Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMar 17th 2017
     permalink
    Ewasmerf: To chyba nie tak zle,co?

    Ta ocena ogólna 2, to 2 gwiazdki wg punktacji ADAC. A skala jest o 1 do 5, przy czym 1 to najgorsza ocena, a 5 najlepsza.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeMar 17th 2017
     permalink
    ale bezpieczenstwo 3, a chyba to sie liczy
    -- ;
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMar 17th 2017
     permalink
    Ja sobie te oceny przekładam na takie, jak są w szkole. Czyli ocena 3 za bezpieczeństwo to ocena dostateczna, za całość 2, czyli mierna.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeMar 17th 2017 zmieniony
     permalink
    calosc mnie nie obchodzi.
    swoja droga ADAC jest niemiecki, a w niemczech 1 jest ocena najlepsza;-P

    Treść doklejona: 17.03.17 19:30
    rozebralam ten fotelik, wypralam, obejrzalam. i do 13 kg mozna zapinac tylem do kierunku jazdy. tak naoisane i narysowane, to chyba dobrze, nie?
    -- ;
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMar 17th 2017 zmieniony
     permalink
    Ewasmerf: do 13 kg mozna zapinac tylem do kierunku jazdy. tak naoisane i narysowane, to chyba dobrze, nie?

    No ponoć montaż tyłem do kierunku jazdy jest lepszy niż przodem.
    Kurde, muszę zapytać rodziców, jak mnie i brata wozili, ale bankowo nie w fotelikach. Pamiętam, że jak miałam kilka lat, to mieliśmy Syrenkę - piękna była :bigsmile:

    Ewasmerf: rozebralam ten fotelik, wypralam, obejrzalam

    Ja jak kupiłam od znajomego wózek x-lander 3w1, to też wszystko co było można rozebrałam i pościągałam tapicerkę do prania. No i okazało się, że wkład styropianowy fotelika jest pęknięty (na wys. pleców). Obdzwoniłam producenta, ale samych wkładów nie sprzedają.
    .
    .
    Ja się jeszcze wstrzymuję z zakupem fotelika > 9 kg, bo Fryc dopiero niecały miesiąc temu 8 kg przekroczył.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeMar 17th 2017
     permalink
    ja tez mloda woze w tej kolysce, dopoki glowa nie wystaje. moja jakies 8200
    -- ;
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMar 17th 2017
     permalink
    Mój ma ostatnio awersje - nie wiem czy do fotelika, czy do samej jazdy samochodem. Kopie w oparcie tylnej kanapy i płacze.

    A wracając jeszcze do montażu tyłem do kierunku jazdy. Ja nie mogę jeździć tyłem - od razu jest mi niedobrze, kręci mi się w głowie. Jak byłam mała, dużo jeździłam z rodzicami autobusami - często wolne miejsca były tylko tyłem do kierunku jazdy i zawsze wtedy było 'haftowanie" :confused:
    --
  1.  permalink
    Oj ja mam mega chorobe lokomocyjna... Nawet jadac przodem haftuje:P
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 24th 2017
     permalink
    Gdyby ktoś był zainteresowany, to są już wyniki testów ADAC z 2017 r.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMay 25th 2017
     permalink
    marion: Gdyby ktoś był zainteresowany, to są już wyniki testów ADAC z 2017 r.

    od czasu jak przeczytałam całego bloga osiem gwiazdek ADAC mnie już nie jara... jednocześnie zajebiście pluję sobie w brodę jeśli chodzi o Klarkowy fotelik...

    w tym roku zmieniamy auto i foteliki dziewczynom. Biankowemu kończy się data ważności, Klarkę przesiadamy do RWFa jak tylko osiągnie pożądane wymiary.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 25th 2017
     permalink
    elfika: od czasu jak przeczytałam całego bloga osiem gwiazdek ADAC mnie już nie jara...

    Ja blog czytałam, dwa razy o coś mailowo zapytałam i zostałam olana, bo żadnej odpowiedzi nie dostałam :confused:

    Starszy od 3 lat jeździ w Casualplay Protector 15-36 kg (4 gwiazdki), a młodszemu kupiłam Maxi-Cosi Tobi 9-18 kg (4 gwiazdki).
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMay 25th 2017
     permalink
    marion: młodszemu kupiłam Maxi-Cosi Tobi 9-18 kg (4 gwiazdki).

    fotelik totalnie zjechany na blogu. jak 99% maxi cosi...
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 25th 2017 zmieniony
     permalink
    elfika: fotelik totalnie zjechany na blogu. jak 99% maxi cosi...

