Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthor~adrianna
    • CommentTimeFeb 6th 2021
     permalink
    Ok, nie każdy ma takie doświadczenia jak Ty. Wrzucasz do jednego worka nie przez moje gadanie, tylko przez to, ze ile ludzi tyle doświadczeń i nie każdy jest niezadowolony. Nie chce mi się ciągnąć rozmowy, absolutnie nie chcesz przepuścić czyjegoś zdania. To bez sensu.
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeFeb 9th 2021 zmieniony
     permalink
    Baby Moje Drogie, na chwilę Was oderwę od tych sporów, bo potrzebuję skonfrontować jedną sprawę z Waszymi doświadczeniami/wiedzą.
    Mieliśmy mieć dzisiaj szczepienie. Jaś ma skończone 7 tygodni. Ale że jeszcze jest zółtawy, to przy okazji robienia mu CRP (bo starszaki po kwarantannie z kontaktu i chciałam się upewnić), zbadalam mu bilirubinę.
    Na początek trochę teorii. Część z Was a może i wszystkie pewnie wiedzą, że jest coś takiego jak żółtaczka z mleka kobiecego. Utrzymuje się do 12 tygodnia życia. Jaś ma skońćzone 7, czyli jest w połowie tej drogi. Czytałam artykuł pisany przez lekarza pediatrę a nie jakieś dzieciaki z jakiegoś portalu (na mamapediatra.pl), że nie jest ona groźna i nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia. Chyba, że bilirubina wynosi bliżej 20 mg. W tym artykule było tez o tm, że dawniej „leczono” odstawianiem dziecka na 1-2 dni od piersi i przejściem na MM, ale korzyści są tak znikome, że teraz się od tego odchodzi. Co istotne: w żółtaczce mleka mamy nie chodzi o to, że dziecko NIE DOJADA, tylko że MLEKO MAMY ZABURZA ROZKŁAD BILIRUBINY. Dlategow przeciwieństwie do żółtaczki fizjologicznej tej co się przechodzi często w szpitalu, tutaj zwolennicy odstawienia nie móią o dokarmianiu tylko o zupełnej zamianie na 1-2 dni.
    U Jasia wyszło 9,22mg. Wypis mieliśmy z wynikiem 12mg. czyli coś tam spadło, choć tak naprawde zaczął blednąć dopiero w ostatnim tygodniu. W morfologii troszkę odchyleń, spadły mu czerwone krwinki, do 3,23 (norma od 3,8) - na wypisie tez był poniżej normy, ale niewiele: 4,45 przy normie 4,5.
    No i zgadnijcie co powiedziała mi pediatra. Że powinnam Jaśka odstawić na 1-2 dni i zrobić potem jeszcze raz badanie, także próby wątrobowe, bo może problem lezy gdzie indziej. I szczepieie odroczyła.
    Rozumiem, że trzeba sprawdzić, czy gdzieś nie ma problemu, ale z tym odstawianiem od piersi się nie godzę! zwłaszcza, że gdybym NA WŁASNĄ RĘKĘ nie zrobiła tych badań, to dzisiaj bankowo byłby zaszczepiony, bo położna potwierdziła, że jest bledszy niż na poprzedniej wizycie.
    Pytam więc pediatrę czy odstawienie ma wpływ na ten ewentualny „problem lezący gdzie indziej”, no to ona mi na to, że nie ma.
    Więc pytam co zatem przyspieszy odstawienie. Odp: szybsze pozbycie się bilirubiny i tej żółtaczki z mleka matki.
    No to ja czegoś tu kutwa nie rozumiem. Jeśli żółtaczka z mleka mamy nie jest szkodliwa, to czemu po prostu nie dać dziecku czasu, żeby sobie z nią poradziło ja cała reszta dzieci, które ZGODNIE Z TEORIĄ MEDYCZNĄ bywają zażółcone do końca 3 mca? Przecież wspóczesna nauka o laktacji w ogóle przestrzega przed zbędnym włączaniem MM dziecku na KP. Bo może Jaś skoćńzy wtedy żółtaczkę w 10 tyg a nie 12, ale jelita będą się z tego mieszania podnosić przez kilka tygodni.
    Klops polega na tym, że jest koronawirus i grypa, dzieci chodzą do przedszkola i szkoły, a Jaś ma dalej odwlekane szczepienie i mnie to stresuje, że mi coś złapie przed samym szczepieniem. Wolałabym być juz po.
    Nie będę go na pewno odstawiac z piersi. Po prostu powtórzę te badania - tylko nie wiem za ile. Za 2 tygodnie? Lekarka powiedziała, że powinnam powtórzyć 1-2 dni po odstawieniu z piersi. Ale zła jestem, że na taką słabą pediatrzycę trafiłam. Nie będę się potem męczyła tydzień z rozstrojem laktacyjnym, tylko dlatego, że ona nie aktualizuje wiedzy :(((
    Co myślicie, droga najwyższa rado, co mi tu od dekady w niejednym problemie pomogłyście? ;)
    A wisienka na torcie: babka mówi, że jak nie lubię laktatora, to żebym ręką ściagał.
    No ja P888888888ę. Wyobrażacie sobie jak się rozjedzie zapotrzebowanie dziecka po 2 dniach na MM, jeśli ja będę tylko ręką odciągać? Będzie jazxda i płacz jego i mój przez tydzień.
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeFeb 9th 2021
     permalink
    Ale musisz szczepić juz teraz? Ja moją urodziłam w kwietniu a pierwsze szczepienie miala we wrześniu bo bylo mi nie po drodze do ośrodka, nie odbierali telefonów itp. Poczekaj na spokojnie aż zejdzie mu ta żółtaczka, a najlepiej do wiosny bo mniej chorob w powietrzu będzie. Ja na szczepienie kolejne miałam iść w listopadzie ale póki co czekam sobie właśnie na wiosnę i na spokojnie będę szczepiła dalej.
    Nie odstawiaj małego bo będzie przez to tylko więcej problemów. Tak mi się wydaje, że będzie najlepiej.
    Nie tylko Ty masz pecha do pediatry ;p
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeFeb 9th 2021
     permalink
    Dzięki, Agata. W sumie jakos nie pomyslalam, ze nie ma sie co fiksować na termin.
    Ja generalnie starszakom tez odkladalam szczepienja w czasie. Tutaj mi zalezalo na tym pierwszym. Ale moze niepotrzebnie sie stresuje. Jest na piersi, kontakty spoleczne ograniczone. Potrzymam go te 2-3tyg zanim zrobie badania. Powystawiam do slonca (uyy czego?🤣).
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 9th 2021
     permalink
    Szczerze, to ja po tych bredniach bym odstawiła pediatrę :bigsmile:
    Krysia miała bilirubinę 14, wychodziliśmy z9 (były inne normy). Nie badałam później, choć żółtawa była dłużej.
    Ze względu na stan zdrowia oboje z Wojtkiem mieli odroczone. Wojtek poza 1 szczepieniem w szpitalu, na kolejne czekał 7 m-cy. Krysia chodziła do przedszkola, przywykła mu ospę, ale generalnie nic innego się nie działo.
    Moim zdaniem karmcie się na zdrowie, obserwuj młodego, a szczepienie niech czeka na lepsze czasy.
    Wojtek od lipca czeka na MMR, ale jeszcze długo poczeka, bo AZS w natarciu i nie odpuszcza
    I z kontrolnymi też bym poczekała, cobyś się nie stresowała za bardzo, że wolno spada.
    A ta światła pediatra, to dała ci skierowanie na te "inne powody" czy skoro raz zrobiłaś badania sama to teraz też masz z kasy wyskoczyć?
    Trzymam kciuki!
    --
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeFeb 10th 2021
     permalink
    karolciat: Szczerze, to ja po tych bredniach bym odstawiła pediatrę

