Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorKarolyn
    • CommentTimeJan 29th 2017 zmieniony
     permalink
    Ja tez mam super wyniki z glukometru, krzywa niższa po 2 h niz Twoja, a jednak to cukrzyca ciazowa i diete należy trzymać...co zrobić:P
    Na pewno nie zaszkodzi;)
    --
    • CommentAuthoremaratta
    • CommentTimeJan 29th 2017
     permalink
    Lepiej tak niż gdybyśmy miały szkodzic maluchom. Mi nawet ta dieta nie przeszkadza. Przyzwyczaiłam się :) chociaż czasami myślę sobie o lodach śmietankowych albo o batonie jakimś... zjadłoby się... :D ale jakoś tak bardzo mnie nie ciągnie
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 15th 2017
     permalink
    No to witam sie na wątku i ja. W tej ciąży z cukrzycą od 12 tygodnia. Jestem na diecie już dwa tygodnie choć wizyta i diabetologa i nowy glukometr dopiero w przyszłym tygodniu.
    Im dłużej dietuje tym cukry lepsze. Radzę sobie lepiej niż w pierwszej ciąży. Może dlatego ze ta jest młodsza? Wydaje mi sie ze jem dużo i obficie. Na kolację cukier nie przekracza 100n, na obiad około 100 oscyluje. Śniadanie około 110. Jedyne co jest trochę nie tak to pomiary na czczo. Zwykle 90, czasem nawet więcej. To dla mnie szok bo w pierwszej ciąży na czczo cukry miałam bardzo niskie. Nie przekraczalam 80. A teraz czego bym nie robiła to tych na czczo nie mogę zbić. Próbowałam jeść więcej chleba na nocny, nie jeść sera, jeść ser. Raz tak, raz siak ale zwykle 90.
    No i zauważyłam, ze nabiał zestawiony z owocem lub tłusta ryba bardzo winduje cukier. Szokujące ze po dwudaniowym sutym obiedzie cukier około 100 a po jabluszku z jogurtem, odrobiną surowych płatków owsianych i słonecznika 121.
    W tej ciąży wynik krzywej to 78/176/157. W pierwszej ciąży 75/214/151. W sumie w tej ciąży miałam niewielkie przekroczenie wiec może dlatego tak dobrze idzie mi z dietą? No i fakt, znam jej zasady, nie muszę się uczyć i eksperymentować. Else, co o tym myślisz?
    --
  1.  permalink
    Na poczatku ciazy latwiej opanowac cukry, im dalej w las tym gorzej he he. Ja na poczatku nawet calego banana moglam zjesc a pozniej najwyzej 1/3..
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 16th 2017
     permalink
    Przepraszam, że dopiero teraz, ale grypa mnie rozłożyła i jestem w fazie agonalnej :P :P :P...

    Im młodsza ciąża tym cukry mniej upierdliwe.
    Ja bym sie nie przejmowała cukrem na czczo 90, bo to norma, ani cukrem 121, bo to tez dobry cukier. Norma do 120, więc 121, to tylko malutkie ostrzeżenie, aby coś poprawić w daniu.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 16th 2017
     permalink
    Else, w porządku :) Zdrówka :) A co myślisz o cukrze po kolacji 95-98? Staram się zmodyfikować danie aby było powyżej 100 ale musiałabym jeść trzecią kromkę chleba. Zjadam np. dwie kromki chleba z margaryną, dwie parówki z szynki i cała patelnię pieczonych warzyw. Do tego kawa zbożowa z połową szklanki mleka. Nie dam rady więcej zjeść. Chyba ze mnie warzyw a więcej chleba. Bo auwazylam ze mogę zjeść całe "koryto" warzyw a i tak nie podnoszą mi cukru. Tylko chleb, makaron, kasza, jak zjem więcej to coś tam rośnie. Czuje się przejedzona.
    Na śniadanie zjadłam dwie kromki chleba, ogromny plaster szynki, margaryna, gotowane jajko, ogórek kiszony, dwie rzodkiewki, herbata, pół łyżeczki majonezu. Cukier 111. W ciąży z Adasiem mogłam tylko półtorej odwazonej kromki chleba z listkiem sałaty i zielonym ogórkiem i drobiowa szynka. Teraz na drobiowa patrzeć nie mogę i jem wieprzowa i jest ok.
    Dwa ostatnie dni na czczo to wynik 85 i 86. Do posiłku nocnego zamiast sera żółtego jem mozzarelle. Chyba mi służy.
    Z Adasiem to była ciągła szarpanina o to żeby się zmieścić ze śniadaniem, liczenie każdego plastra pomidora. Na czczo cukry miałam za niskie, teraz za wysokie. Nie umiem się w tym odnaleźć.
    Na początku strasznie się stresowalam tymi pomiarami choć to przecież drugi raz z moją przyjaciółką cukrzyca ;) postaralam się wyluzować, mąż mi mówił żebym sie nie orzejmowala tym cukrem i jest ok.
    Stres fatalnie działa. W dniu usg genetycznego cukier na śniadanie wyskoczył mi 131.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 16th 2017
     permalink
    98 to juz nie jest źle, szczególnie, że na początku ciąży rzadko wystepuje hipoglikemia. Nie mniej warto uważać, bo rzadko, nie oznacza wcale. Lekko podciągnąć nie zaszkodzi.
    Jeżeli nie możesz więcej zjeść, co przy takiej porcji jest zrozumiałe, to po prostu w połowie czasu do kolejnego posiłku skontroluj cukier. Jesli będzie 70-80 to coś bym dojadła (może pół kromeczki)... ale jeśli trzustka jeszcze dobrze pracuje to powinno być koło 90.