    Na droższy (w domyśle lepszy) mnie nie stać. Chętnie bym kupiła taki super-bezpieczny, za 2000 PLN, ale nie da rady.
    Poza tym, skoro ten Tobi zjechany, to ciekawe co by powiedzieli o tych "no name" za 100-300 zł bez żadnych testów. A jeździ w takich gros dzieciaków - wiem, bo zawsze jak mam okazję (spacery, parkowanie na parkingach), to zerkam do samochodów.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeMay 25th 2017
     permalink
    No cóż, Wojtek też w Tobi jeździ, ma po Krysi. Na owe czasy, kiedy kupowaliśmy, bywał jednym z lepszych w ocenach.
    W drugim samochodzie mam Romera Kinga bodajze, od siostry po jej dzieciach dostałam.
    Teraz, wiedząc co wiem, pewnie też kupiłabym RWF. Ale kasa na ulicy nie leży. Swoją droga ceikawa jestem RWFów no-name, które są sprzedawane ale nie miały robionego test plus.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 25th 2017
     permalink
    karolciat: No cóż, Wojtek też w Tobi jeździ, ma po Krysi. Na owe czasy, kiedy kupowaliśmy, bywał jednym z lepszych w ocenach. W drugim samochodzie mam Romera Kinga bodajze, od siostry po jej dzieciach dostałam.

    No właśnie karolciat - kupujemy foteliki za tyle, na ile nas stać, albo bierzemy używki po dzieciach z rodziny. Testy i rankingi to jedno, a życie życiem i nie przeskoczysz.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMay 25th 2017
     permalink
    marion: Testy i rankingi to jedno, a życie życiem i nie przeskoczysz.

    kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie przyczynę.

    ja też kasy z ulicy nie zbieram. ale jak będzie trzeba to zapożyczę się, na raty wezmę. niestety ale za dużo teraz jeżdżę żeby liczyć na farta, wolę go wspomóc i zminimalizować potencjalne straty.
    -- [/url]
  2.  permalink
    Wszystko zalezy od sytuacji.. Ja jezdze do przedszkola 3 km badz do kolezanki 5, przez centrum miasta, gdzie predkosc w szczycie to 30 km/h wiec nie sililam sie na fotelik za 2000....
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeMay 25th 2017
     permalink
    Elfika, ale ja się nie dziwię tobie. Kiedy kupowałam fotelik dla Krysi, o testplus nie miałam pojęcia. Posiłkowałam się ADACiem i wg tego testu staraliśmy się kupić fotelik dobry, bezpieczny i w stosunkowo dobrej cenie. No i pasującym do ówcesnego auta, bo to też proste nie było, żeby się dało fotelik stabilne zamontować...
    Przy Wojtku już o RWF wiedziałam, ale uznaliśmy, ze zostajemy prz tym co mamy.
    Z resztą trzeba jeszcze o jednym pamiętać- żaden, najlepszy i najdroższy fotelik nie zabezpieczy dziecka, jeśli będzie źle zamontowany. Ze zgroza patrzyłam na to, jak moja siostra montuje fotelik romera i jak latają w nim jej dzieci. Podobnie było z różnymi fotelikami u znajomych, których odwiedzaliśmy, zanim kupiliśmy naszego Tobi, bo mąż chciał zobaczyć, jak go montować. W większości aut foteliki "latały" zamiast się sztywno trzymać. I wszyscy nas zapewniali, ze tak ma być i że trochę się ruszać muszą... Nie mówiąc potem o dzieciach, które swobodnie spod pasów wychodzą.
    Fotelik musi być poprawnie zamontowany a dziecko musi być dobrze zapięte. I to jest podstawa, o której wielu nie pamięta.
    --
    •  
      CommentAuthormontever
    • CommentTimeMay 25th 2017
     permalink
    madziik1983: Wszystko zalezy od sytuacji.. Ja jezdze do przedszkola 3 km badz do kolezanki 5, przez centrum miasta, gdzie predkosc w szczycie to 30 km/h wiec nie sililam sie na fotelik za 2000....

