Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJul 7th 2017
     permalink
    dasz rade, choc ciezko nieziemsko
    -- ;
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJul 7th 2017
     permalink
    Ja Dawidka musiałam "zostawić" (czytaj oddać do żłobka), gdy skończył 7,5 miesiąca. Bardzo to przeżyłam.
    --
  1.  permalink
    Wg tych kryteriow to moj absolutnie sie do zlobka nie nadaje :rolling::rolling:
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJul 7th 2017
     permalink
    MrsCreme, to ci się suwaczek "zaciął" bo ja tam widzę że Adaś roczniak.
    Jak ma prawie 2 lata to pewnie niedługo i wielorazówki porzuci :wink:
    Elly, dasz radę z dwójką.
    Krysia poszła do placówki mając 19 m-cy, wcześniej była z tatą i opiekunką. Wojtek miał 14 m-cy. Oboje się szybko zaklimatyzowali.
    a ja teraz liczę dni do września, kiedy oboje bedą w jednej placówce i nie będę musiała latać po różnych. ale to tylko przez rok, bo potem Krysia do szkoły i od nowa rozdwojenie. Na szczęście wszystko blisko domu :smile:
    --
    • CommentAuthorAnecia84
    • CommentTimeJul 7th 2017
     permalink
    Ja małego od kwietnia przyszłego roku daje do żłobka pomimo że moja mama na emeryturze już jest. Ale to jest moja decyzja. Emerytura nie jest po to by nianczyc wnuki całymi dniami a ma ich już 6. Moja mama już się napracowała i teraz ma czas by odpoczywać. Oczywiście mogę na nią liczyć jak dzieciaki się rozchoruja żeby nie brać od razu l4. Po za tym starsza dwójka też chodziła do żłobka i to jak się podczas tego czasu rozwinęli jest nie do przecenienia. Ja po macierzyńskim wracam do pracy bo niestety nie stać nas na to bym siedziała w domu.
    -- ;;;;
    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTimeJul 7th 2017
     permalink
    ja nigdy nie rozumialam (i po puszczeniu pierwszej do żłoba nadal nie rozumiem) lamentów moich babć pod tytułem "biedactwo! do żłobka!" jakby tam kroili te dzieci... Może mają wizję taką, że tam oddajesz płaczące za mamą dzieci, a opiekunki wkładają je do łóżeczek i tam leżą i płaczą i odparzają sobie pupki przez bite 10h :cool: Tak, jak Anecia pisze, przebywanie w grupie - im wczesniej tym lepiej - jest nie do przecenienia. To opiekunki dały mi sygnał, że młoda już gotowa do pożegnania z pieluchą, pomogły i błyskawicznie się ich pozbyła, mała nauczyła się jeść, śpiewać, stała się otwarta do świata, itp. itd...
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJul 8th 2017
     permalink
    U nas pierwszy tydzien minal. Marta jak wchodzi to jest zadowolona, idzie do sali, ale jak Pani ja bierze i zamyka drzwi to poplakuje. Nie wiem jak chwile pozniej bo zmykam.
    Powiem Wam, ze ciekwa jestem, czy jakies inne rzeczy wyplyna, jak to zawsze bywa w takich placowkach, ale poki co to jestem bardzo zadowolona.
    Jak wchodze to zadne z dzieci nie placze. W sali maluszkow, gdzie weszla Marta Pani siedzila z dziecmi na podlodze i czytala im. I wyobrazcie sobie, ze te dzieci "siedzialy' skupione wokol niej i sluchaly. Jak Marta weszla to Pani sie poderwala, wziela ja na rece, pewnie "wciagnela" Marte do czytania, ze to tak ujme.
    Dzieci wychodza na dwor, maja tam taki maly ogordzony plac zabaw, wychodza tez w wozku (takim 6-paku).
    Posilki sa drogie, bo niedofinansowane, ale sa diety bezmleczne, bezjajeczne i bezglutenowe.
    Jak ja ostatanio odebralam to Pani ja miala na kolanach i zabawiala (a nie wie kiedy przyjde, wchodzi sie na kod, z nienacka).
    Co tydzien daja do prania kocyki, przescieradla. Marta spi w lezaczku, bo w lozeczku nie sypia, jak by bylo tzreba to by ja uspaly w wozku.