    Tak, stres to niestety nie dla nas ;). Ale jednorazowe skoki to nie problem. Z resztą 131, to nie 200 :P.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 16th 2017
     permalink
    Ok, to będę kontrolować w razie potrzeby. Posiłków jem 7 tak jak przy Adasiu. Próbowałam 6 ale przerwy są dla mnie wówczas za długie. Jak jem kolację o 19.00-19.30 to potem nocny mam około 21.30-22.
    200 to miałam dwa razy ;) Raz po podaniu sterydow w szpitalu, to normalne i raz zaraz po porodzie. Dostałam posiłek 2 godziny po porodzie, oczywiście już bez diety, mierze cukier po godzinie a tu takie coś. Mało na zawał nie padlam ;)
    Tymczasem doszłam do wniosku, ze skoro cukier dobry to nie ma co uprawiać zywieniowej ascezy ;) Ciastek i białej mąki nie jem, ani nic słodzonego. Ale do drugiego śniadania wypilam kakao z mleka i kawałka gorzkiej czekolady.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 16th 2017
     permalink
    Isia, ja po porodzie miewałam 380... Tez omal nie zeszłam... :P... Na razie aż takich nie miewam :P. Mój przyjaciel ma cukrzyce od 15 roku zycia i miewał cukry 460-500... Dla mnie to armagedon jakiś... Ale teraz ma pompe od niedawna to maks 270. Czyli te pompy to fajna sprawa. Tylko on musiał wymianic, bo pierwsza pompa mu sie zapowietrzała, podając mniejsze ilości insuliny niz powinna...
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 16th 2017
     permalink
    Jezusie, zastanawiam sie jak sie człowiek czuje przy takim cukrze. Na krzywej z Adasiem w szczytowym momencie miałam 214 i walczyłam ze sobą aby nie zasnąć. Tych 200 po porodzie nie odczulam, wiadomo, emocje.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 16th 2017
     permalink
    Taka specyficzna senność. Ja tak naprawde nie wiem ile tego cukru najwięcej miałam, bo zbadałam dopiero gdy sie przebudziłam... No, ale mniej wiecej wiem kiedy mój organizm mówi, że cukier jest za wysoko lub za nisko.
    --
    •  
      CommentAuthorPandora1
    • CommentTimeFeb 16th 2017
     permalink
    Ja po porodzie odwrotnie - cukry 30 :)
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 16th 2017
     permalink
    To mnie w hipo z kolei pobiłaś hihihi, bo nawet ja tak nie spadałam :P
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 16th 2017
     permalink
    Ja hipoglikemie umiem rozpoznać. Choć im dalej w ciążę tym bardziej się robiłam odporna i przwstawalam ja odczuwać. Tak wysoki cukier zdarzyl mi sie parę razy i tego zupełnie nie umiem wyczuć.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 16th 2017
     permalink
    Senność, to juz sygnał, aby uruchomic glukometr ;). Natomiast odczuć wysoki cukier (tak dosadnie odczuć) to chyba dopiero po tym 200-250 mozna.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    Dziewczyny, czy 88 po śniadaniu to taki cukier ze powinnam coś dojesc? Zakładając ze za godzinę jem drugie śniadanie. Zwykle po takim śniadaniu mam oko i 105-110 ale teraz calutka godzinę byłam w ruchu, spieszylam się i spalilam widocznie dużo.
    Ruch jednak bardzo dużo daje. Jak sobie pomyślę ze z poprzedniej ciąży aż 2/3 diety musiałam leżeć plackiem tonwidze ile mi było trudniej utrzymać cukry.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    Jeśli za godzine drugiue to na tym etapie ciąży niekoniecznie bym cos zjadła... Za pół godziny sprawdź poziom cukru, bo tak naprawde musisz wybadac jak szybko Ci cukier opada po posiłkach...
    --
    •  
      CommentAuthorPandora1
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    Ja bym dojadła. To zależy od organizmu.
    Dokładnie, sprawdź przed II śniadaniem ile jest. Nie może za bardzo się wahać. Wtedy też organizm inaczej reaguje na posiłki.
    --
    •  
      CommentAuthorKarolyn
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    Ja bym raczej nie dojadła albo inaczej...to byłoby zalezne od mojego apetytu, jesli czułabym głód to na pewno cos bym skubneła.
    Ja dopiero przy 80 robię się głodna, więc zalezy chyba od organizmu.
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    Stawiam na to, że cukrzyca ciążowa mnie nie minie. Miałam OZT i trzustkę mam zszarganą :( Mój gin jest dobrej myśli i nie zleca mi na razie krzywej. Może powinnam sobie zacząć sama mierzyć cukry?
    Trochę mnie to przeraża, bo moja dieta na trzustkę jest przeciwieństwem diety cukrzycowej :(
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    Dokładnie od organizmu zalezy. Ja głód przy 70 odczuwam obecnie... W ciązy tez cos w tych okolicach.
    No, ale zawsze mamy opcje pobadać glukometrem i kontrolować.