    Tak, to na pewno. W ogóle przypadkiem trafiłam do niej, bo po przeprowadzce zupełnie nie miałam rozeznania, gdzie jest dobry pediatra w rejonie, a gdzieś trzeba było kartę ze szpitala wysłać, więc dałam się namówić pielęgniarce z przychodni na tę pediatrę akurat. Ale teraz to myślę, że może do niej nikt nie chciał chodzic ;))))
    No nic, poszukam innej, a ta na razie tylko do szczepień będzie. A poważniejsze sprawy będę konsultowała z kim innym.
    Teściowa zadzwoniła do znajomych neonatologów i powiedzieli, że to przedpotopowe sposoby z tym odstawianiem i żebym powtórzyła badania za miesiąc.
    Karolciat, przepisała mi próby wątrobowe i poziom żelaza jako dodatkowe do morfo i bilirubiny. Ale teściowa wzięła od tych neonatologów listę, co radzą sprawdzić, więc najwyżej sobie dorobię cos dodatkowo.
    •  
      CommentAuthorŚroda
    • CommentTimeFeb 11th 2021
     permalink
    Magdalena, ja bym się wstrzymała ze szczepieniem jakiś czas po prostu.
    Skoro sama piszesz, że społecznie raczej licho, to nie sądzę że mógłby coś złapać.
    Wyniki się poprawią i będziesz miała spokojną głowę.