    Zawsze ma sucha pieluszke, czysciutka, niedoparzona.
    Jak ja odbieram to dostaje raport - co zjadla, czego nie zjadla (Pani chwalila, ze pieknie je - bo ona rekoma pieknie je), ile kup, ile czasu spala.
    Pani powiedziala w ogole, ze pieknie sobie radzi.
    No i wczoraj, ja wiem, ze to smieszne, Marta zrobila prace plastyczna, ktora wisiala na korytarzu. Wszystkie dzieci robily. Placimy tak jakby za zajecia dodatkowe. No ale cos tam robia, wiadomo, ze to Panie glownie, odbijanie raczek mazanych w farbie, no w domu bym takch bzdur nie robilaa, wiadomo. Ale niech robia.
    No i Martucha od poniedzialku to zamiast na gorsze, czego sie spodziewalam, to zmienila sie na lepsze. Mniej placze, wiecej "zalatwia" sama, kumata sie skubana taka zrobila, ze szok. I nie wydziera juz tak zabawek dzieciom na dworze.
    Ja widze same plusy.
    -- ;
  2.  permalink
    Hm... to moze oddam do zlobka.. :devil:
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJul 8th 2017
     permalink
    Dobrze takie wiadomości czytac :)
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeAug 25th 2017
     permalink
    U nas juz mijaja 2 miesiace zlobka i wam powiem, ze jest super, jestem bardzo zadowlona.
    Martucha rano jak wchodzi do zlobka to sama idzie do swojej szafki, probuje sciagnac bluze i przebrac buty, wiadomo, ze ja pomagam. Potem kieruje sie do sali, wchodzi na nozkach sama, usmiechnieta, idzie sobie do pani.
    Jak ja odbieram to zadowolona, cos tam sobie zawsze robi na dywanie. Panie mowia, ze je dokladki obiadu, wcale nie placze, chyba ze cala ekipa placze to wtedy tez, a tak to caly zcas zadowlona.
    Wczraj jak weszlam to przy stoliku siedziala z innymi dziecmi i jadla podwieczorek. No szok, ze tak usiedzi, ja nie wiem jak te panie to robia;-P
    Tak ze nie martwcie sie zlobkami;-)
    -- ;
    •  
      CommentAuthoranairda1986
    • CommentTimeAug 25th 2017 zmieniony
     permalink
    Mój mąż się bardzo martwił żłobkiem. I wyszło na to że od września mamy nianię. Połowa mojej pensji będzie dla niani.
    Zapisana jest do przedszkola na przyszły wrzesień. Będzie chodzić z bratem do grupy.

    Chciałam ją dać do żłobka,ale u nas koszt 1100 zł. Dołożę te 400 PLN i przy okazji zabierze mi juniora po 14, zajmie się nim w trakcie choroby.
    -- [/url[/url]
    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTimeAug 25th 2017
     permalink
    masakra... ja bede za opiekę (państwowy żłobek jednej+przedszkole prywatne, ale dofinansowane z miasta, drugiej) płacić maksymalnie 800 zł, a tu za jedno dziecko ponad tysiak... Dla mnie to koszt kosmiczny...
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeAug 25th 2017
     permalink
    zlobek niedofinansowany kosztuje jakies 1000 zl.
    U mnie jakos wyjatkowo miejsce komercyjne na lipiec i sierpien to koszt 650 zl, a miejsce od wrzesnia dofinansowae 530 zl. Tu jest w ogole fenomen jak dla mnie, bo samo miejsce dofinansowane to 350 zl, ale jest taka oplata dla firmy zewnetrznej 180 zl/miesiac za zajecia dodatkowe. Nie no jasne, mozna nie dac dziecka, no ale. Niech tam babraja sie w jakis farbkach. Dziwne to. Tak wiec, czy dofinansowany czy nie - kasa kosmiczna.
    Za czerwiec pelna oplata 1000 zl. Masakra. No ale miasto dofinansowuje tylko 11 miesiecy, publiczne maja jeden miesiac wolny, tu jeden miesiac pelna kwota. + wyzywienie. 14 zl/dzien (w publicznych 12 zl)
    -- ;
  3.  permalink
    To ja za prywatne przedszkole płacę 505 zł w przypadku gdyby chodził cały tydzień. Uważam że niewiele w porównaniu do innych przedszkoli.