    Treść doklejona: 17.02.17 12:39
    Obe jesli obraz USG dziecka jest w normie, to bym nie panikowała :). Jeśli się niepokoisz, to poproś w przychodni o glukometr (ja ostatnio dostałam za darmo) i poobserwuj te cukry.
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    USG za tydzień. Glukometr mam, bo po chorobie cukry świrowały. Krzywą miałam jakąś kosmiczną. Podejrzewano LADA. Jakoś się to uspokoiło i zalecono mi nie badać cukrów. Ale wiadomo, w ciąży wszystko świruje. A jak czytam, że _Isia_ ma diagnozę już od 12 tc to się trochę martwię ;)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    Obe, spokojnie.
    u mnie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że będę mieć cukrzycę a się obyłam bez ;)
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    elfi, oby Twoje słowa były prorocze :)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    Obe, ale każdy ma inaczej. Nie ma co panikować, serio... Im więcej sie stresujesz tym gorzej dla cukrów, dlatego lepiej wyluzować.
    I tak niedługo tę krzywa Ci zrobią, więc zdążysz się dowiedzieć ;).
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    Ciekawe kiedy w PL będą dostępne te implanty monitorujące poziom glukozy :)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    Wiecie co, tylko u mnie odczucie głodu często nie równa się spadkowi cukru aż takiemu, który wymaga pilnego jedzenia czegoś. Nie raz mierzylam sobie cukry glukometrem, nawet poza ciaza, głodna byłam a cukier ok. Więc pozostaje mi jednak kontrola spadku cukru przy tych niskich pomiarach.
    Obe, ja mam tak wczesną diagnozę bo miałam cukrzycę ciążowa w pierwszej ciąży. Wtedy zdiagnozowana w 26 tygodniu ale moje dziecko przekraczalo pomiary dość mocno. Brzuszek to było jakieś 4 tygodnie do przodu. Ogólnie widać było ze to duże dziecko i nawet jak byłam już na diecie, choć cukry miałam ok to wciąż był duży.
    No i z racji tej cukrzycy w pierwszej ciąży, teraz krzywa robiłam wcześniej. Tylko ze ja bez ciąży krzywa miałam dość dziwną bo 75/176/75. I dla mnie to było pewne ze będę miała cukrzyce znów. Co prawda liczyłam na to ze może jednak później ale wyszło jak wyszło. Tymczasem pomiar po godzinie miałam taki sam jak bez ciąży ale ten po dwóch podskoczyl do 158.
    Ja te cukrzycę mam raczej w genach. Moja prowadząca mówi ze jestem zagrożona cukrzyca typu 1. Właśnie LADA. Mam nadzieję ze nie. Poza tym mówiła mi też ze standardem w takich przypadkach jak ja jest pierwsza ciąża z cukrzycą na diecie, druga ciąża z cukrzycą na insulinie a po trzeciej ciąży cukrzyca zostaje dożywotnio. Ja jestem szczupła wiec nie mogę sobie pomoc nawet zrzuceniem kilogramów. To ze starałam się w drugiej ciąży trzymać dietę też niewiele dało. A do tego wedlug wszelkich kryteriow bylam w grupie niskiego ryzyka. Geny i już. No ale takich wybrykow natury jak ja to jest niewiele ;)
    Jak sie niepokoisz to rób sobie od czasu do czasu pomiary glukometrem, zwłaszcza po słodyczach, białym pieczywie czy różnych slodzonych posiłkach.
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeFeb 17th 2017
     permalink
    _Isia_ a robiłaś anty_GAD? Mnie na szczęście wyszły ujemne i na tym zakończyliśmy szukanie LADA :)
    Właśnie, to białe pieczywo mnie niepokoi, bo ja jem tylko takie, niestety. Cóż, zacznę się kłuć, nie ma wyjścia.
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthoracia20
    • CommentTimeFeb 23rd 2017
     permalink
    Jestem 14 tygodni po porodzie. Zrobiłam kontrolnie badanie z glukozą bo była cukrzyca ciążowa. Co myślicie o tych wynikach.
    Glukoza w osoczu : 08:20 - 85 mg/dl
    Glukoza w osoczu : 09:20 - 145 mg/dl
    Glukoza w osoczu : 10:20 - 106 mg/dl
    --
    •  
      CommentAuthordoti28
    • CommentTimeFeb 23rd 2017
     permalink
    Witam
    Dzisiaj dowiedziałam się o cukrzycy ciąźowej
    Na czczo 76
    Po godzinie 175
    Po dwóch 180