    Wg mnie z kolei to nie jest wyznacznik, ze prawdopodobieństwo mniejsze. Dzwon zycia mozna miec wyjezdzajac na glowna z parkingu pod domem. Nie dalej jak dwa tygodnie temu doslownie 100m od mojego bloku nazjezdzalo sie karetek, byla straz. Predkosc zadna bo skrzyzowanie, tyle ze facet z naprzeciwka lecial 60'ka i przed skrzyzowaniem stracil panowanie nad kierownica ladujac na przeciwleglym pasie. Skasowal dwa samochody. Smiertelnych nie bylo. Pol godziny wczesniej zjechalismy do domu. Dalo do myslenia. Oszczedzam naprawde na wszystkim. Wylaczajac z tego "wszystkiego" foteliki.
    Nie bez powodu prawo jazdy porownuje sie do pozwolenia na bron..
    karolciat: Z resztą trzeba jeszcze o jednym pamiętać- żaden, najlepszy i najdroższy fotelik nie zabezpieczy dziecka, jeśli będzie źle zamontowany
    To najprawdziwsza prawda. Ale... Te testy to nie dla podniesienia ceny przeciez. Niedawno, ktos wrzucal polski fotelik. Solidnie wygladal, tyle ze bez testow - cena przystepna. Powiedzmy ze daje sie zamontowac w aucie na mur beton, dziecko tez wkomponowane idealnie. Nie bylabym w stanie jednak ze spokojem przewozic calego mojego swiata pozwalajac by to dziecko bylo testerem solidnosci...
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 25th 2017 zmieniony
     permalink
    Ja wybierając fotelik dla Fryca brałam pod uwagę te z 4-ma i 5-cioma gwiazdkami. Te drugie są drogie, więc zostały mi 4 gwiazdki. Tu odrzuciłam te >1000 zł oraz z Isofix. Zostały mi dwa modele - Maxi-Cosi Tobi i Romet Britax King II. I mimo iż teoretycznie "wybrałam" Romera, to po przymiarce w aucie okazało się, że lepiej leży Tobi.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMay 25th 2017
     permalink
    karolciat: Z resztą trzeba jeszcze o jednym pamiętać- żaden, najlepszy i najdroższy fotelik nie zabezpieczy dziecka, jeśli będzie źle zamontowany.

    m.in. dlatego też zmieniamy auto, bo choć moja astra jest nie do zdarcia, to w tej materii....

    madziik1983: Wszystko zalezy od sytuacji.. Ja jezdze do przedszkola 3 km badz do kolezanki 5, przez centrum miasta, gdzie predkosc w szczycie to 30 km/h --

    NIGDY się tym nie sugeruj.
    rok temu 1km od domu rodzina miała wypadek, szczyl bez prawka , z niesprawnymi hamulcami się w nich wpakował. Gdańsk
    -- [/url]
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeMay 25th 2017
     permalink
    Fotelikom RWF nie mogę odmówić bezpieczeństwa. Filmy ze zderzeń mówią same za siebie.
    Pozycja tyłem jest po prostu bezpieczniejsza i nie pozwala olbrzymie przeciążenia.
    I choć sama go nie kupiłam, namawiałam kilkoro znajomych na taki zakup, bo uważałam ze warto, a skoro sie inwestuje w pierwsze dziecko, to dobrze się znać na nowościach.
    Niestety mimo filmów i rozmów wygrały drogie "tradycyjne" modele.

    Pomijając już to, czy ktoś uważa czy nie wyniki testów ADAC za jakkolwiek wiarygodne, to faktycznie nie o cenę chodzi.
    Jeśli wierzyć że te testy były robione rzetelnie (nie mówię o firmach które sobie "kupowały" wyniki, bo podobno były takie afery) to ja mam aktualnie dla Krysi fotelik za jakieś 400 zł a wyniki ma dużo lepsze niż wiele modeli "z górnej półki" za 1000 np. Nasze Diono spisuje się ekstra, mogę go wpiąć w isofixa lub zamontować bez. Super sprawa. I chcę wierzyć, że wynik jest prawdziwy.