    Za żłobek kasa kosmiczna.

    Ale w sumie nie planowałam szukać państwowego żłobka,bo miałam wejść w zmiany. A tu trafiła mi się praca w NZOZ od poniedziałku do piątku.
    -- [/url[/url]
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeAug 25th 2017
     permalink
    a ja nie chcialam panstwowego zlobka. kasa porownywalna, za panstwoe tez jakos sie 350 zl placi + wyzywienie.
    jedynie rodziny 2+3 maja zlobki za darmo, u nas we wrocku.
    a zlobki panstowe u nas ogromne, molochy, po 50 sztuk w grupie, masakra.
    -- ;
  4.  permalink
    Moje dziecię od września rusza do żłobka. Do państwowego. Ale ja z małej mieściny pochodzę.
    Puki co nie wiem jak będzie. Czas pokaże. Ale jestem dobrej myśli.
    Czy u was też jest tak, że musieliście iść do sanepidu po zaświadczenie?
    --
    •  
      CommentAuthorKaroolka
    • CommentTimeAug 25th 2017
     permalink
    Ja nic z sanepidu nie brałam. Ale my prywatny żłobek obsadzałyśmy.
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeAug 25th 2017
     permalink
    A co z tego sanepidu masz wziąć?
    -- ;
  5.  permalink
    zaświadczenie o niechorowaniu na choroby zakaźne z tego co pamiętam.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeAug 28th 2017
     permalink
    a po co to? pierwsze slysze
    -- ;
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeJun 1st 2020
     permalink
    Mamusie, przejrzałam większość wątku, ale odpowiedzi nie znalazłam. Otóż dopadła mnie wczoraj informacja, że do państwowych żłobków to podobno kolejki nie z tej ziemi, i że jak się chce zapisać, to trzeba lecieć ledwo po zajściu w ciążę. No i zrobiłam oczy jak pięć złotych, ale myślę sobie - zapytam, bo trochę dziwne dla mnie zapisywać dziecko, które jeszcze nienarodzone. A już w ogóle tak szybko. Jak to faktycznie jest? Kiedy zapisywałyście swoje dzieci do żłobków?
    • CommentAuthorkatkak
    • CommentTimeJun 1st 2020 zmieniony
     permalink
    Nie przesadzajmy z tym zapisywaniem jak się dopiero w ciążę zajdzie ale zaraz po urodzeniu owszem zwlaszcza jak się po rocznym macierzyńskim chce wrócić do pracy. Ja zapisywałam jak synek miał 6 miesięcy i poszedlby pewnie gdyby nie pandemia i okrojone grupy w żłobkach. Na chwilę obecną w moim żłobku nowych dzieci nie przyjmują, może na wrzesień się załapię- tak mi powiedziano przynajmniej.
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeJun 1st 2020 zmieniony
     permalink
    No przede mną jeszcze długa droga, na razie wiem, że musiałabym wrócić do pracy, ale żeby tak wcześnie lecieć zapisywać to dla mnie zaskakujące. Nawet by mi do głowy nie przyszło, raczej o innych rzeczach teraz myślę... No nic, dzięki za odzew :)
    •  
      CommentAuthorjakaka
    • CommentTimeJun 4th 2020
     permalink
    Dla mnie to nic dziwnego, zapisywalam dziecko do zlobka zaraz jak mial nadany pesel. Prz zglaszaniu podajesz od kiedy chcesz zeby dziecko chodzilo wiec masz nad tym pewna kontrole. Ale i tak nie ma to wiekszego znaczenia bo decyduje liczba punktow a nie kolejnosc zgloszen
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeJun 4th 2020
     permalink
    No ok, czyli zapisywałaś po narodzinach, nie przed. O to właśnie mi chodzi.
    • CommentAuthorkatkak
    • CommentTimeJun 4th 2020
     permalink
    We wniosku (przynajmniej u mnie)trzeba wpisać dane dziecka, pesel więc będąc w ciąży raczej nie ma możliwości złożenia podania o przyjęcie.
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeJun 4th 2020
     permalink
    Wygląda na to, że chyba mnie trochę z tymi zapisami postraszyli. Dzięki dziewczyny :)
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.