    Jak żyć
    --
  2.  permalink
    doti28: Jak żyć
    - na spokojnie i bez stresowo. To na prawde nie jest tak zle jak wyglada i mozna jesc duzo smacznych rzeczy :)
    --
    •  
      CommentAuthorKarolyn
    • CommentTimeFeb 27th 2017
     permalink
    Dziś byłam u diabetologa, wyniki ok:) norma w kraju podwyższona (do 140 po posiłkach) a co za tym idzie mogę na więcej sobie pozwolić :)
    Chociaż i tak jem prawie normalnie. Tylko pilnuje przerw i jem co 2,3 h:)
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 27th 2017
     permalink
    w sensie w cukrzycy ciążowej 1h po posiłku 140? Ooo, to dla mnie byłoby super :P
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 27th 2017
     permalink
    A to dziwne. Ja we środę byłam na szkoleniu dla cukrzycowych mam, w szpitalu klinicznym i mówili o normie do 120. Co jak co ale oni powinni znać wszystkie nowiny.
    Karolyn, a można gdzieś o tej zmianie przeczytać? Czy tylko diabetolog Ci powiedział?
    --
    •  
      CommentAuthorKarolyn
    • CommentTimeFeb 27th 2017 zmieniony
     permalink
    Tak od 1 marca wchodzi nowa norma:)

    artykuł

    Jestem na grupie na fb cukrzyca ciazowa i tam już prawie wszystkie dziewczyny mają potwierdzone nowe normy u swoich diabetologów. Jeszcze nie wszędzie ale już to wchodzi życie:)
    Ja przy takich normach to jem normalnie ;)
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 27th 2017
     permalink
    Karolyn, dzięki za linka! W piatek idę na pobranie krwi do mojego szpitala oraz po wyniki posiewu na oddział patologii ciąży gdzie miałam te środowe szkolenie. Zapytam sie o te normy, pokze linka. A na początku marca mam ginekologa i też się podpytam. Póki co trzymam się starych norm.
    Widzę ze zmieniły się też normy na czczo bo kiedy było do 90. A teraz od 70 do 90. Z mojego punktu widzienia, w pierwszej ciąży połowę wyników miałam na czczo za niskich.
    A przy takiej normie to właściwie będzie wielkie żarcie ;) ostatnio na kolację zjadłam swoją normalną porcję i paczka i miałam cukier 118. Teraz kiedy łatwo mi utrzymać dietę to nie ma takiego znaczenia ale później gdy będzie trudniej to te 20 jednostek robi ogromną różnicę.
    --
    •  
      CommentAuthorPandora1
    • CommentTimeFeb 28th 2017
     permalink
    Isia mi jedna lekarka ciąż cukrzycowych z naszej przychodni mówiła o tym miesiąc temu, ale patologia wolała przemilczeć temat ;) Chyba się nie zgadzają. Ale od jutra pewnie zaczną mówić, muszą.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 28th 2017
     permalink
    Z mojego doświadczenia powiem, że pułap 140 jest duzo bezpieczniejszy niz 120...
    Przy normie 120, biorąc insulinę bardzo łatwo o hipoglikemię. Hipoglikemia jest groźniejsza niż lekka hiperglikemia. Gdyby gbył pułap 140 ja bym pewnie nie była na insulinie. Nie będąc na insulinie nie miałabym hipoglikemii. Nie mając hipoglikemii miałabym na 90% zdrowe dziecko.