    Treść doklejona: 26.05.17 01:46
    A odnośnie odległości- nie ma znaczenia jak daleko jedziesz... Wiele lat temu w wypadku w centrum miasta zginęła siostrzenica kolezanki. Na stojący na czerwonym samochód osobowy najechał TIR. Dziewczynka walczyła prawie 2 m-ce- przegrała. Paradoksalnie- była w foteliku. Był to czas, kiedy po woli dopiero wchodziły do Polski, były uważane za ekstrawagancję. I policjanci powiedzieli wtedy matce, że dziecko ma takie obrażenia własnie przez fotelik! Bo gdyby nie była w nim zapięta, to by wyleciała przez przednią szybę i pewnie nic by jej nie było! Bzdura jakich mało, ale niezłą nagonkę wtedy na foteliki zrobili...
    A teraz obowiązkowe są...
    --
    •  
      CommentAuthorAlly1381
    • CommentTimeMay 26th 2017
     permalink
    Marion moja N. Też jeździ w maxi tobi i myślałam,ze zostanie dla S... Kurde też myślałam,że taki dobry.

    Widziałam fajny joie stages
    http://osiemgwiazdek.pl/joie-stages.html

    Co o nim myslicie, ma ktoś?
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMay 26th 2017
     permalink
    Ally, tak naprawdę wszystko zależy od tego jakie masz auto i czy fotelik będzie do niego pasował.

    a z tym przekazywaniem fotelika trzeba pamiętać, że one mają swoją datę ważności. nam się właśnie kończy w Biankowym.
    -- [/url]
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeMay 27th 2017
     permalink
    Ally, i pewnie ten lub podobny brałabym pod uwagę, gdybym kupowała fotelik. RWF, niedrogi, wygląda fajnie.
    --
    •  
      CommentAuthorAlly1381
    • CommentTimeMay 27th 2017
     permalink
    To chyba najtańszy fotelik RWF, tyłem do 18 kg można nim wozić, pozniej przodem. Poczytałam o nim to w zastrzeżeniach jest,że w aucie muszą być długie pasy. Skąd to wiedzieć, więc najlepiej przymierzyć się.
    Ale najpierw i tak muszę poszukać fotelik kolejny dla N.

    Treść doklejona: 27.05.17 23:19
    A co w foteliku może się przeterminowac? Mający ze 3 lata fotelik to mechanizm ma dobry, jedynie co to brudzi się.
    Nie uważasz ,że to chwyt marketingowców? Obyśmy nowe kupowali ?
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeMay 27th 2017
     permalink
    Ally, tu masz wpis na blogu, trzeba przyznać, że część argumentów do mnie trafia, chociaż i my mamy "stary" fotelik.
    Choć przyznam- wiedziałam, że "skorupy" mają gwarancję na określoną ilośc lat, to nie sprawdzilam swojego tobi, ani tym bardziej nie szukałam, czy ma "datę ważności".

