszcza na terapię. Największe poczucie bezsilności miałam zanim udało nam się załatwić terapię, dobijał mnie ten zmarnowany czas. Teraz jak już jest terapia, niedługo diagnoza to wiem że damy radę. Poukładałam sobie w głowie co w dalszej kolejności będę musiała pozałatwiać. Poza tym dużo czytam, szukam nowych rozwiązań, nowinek i te warte uwagi zamierzam powoli wcielać w życie. Mam milion pomysłów jak jeszcze mogę pomóc mojemu dziecku, ale wiem że nie wszystko na raz ;) jakoś tak zadaniowo do tego podchodzę i właściwie wkurza mnie jak ktoś mi współczuje chorego dziecka, mówię wtedy że na autyzm się nie umiera i wszystko sobie powoli wypracujemy, że moja w tym głowa by wyprowadzić Stasia na ludzi ;)
    madziik1983: Gdzies jak mial 22 miesiace to dopiero zaczal pokazywac gdzie jest oko, ucho itp, papa swiadomie robi jakies 4 miesiace.

    No to u nas podobnie.
    madziik1983: Palcem zaczal wskazywac na rozne rzeczy majac 21 miesiecy, wczesniej wogole.

    Staś jakiś miesiąc temu nauczył się pokazywać :P
    madziik1983: nie potrafi pokazac ze jest glodny, jak chce mu sie pic to mi da pusta butelke.

    U nas to samo. Chociaż jak chce jeść to ciągnie nas do lodówki, ale to bardziej w formie schematu. Potrafi nas zaciągnąć, pokazać że chce jajko, a później nie chce go zjeść. Sam rytuał smażenia jajka chyba mu się najbardziej podoba ;)
    madziik1983: O odpieluchowaniu nawet nie pisze, bo On nawet nie kuma ze narobil i moglby tak chodzic z kupa az mu sie tylek odparzy bo wtedy chyba wogole by poczul.

    A u nas ostatnio coś się rusza powoli dzięki książeczce "Nocnik nad nocnikami". Już nawet bez pieluchy siada na nocniku, tak jak Bolek, bohater książeczki :) jeszcze tylko żeby coś do niego zrobił to będzie fajnie.... ;)
    katka_81: jest jeszcze za mała i mam zapisać dziecko na wizytę, jak skończy 3 lata

    Staś w PPP ma tylko logopedę, resztę zajęć będzie miał po diagnozie jak lekarz wypełni wniosek o potrzebie WWR.
    Ewasmerf: a ja sie wam pochwale. I nie intersuje mnie, ze inne dzieci mlodsze robia to lepiej. Ja sie ciesze z sukcesow mojego dziecka.

    Super! :) to chyba klucz do sukcesu, żeby nie porównywać dzieci we wszystkim, tylko cieszyć się z najmniejszych nawet osiągnięć swojego własnego dziecka..
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJan 2nd 2015
     permalink
    EWA, a że tak z ciekawości spytam, takie wystawianie języka podczas np rysowania to wynik ONM czy tak po prostu ?
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 3rd 2015
     permalink
    sa to synkinezje, u nas chyba wynikaja z ONM, ale wydaje mi sie ze do pewnego wieku jest to zjawisko fizjologiczne. Jakos mi tam logopeda tlumaczyla, i nie teraktowala tego jako zaburzenie.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeJan 3rd 2015 zmieniony
     permalink
    Takie wystawianie języka u dzieci to fizjologia, tylko nie pamiętam do którego roku. Niemniej w przedszkolu, w grupie trzylatkow jest to często spotykane. Z resztą nie tylko u trzylatkow.
    --
    •  
      CommentAuthorjeżynka
    • CommentTimeJan 3rd 2015
     permalink
    Isiula, podejrzenie padaczki mamy ze względu na te zawieszki i spinania się.
    -- [/url]
  8.  permalink
    jeżynka: spinania się.
    - a co to??
    --
    •  
      CommentAuthorisiula
    • CommentTimeJan 4th 2015
     permalink
    jeżynka: Isiula, podejrzenie padaczki mamy ze względu na te zawieszki i spinania się.

    To podobnie jak u nas. Staś dodatkowo miał te zawieszki, gdy bawił się świecącymi i mrugającymi zabawkami, więc miałam mega obawy co do tej padaczki. Ale na EEG zrobili mu test mrugającymi prosto w oczy światełkami i wyszedł prawidłowo. Kiedy planujecie zrobić Hani EEG?

    Treść doklejona: 05.01.15 13:22
    Mamy diagnozę - autyzm dziecięcy. Czekam teraz aż nam prześlą papiery pocztą, pani psychiatra wypełniła nam też druk o WWR. Mówiła, że na całościowe zaburzenia nie zawsze przyznają WWR, a na autyzm - tak.
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 5th 2015
     permalink
    Isiula, dzis dostaliscie diagnoze? Jak sie czujesz? Ulge czy rozczarowanie?
    -- ;
    •  
      CommentAuthorKarolyn
    • CommentTimeJan 5th 2015
     permalink
    Isiula to już wiecie na czym stoicie, choć na pewno nie jest łatwo ale to w jaki sposób piszesz o tym pokazuje, że dasz radę pomóc Stasiowi jak najbardziej się da i tylko czekać na postępy, wspaniała mama z Ciebie:)
    -- Syn 1 ~ 2012 & Syn 2 ~ 2017
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeJan 5th 2015 zmieniony
     permalink
    Isiula, byliście przygotowani na taką diagnozę. Ja wiem, że dacie radę, bo jesteś wspaniałą mamą :)
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.