    Inna sprawa, że dlaczego nie 140? "Normalny cukrzyk" może mieć 140... Po godzinie nawet więcej :P. czasami się zastanawiam o co chodzi z ta cukrzyca ciężarnych, że traktowane jesteśmy tak restrykcyjnie...
    Uważam też, że powinien być brany pod uwagę nie tylko cukier ale i obserwacja płodu. Jeśli jest wielki, to można tę dietę bardzo restrykcyjnie wprowadzać, ale jeśli jest norma???
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 28th 2017
     permalink
    Te 120 to bardzo prosta droga do zaglodzenia. Przeciez ciezarna ma wieksze zapotrzebowanie kaloryczne niz normalny cukrzyk.
    Naprawdę niewiele można zjeść jeśli jest sie w 3 trymestrze, zapotrzebowanie kaloryczne rośnie a dla nas głodowe porcje. Ja mam np. taki metabolizm cukru ze przy takich porcjach chodziłam głodna. Do tego chudlam. Bez sensu. 140 bardzo wiele zmienia. Teraz nienkoniecznie, z dietą nie mam kłopotu ale wiem ze będzie gorzej. I na później to dla mnie dobra wiadomość.
    Swoją drogą bardzo "milo" ze strony Karowej na tydzień przed planowaną zmianą nic nie powiedzieć. A nawet poinformować ciężarne ze jak cukier będzie ok to nie muszą się z diabetologiem konsultować bo receptę na paski wypisuje ginekolog. A nie każdy przecież się tymi zmianami interesuje.
    Pandi, a wiesz może dlaczego się nie zgadzają.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 28th 2017
     permalink
    Do zagłodzenia to może nie, bo ja sie czułam nażarta jak nie wiem co, szczególnie, że miałam 7-10 posiłków... I jeśli o kalorie chodzi, to miałam rozpisane pod katem tego, że nie tyłam, czyli duzo kalorii...
    Ale tak, bywa, że ciężarna twardo chce sie mieścić w tym 120, więc praktycznie nie je. Znam takie osoby.

    Treść doklejona: 28.02.17 14:31
    Bo ja sobie myslę, że pułap 140 to nie znaczy, że będzie mozna więcej jeść... Mysle, że to będzie ta sama liczba wymiennikió, kalorii czy taka sama porcja, tylko, że cukier po tym będzie mógł byc wyszszy...

    Że to nadal będzie dieta dostosowana do tego czy w ciąży tyjemy, czy chudniemy, czy mamy nadwagę czy niedowagę... Nie sądzę, że norma 140, będzie oznaczała, że można zjeść kromkę więcej :).
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 28th 2017
     permalink
    Wiesz Else, ale wiekszosc ciężarnych z cukrzycą je 6 posiłków. Ty jadlas dużo więcej bo miałaś źle ustawiona dietę, za duzo insuliny, stąd u Ciebie hipo. Tak pisałaś. Ale ja np. jadłam 7 aby mieć krótsze przerwy między posiłkami i nie łapać hipo a i tak chudlam. A przed ciaza byłam w niedowadze, w ciazy do momentu zdiagnozowania cukrzycy przybieralam książkowo. I nagle przechodzę na dietę, chudne, zdaniem lekarki na oddziale wygladam jak "Oswiecim", chodze glodna choc mieszcze sie w normach i jem dokladnie tak jak rozpiska ze szpitala nakazuje. Idealnie wedlug ich przepisow. Cos jest nie tak, nie? Na ostatnim szkoleniu dla cukrzycowych mam bylo nas 10, z przwidlowa waga 2. Reszta z widoczna nadwag badz otyloscia. Dziewczyba mowi, ze ona sie najada i nawet za duzo dla niej tego jedzenia. Moglaby jesc 3 razy dziennie. Ja wiem, ze ja na tyk samym etapie ciazy na tej samej diecie chodzilam glodna. No, ale nas roznilo 30 kilo. Dlaczego wiec dla kazdej z nas taka sama dieta.
    Ja bym właśnie chciała te pol kromki więcej na śniadanie. Bo moje śniadanie wyglądało tak ze jadłam odwazona ilość chleba według rozpiski szpitala czyli 1,5 kromki, po plastrze chudej wędliny, lisciu sałaty i po 3 plasterki ogórka. No i to o być śniadanie dla ciężarnej w 3 trymestrze? Żart jakis. Może dla tej dziewczyny z 30 kiloma więcej tyle wystarczy, dla mnie nie.
    Poza tym Else, jest jeszcze jedna istotna różnica. 5 kobiet może jeść taka sama ilość wymienników a mieć różny wynik pomiaru. Jedna ma szybszy metabolizm, druga wolny. Jeśli ja zjem kromkę więcej i zmieszczą się w normie, najem sie, nie będę chudnac to ok.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 28th 2017
     permalink
    Ale ja tez jadłam 6 posiłków, nie od razu miałam 7+, bo nie od razu miałam hipoglikemię... To az tak szybko się nie toczyło...
    Diete miałam dobrze ustawioną... Mi po prostu cukier po każdej pierdzie skakał, z reszta do dziś skacze... Natomiast źle miałam rozłożona insulinę, ale o tym dowiedziałam się od innej diabetolog, gdy moja poszła na urlop...