    Jeżeli szukasz drugiego fotelika dla starszej to ja z czystym sumieniem polecam Diono monterey 2.
    W testach wypadał dobrze, ma mozliwośc montażu na isofix, mozna go "poszerzać" (co nam raczej nie grozi, bo dzieci moje to chudzielce). I cena bardzo przystępna.
    Krysia lubi, mówi, ze jej wygodnie. Choć pewnie niezadowolonych użytkowników też by się znalazło...
    --
    •  
      CommentAuthorserratia
    • CommentTimeMay 28th 2017
     permalink
    Dziewczyny czy ten termin ważności jest gdzieś na foteliku umieszczony?
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeMay 28th 2017
     permalink
    Z tym przeterminowaniem to chodzi o plastik najbardziej. Ponoć jak fotelik ciągle jest zainstalowany w aucie to się nagrzewa, zmienia temperaturę i zmniejsza to trwałość tych plastikowych części. Wszystko się zużywa, wiadomo.
    Ta data ważności jest gdzie na metce fotelika.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Dziewczyny proszę powiedzcie, przypomnijcie.
    Jak to jest z wozeniem dziecka w foteliku na przednim siedzeniu?
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Trzeba wyłączyć poduszkę powietrzną.
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    I wtedy np Nina spokojnie może z przodu jechać tak?
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Z tego co wiem, to nie zaleca się wożenia dzieci na przednim siedzeniu. Ale czasem nie ma wyjścia...
    I z tego co pamietam, to najważniejsze aby wyłączyć poduszkę powietrzną z przodu.
    Ninka ma już ten fotelik z pasami czy jeszcze jeździ w tym z pięciopunktowymi?
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Ninka ma już taki z pasami.
    I wiem, że nie zalecają ale nie wyobrażam sobie jechać do Chorwacji wcisnieta między dwa foteliki z tyłu tak, jak teraz MUSIAŁAM do i z Pragi jechać tak za mną Hug płakal :sad:
    --
    • CommentAuthora_net_a
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Ale chyba trzeba wyłączyć poduszkę tylko w przypadku fotelika tyłem do kierunku jazdy.
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJun 19th 2017 zmieniony
     permalink
    Znam ten ból. Ja czasem jeździłam wciśnięta miedzy fotele, bez pasów...głaszcząc lub trzymając Alana za rękę oraz podkładając i łapiąc do reklamówki rzygi Leny...
    Jest taka strona fotelik.info czy cos w tym stylu. Oni organizują spotkania z rodzicami i uczą jak prawidłowo dobrać fotelik, jak zapinać itd itp.
    Moze zadaj pytanie specjalistom!?
    Ale wlasnie z takich dwóch spotkań na jakich byliśmy, była mowa o fotelikach na przednim siedzeniu i pamietam z nich wyłącznie o wyłączeniu poduszki powietrznej.
    Ale wlasnie nie wiem czy to tylko w przypadku fotelików tyłem do kierunku jazdy? Kufa nie wiem...
    Poczytaj na fotelik.info.
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Teo, ja bym jeszcze poczytała jak to z tym fotelikiem jest w państwach przez które będziecie podróżować, bo to, że w Polsce coś można, to nie znaczy, że gdzie indziej też... Ja tam się nie znam, ale ogólnie warto się z tymi przepisami zapoznać, żeby jakiś problemów nie było. Kiedyś artykuł czytałam jak łatwo narobić sobie kłopotów przez nieznajomość przepisów o "pierdoły" i jestem troszkę wyczulona i jak gdzieś mam jechać to pytam na forach, albo szukam konkretnych przepisów.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Else: ja bym jeszcze poczytała jak to z tym fotelikiem jest w państwach przez które będziecie podróżować, bo to, że w Polsce coś można, to nie znaczy, że gdzie indziej też...

    Dokładnie!
    Poza tym co kraj, to inne wymagania w kwestii wyposażenia samochodu (apteczka i jej skład, gaśnica, trójkąty itp.).
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Tu są najczęściej zadawane PYTANIA .
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJun 19th 2017 zmieniony
     permalink
    O faktycznie muszę zatem dokładnie wszystko poczytać bo z tego linka już widzę, że np w USA przewożenie z przodu zabronione ale też, że poduszki muszą by wyłączone tylko przy foteliku tyłem montowanym.
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Poczytaj. Lepiej sie przygotować niż zaskoczyć w drodze.
    Teraz jechaliśmy 10h...
    Niby dzieci już nie marudzą, ale przy jeździe po mieście (zakręty, światła - hamowanie/ruszanie) Lenie nie działa żaden srodek na chorobę lokomocyjna (Aviomarinu jej nie podam, plaster na pępek nie zadziała bo ma przepuklinę)...Alan zaczyna się nudzić i wkurzać na brak możliwości poruszania się...
    Nie dziwie się dzieciom zupełnie, bo takie długie podróże są męczące i nudne...
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Iwonka, a ile córka ma lat? I jak bardzo zaawansowaną chorobę? U nas się sprawdzają pastylko do ssania z imbirem i znalezienie zajęcia na drogę.. Ale Krysia nie ma poważnych problemów- zwykle tylko grozi , że będzie wymiotować, a kończy się na nieustannym muleniu (nie wiem co gorsze...).

    Treść doklejona: 19.06.17 11:10
    Doczytałam, że jest troche młodsza od mojej. Sprawdź może te pastylki. Opakowanie kosztuje 6-8 złotych, więc jakby co to majątku nie stracisz. I my jeszcze wozimy ze sobą zimna wodę do popijania- czasem tylko to wystarczy.
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Marion, bezpieczny fotelik dostaniesz za 1 tys., nie 2 tys.
    Pewnie czytałaś, co myślą o fotelikach no name z hipermarketu. Jeżdżąca śmierć.
    Jakie to są RWF no name? One też były porównywane.