    Natomiast przy normie 140, nie wiem czy uniknęłabym insuliny. Na pewno podawałabym mniej jednostek, bo kazano mi podnosic jednostki nawet przy wztoście 125-130+. Gdyby była norma 140, to szacuje, że na pewno 100 jednostek bym nie osiagneła...


    Natomiast co do liczny posiłkó - 6, to dla mnie było wystarczająco. Miałam przecież 24 WW... Zeby nie byc głodnym do posiłków dorzucałam to co nie jest wymiennikiem (czyli warzywa, których w ciąży jeść trzeba minimum pół kilo. Dało sie nie zagłodzić...

    Treść doklejona: 28.02.17 15:23
    A czemu jedną kromkę? Ja miałam jeśc dwie. W prawdzie wymierzone, wyważone, ale jak mierzyłam to co kupowałam to wychodziły dwie kromki...
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 28th 2017
     permalink
    Wiesz, to jeszcze zależy ile miałaś tych przekroczen 125-130. Bo jak co posiłek no to kiepsko. Ja miałam takie 120-125 raz na parę dni lub rzadziej, zwykle po śniadaniu. No to nikt się nie czepiał. Warzyw jadłam i jem baaardzo dużo. Ale mnie one trzymają krótko.
    Chleb razowy jest dość ciezki. Jak ja zwazylam swoje kromki to wychodziło ze muszę obciąć około pół kromki, czasem mniej, zależało od tego jak świeży był chleb.
    Poza tym ten metabolizm jest u nas różny. Zobacz jaki wynik krzywej po ciąży miała acia. Pisała wyżej. Ja miałam 75-176-75. Ja mam kompletnie inny metabolizm widocznie i inaczej jem żeby czuć się dobrze. Zawsze jadłam dużo posiłków ale małych i często. I w ciazy też miałam taka potrzebę. 6 posiłków to była dla mnie gwarantowana hipo mimo jedzenia odpowiedniej ilości ww.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 28th 2017
     permalink
    ja na czczo miałam w normie, gdzieś tak do 36 tygodnia (dokładnie nie pamietam ale jakos tak).
    Po siadaniach przekraczałam dzień w dzień praktycznie, ale to własnie do 154 (to przez chlebek wasa), a tak 135, 128, 140), więc nawet jesli tu miałabym insulinę, to jednak na pewno nie tak, że przy normie do 140 musiałabym podnosic insulinę codziennie o jednostke, dwie.
    Po obiedzie dłuuuugo w normach... Chyba, że cos zaeksperymentowałam...
    Po kolacji też powyzej normy, zdarzyło sie 170, ale nie codziennie, raczej sporadycznie. Głównie do 140-150, ale tez nie tak, że musiałabym podnosic jednostki dzień, w dzień, bo sporo było 130-140...
    Bywało 180, ale to jakby samoistnie w ciagu dnia skakało i wtedy doraźnie 2j insuliny miałam zlecone.

    W każdym razie tak patrzę, że mogłabym spokojnie skończyc na 20-30 jednostkach... O ile by mi w ogóle insuline włączyli, bo jeśli takie wyższe skoki są co kilka dni to bywa, że lekarz nie włącza...

    _Isia_: I w ciazy też miałam taka potrzebę. 6 posiłków to była dla mnie gwarantowana hipo mimo jedzenia odpowiedniej ilości ww.


    No dla mnie też (tylko, że przy insulinie)
    Dlatego dopisano mi dodatkowe posiłki... Jeśli komuś grozi hipo to sie tworzy nową dietę...
    --
    •  
      CommentAuthorPandora1
    • CommentTimeFeb 28th 2017 zmieniony
     permalink
    _Isia_: Pandi, a wiesz może dlaczego się nie zgadzają.

    Nie mam pojęcia. Tak tylko gdybam.

    Dla mnie w poprzedniej ciąży ta dieta była głodowa i bardzo chudłam. Miałam niedożywienie własne i płodu i zatrzymanie wzrostu wewnątrzmacicznego. Nie mogłam prawie nic zjeść żeby cukier był w normie mimo zwiększonej ciągle insuliny. Więc uważam, że 120 a 140 to jest ogromna różnica. Przecież to nie jest tak, że jesz co jesz a jak masz >120 to insulina i po problemie. Najpierw się próbuje dietą ustawić i zamieniać ww na inne. Mi wtedy zostały rzeczy po których czułam ciągle głód. I organizm dobrze sugerował, że to nie dla mnie. Każdy jest przecież inny. Teraz jestem mądrzejsza, ale i cukrzyca słabsza. Do 140 to będę nażarta. Tu nie chodzi o zwiększanie ilości ww tylko ich zmianę. Możesz na 5ww zjeść 5 kromek chleba albo 2 i warzywa na 3ww. A cukier będzie zupełnie inny.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeFeb 28th 2017
     permalink
    Pandora, a nie kontrolował tego diabetolog? Bo u nas nie daj Bóg ktoś nie tył... W sensie nie chodziło, żeby się paść i tyc po 30 kg, tylko ona nas pilnowała, aby do porodu byc na plusie 13-15 kg. No i wg tego układała nam diety. całkiem odżywcze bym powiedziała... Nawet mi czasami było za pełno...
    Nooo, ja tez uważam, że 120-140, to jest kolosalna róznica... Mnie by pasowało ;).
    Tak jest. U mnie tez nie było tak, że od zaraz insulina. Ja musiałam pisac co jem, przeliczać na wymienniki i wtedy z tym jeździłam i próbowałyśmy dokonywać modyfikacji... Dopiero jak za którymś razem nic nie pomagało, to wtedy doszła insulina, a nawet szpital...

    Pandora1: Możesz na 5ww zjeść 5 kromek chleba albo 2 i warzywa na 3ww


    No własnie ja miałam wymienione, że np. na sniadanie 6 WW i w tym 2 WW to mączne 1 WW mleczne, etc...

    U nas diabetolog pytała jak sie na tej diecie czujemy... Jeśli głodne, to tez były modyfikacje... Jeśli przejedzone, to tez cos próbowała (o ile hipoglikemii nie było).
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeMar 1st 2017
     permalink
    No to u mnie nie było takiej indywidualnej opieki. Prowadząca patrzyła czy cukry są w normie. Jak w normie to ok. Morfologia ok a ze chudlam to nikogo nie obchodziło.
    Moim zdaniem przytyć na diecie cukrzycowej 13-15 kilo jest po prostu niemożliwe. Nie znam ani jednego takiego przypadku. Ja przez ostatni miesiąc powinnam przybrać 2 kilo a wyszarpalam 0,5. I tylko dlatego ze z racji młodej ciąży mogę sobie ną więcej pozwolić. Później to nie wiem co to będzie. Na pewno nie będę mogła zjeść tyle co teraz. No chyba ze pozwolą stosować normę do 140 to będę mogła utrzymać porcje takie jak teraz.
    Aktualnie to warzywa nie podnoszą mi cukru (w dużej ciąży z Adasiem podnosily), jedynie produkty zbożowe, mączne. I tylko wtedy kiedy mam je w odpowiedniej ilości. Jak za mało to po godzinie robię się głodna. I tak jak Pandi piszę, mogę zjeść więcej ww w chlebie zeby się najeść i nie stresować się, że na śniadanie wypadnie mi 125.
    Mi się wydaje, że ta nasza norma dla ciężarnych jest po prostu glodowa. Nie bierze pod uwagę zwiększonego zapotrzebowania kalorycznego w ciąży. A lekarze z Karowej nie potrafią albo im się nie chce indywidualnie spojrzeć na każdy przypadek.

    Treść doklejona: 01.03.17 08:07
    Poza tym nie ma co porównywać cukrów jak się jest na insulinie i tych na diecie. Mi jak cukier podskoczy po sniadaniu do 125 to cos tam ujme z posilku ale przez to sie nie najadam. Nikt mi na cukier 125 nie da insuliny. A zarazem mam sie trzymac norm i sie w nich miescic. Co mogę zrobić? Zwiększyć ilość posiłków i przerw. A dietetyk się ze mną kłóci ze nie potrzeba.
    Poza tym Else, u Ciebie chyba w ogóle jest inna bajka bo Tobie po ciąży problemy z cukrem zostały więc może i były przed ciążą. Może stąd te kłopoty z ustawieniem diety? Organizm nie mógł sobie z cukrzycą i ciąża poradzić.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeMar 1st 2017
     permalink
    U nas taka podstawa to było "czy sie najadasz", "czy nie chudniesz", "czy cukry w normie".

    I te dietę układano tak, aby posiłek miał prawidłową liczbę wymienników, prawidłową formę, skład (pod kątem dożywiania matki i płodu). Jeśli coś było nie tak następowały modyfikacje, a potem insulina dochodziła.

    Z tym, że podstawą było by posiłek był pełnowartościowy. Nie było priorytetem by twardo zmieścić sie w 120, bo własnie chodziło o to, żeby było zdrowo, pełnowartościowo, a nie żeby matka sie niedozywiała.

    Oczywiście, że były ciężarne, które głodowały, bo jesli miała juz na plusie 20kg + w 25 tygodniu, to były ostre cięcia... W sensie nie mozna było sie opychac, a porcje mniej więcej takie jak moje.

    Natomiast ja uważam, że norma 120 jest zdecydowanie idiotyczna. Zastanawiam sie czy matki "zdrowe" są wstanie codziennie otrzymać cukier 120, skoro jeśli nie maja diety, to jedzą wszystko (zdrowe i niezdrowe).