    Madziik1983, to w centrum miasta nie ma wypadków?

    Data ważności foteli wyjaśnienie, co się niszczy i co rodzice ryzykują

    Gdzie jest data produkcji fotelika?
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Karolciat, u Nas przerobiłyśmy już wszystko (poza Aviomarinem) i generalnie najlepiej na Lenę działają plasterki lub opaski na nadgarstek.
    Ale Ona ma bardzo zaawansowana chorobę lokomocyjna. Szczególnie w mieście. Gdy trasa jest kręta, wymaga hamowania, szarpania itp to nic nie pomaga.

    Treść doklejona: 19.06.17 11:25
    My mamy foteliki Römer. Przystępna cena i dobre oceny w testach.
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Mój syn uwielbia dalekie, długie podróże. Fakt, że jedziemy albo autobusem, albo pociągiem. Choroby lokomocyjnej nie ma. Juz za nami 19h podróżny, a niedawno 10. On sie ani nie nudzi, ani nie wkurza... Lubi. A to przecież dziecko z nadpobudliwością psycho-ruchową, a upalowany w autobusie jedzie i nawet się nie skrzywi :P Już sie mnie pyta kiedy znowu jedziemy "tak samo daleko" :P.

    ja za to jak byłam mała, uwielbiałam podróżować, też tak daleko jeździłyśmy, ale cały czar psuła silna choroba lokomocyjna... Pomagał aviomarin (wtedy chyba tylko to było), ale spałam po nim jak po narkozie :P.
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    U Nas tez nie ma choroby lokomocyjnej w autokarze czy pociągu (tez nieśmiałame pociągu ale autokarze iautobusie już tak). Ale w samochodzie, nawet ja stara baba mam kręcioła w brzuchu na siedzeniu pasażera...
    Dlatego wiem jak jeździć i zawsze upominam męża bo On jak i ja na miejscu kierowcy możemy jechać i 48h, i oprócz odcisków na dupsku nie dzieje Nam się nic... (a oboje jako dzieci mieliśmy chorobę lokomocyjna).
    To pewnie kwestia błędnika...
    Natomiast Aviomarinu działał...ale tak jak Monia pisze...jak narkoza...strasznie to wspominam i nie wyobrażam sobie podawać go dziecku, gdy jedziemy na jeden góra dwa dni...
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Mi na szczęście minęło :)
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJun 19th 2017 zmieniony
     permalink
    No nasza Nina też czasami pomarudzi, wiadomo.
    Do Pragi jechaliśmy ok 7 godzin i co chwilę pytała ile jeszcze, czy daleko, kiedy będziemy, na prawie każdej stacji chciała stawać wymyślając przeróżne historie sikowo-kupowe
    [ :bigsmile: ] etc etc
    Bo mimo że spokojna z natury to jednak żadne dziecko tak długo siedzieć nie lubi.

    Natomiast jest jednak duża różnica w marudzącym 4-5-6 latku a dwuletnim dziecku, które jeszcze mało bardzo mówi i generalnie nie wiadomo co chce.
    Jedyne co w miarę pomagało to właśnie siedzenie obok i gładzenie po główce/rączce.
    No ale tak sobie z kolei nie wyobrażam jechać 13-15 godzin :sad:
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJun 19th 2017 zmieniony
     permalink
    TEORKA: No ale tak sobie z kolei nie wyobrażam jechać 13-15 godzin

    Ja bym nie wyrobiła psychicznie i fizycznie - bo moje jojczące, gdy jazda za długa. Pozostaje Wam znalezienie noclegu po drodze. Znajomi tak jeżdżą do Chorwacji z dzieciakami. Szukajcie wcześniej i zaklepcie termin albo zdajcie się na farta i znalezienie tanich noclegów lub agroturystyki gdzieś na Węgrzech, w połowie trasy.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJun 19th 2017
     permalink
    Wg ośmiu gwiazdek dzieci w przedziale wagowym 15-36 jak najbardziej mogą jeździć​ z przodu, należy przy tym odsunąć fotel ale tak aby nie rozminął się z pasami. Poduszkę wyłączamy jedynie przy fotelikach 0-13 oraz rwf (tak, można​ z przodu). I to ta opcja jest niedopuszczalna w stanach.
    -- [/url]
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.