    Co do insuliny, to ona na mnie absolutnie nie dizałała... Czy bym se ją wlała, czy nie, to na jedno wyszło... Szkoda, że tym sie nikt nie zajął...

    Przed ciążą nie miałam cukrzycy takiej typowej... Miałam hipoglikemię, przez leczenie sterydami endometriozy.

    _Isia_: Mi jak cukier podskoczy po sniadaniu do 125 to cos tam ujme z posilku ale przez to sie nie najadam.


    Bo to wasnie nie chodzi o to by sobie ujmować. Absolutnie... Modyfikowac mozna, ale nie ilościowo tylko jakościowo. Jesli nadal sie przekracza to niestety ta insulina. Prowadzenie cukrzycy ciężarnych nie polega na dążeniu do mieszczenia sie w normach 120 na siłę i w tym celu zmniejszanie porcji. Nie na tym ta dieta polega... Podobnie jesli mamy cukry po 1h za niskie to nie znaczy, że na drugi dzien mamy zwiększyć porcje np. o 2 kromki i zjeść 4. Możemy wprowadzic dodatkowy posiłek...

    Inna sprawa, że ja bym 125 się nie przejmowała :P. Kiedyś byłam tak głupia, ale teraz wiem, że 125 to nie jest powód do paniki... I mam nadzieję, że ta norma 140 to prawda będzie...
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeMar 1st 2017 zmieniony
     permalink
    Else, a jakim cudem w takim razie pomimo takiej super opieki, tak to opisujesz, miałaś tak źle ustawione cukry. Chyba jednak sie ten system nie sprawdzil. Nie pytam zlosliwe.
    Amdruga rzecz to to, ze cukier 125 absolutnie nie jest podstawą do podania insuliny jeśli zdarza się to raz dziennie. To może być granica błędu glukometru choćby. Insulina choć czasem potrzebna niesie w sobie też ryzyko hipoglikemii. Gdyby każda ciężarną za cukier 125 wysyłać na insulinę to prędzej czy później każda ciężarną z cukrzycą by ja miała. Nie tędy droga.
    I powtórzę ze jadłam posiłki według rozpiski szpitalnej ale ja byłam po nich głodna bo pomimo cukrzycy mam szybszy metabolizm niż inne babki. Zgodnie z wyliczona ilością ww. Po śniadaniu zwykle się miescilam, po obiedzie miałam spory zapas. W pierwszej ciąży nie dojadalam już nic do takiego posiłku. Teraz mam już doświadczenie i na kolejny taki posiłek jem już więcej. Dzięki temu udało mi się poprawić cukry na czczo. Polane mi tlumaczyly ze dokladajac do posiłków w ciągu dnia zapobiegam wyglodzeniu organizmu, który się potem objawia w zbyt wysokim lub niskim cukrze na czczo. Powiedziały ze tak mogę i powinnam. Więc tu sie nie do końca z Tobą Else zgadzam. Jak możesz zjeść więcej to trzeba zjeść a nie latać pół dnia na cukrach rzędu 85. Ja teraz po posiłkach rzadko przekraczam 100. Dokladajac do nich.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeMar 1st 2017
     permalink
    _Isia_: Else, a jakim cudem w takim razie pomimo takiej super opieki, tak to opisujesz, miałaś tak źle ustawione cukry.


    Bo trzustka szalała...
    Czasami żadne diety... Nawet diety cud nie pomagają.
    Jakby sama dieta była lekarstwem na wszystko, to by nikt nie musiał brac insuliny. Mój przyjaciel czy dietę stosuje, czy sobie folguje cukry ma 400-500... Teraz ma pompę insulinową i 200-270...

    Ta poradnia do której chodziłam, pod kontem diet zła nie była, ale pod kątem ustalania "porcji" insuliny do dupy... No, może nie poradnia, tylko ta pierwsza diabetolog do której trafiłam. Ta druga jak mi insulinę porozkładała inaczej to było o niebo lepiej.

    Treść doklejona: 01.03.17 11:32
    Ale 125 to chyba żaden lekarz insuliny by nie zapisał, chyba. Do zapisania insuliny wymagane są większe podstawy...

    Treść doklejona: 01.03.17 11:36
    Tylko wiesz Isia, jakby to było takie chop siup, że by sobie tak dokładac do porcji to niejedna przekroczyłaby tyle kalorii, że 25 kg na bank by przybrała, bo często ciężarne po prostu maja wzmozone łaknienie... Nikt przeciez nie planuje przywalic 40 kg w ciąży, ale niestety żołądek żądzi... Dlatego ja nie jestem zwolennikiem dokładania do "normalnej" porcji dodatkowych kalorii. Ja po prosru sałatą, ogórkami dojadałam jesli byłam głodna...
    Natomiast jesli Ty znasz na tyle swój organizm, to przeciez możesz dokładać, każdy musi sie prowadzic wg siebie...
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.