    Ja się umówiłam na szczepienie jak mała będzie miała 8 tygodni skończone, ale jak nic się nie zmieni (aktualnie nocami ją lekko przytyka, muszę nawilżać nosek i odciągać baby, a czasem nawet glut się zdarzy), to pewnie i tak przełożę.
    No i mam dylemat jak szczepić... 5w1, 6w1 czy trzy wkłucia...
    No i dla dzieci urodzonych od 2021 roku rotawirusy za darmo, ale nie wiem czy chce na to szczepić...

    <span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 11.02.21 16:47</span>
    W ogóle jak byłam na wizycie patronażowej u pediatry, która nie ma problemu z odraczaniem szczepień, ale jest jak najbardziej za szczepieniami dała do zrozumienia, że dobrze wyszczepic na wszystko, no a my tak nie bardzo na wszystko chcemy...
    W sensie rota czy pneumo, a już na pewno nie meningo i ospa...

    No, a Młoda przez niespełna cztery tygodnie przykoksowała az miło, 5 stycznia przy wypisie ze szpitala ważyła 3 700 g, a 1.02.2021 na wizycie ważyła już 4 880 g :shocked:, więc ponad kilogram w niespełna cztery tygodnie będąc na cycku i często się przy nim awanturując.
    Wolałabym, żeby trochę zwolniła, bo już ciężko ją dźwigać :devil:
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 11th 2021
     permalink
    Środa, a rota są dobrowolne czy obowiązkowe? Bo mi się o uszy obiło, że i rota i pneumo miały wejść do kalendarza obowiązkowego. Ale mogę się mylić.
    Teraz, gdybym miała kolejne dziecko, to brałabym refundowane i rozłożone na pojedyncze dawki. Więcej chodzenia, dłużej będzie trwać, ale wg mnie na dzień dzisiejszy i moją aktualną wiedzę, najbezpieczniejsza opcja.
    A po tym jak Wojtek załapał ospę jak miał 3 m-ce, zmieniłam zdanie w sprawie szczepienia na ospę i żałowałam, że nie zaszczepiłam Krysi...
    --
    •  
      CommentAuthorŚroda
    • CommentTimeFeb 11th 2021
     permalink
    Rota obowiązkowe, co do pneumokoków to nie mam pojęcia szczerze mówiąc.

    W jakim sensie więcej chodzenia?
    Bo ja zielona jak murawa na Narodowym, tym bardziej, że moje starszaczki obie szczepione skojarzonymi, więc nie mam porównania jak to "inaczej" wygląda.

    <span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 11.02.21 20:39</span>
    A po tym jak Wojtek załapał ospę jak miał 3 m-ce, zmieniłam zdanie w sprawie szczepienia na ospę i żałowałam, że nie zaszczepiłam Krysi...


    Ciężko przeszli ospę?
    --
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeFeb 11th 2021
     permalink
    Pneumokoki są obowiązkowe już od dłuższego czasu, ale refunfują tę wersję na mniej szczepów, nie Prevenar13, więc jak mam kłuć dziecko, to i tak dokupię.
    Chociaż powiem Wam, że Marysia szczepiona na pneumo, a Miko nie. I w sumie tyle, że on już raz przez 6 lat miał zapalenie oskrzeli i schodziło na płuca, a ona nigdy. Ale to może być też kwestia osobnicza.
    Środa: W sensie rota czy pneumo, a już na pewno nie meningo i ospa...

    Ja niemowlaki szczepię tylko pneumo. Rotawirusa w ogóle, więc trochę współczuję dzieciom z 2021, że to teraz jest obowiązkowe (jak rozumiem, teoretycznie ścigają jak się odmówi).
    A ospę się już w ogóle takim maleństwom wali? Szok... jakoś trwałam w przekonaniu, że to dzieciom żłobkowym się daje. to jak ktoś daje wszystko, nawet w opcji 6w1, to nic nie robi tylko lata chyba co chwila na wkłucia...
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeFeb 11th 2021
     permalink
    Karolciat a dlaczego twierdzisz, że refundowane to bezpieczniejsza opcja? Właśnie dzisiaj byliśmy pierwszy raz u pediatry no i dopadł nas temat szczepień i teraz się zastanawiam.
    •  
      CommentAuthorkermitka82
    • CommentTimeFeb 12th 2021
     permalink
    Ja też się zastanawiam poważnie nad rota??? i nad 5w1 czy NFZ. Marysia była szczepiona Pentaximem, i jeśli miałabym sczepić to chyba też tym.
    refundowane i rozłożone na pojedyncze dawki

    czyli każda osobno???jestem ciekawa czy nasza pediatra poszłaby na to...
    -- •••
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeFeb 12th 2021
     permalink
    Kermitka a dlaczego szczepiłaś 5w1 a nie 6w1? Nam w poradni powiedzieli tylko, że oprócz szczepień na NFZ możemy zaszczepić 6w1, bo to mniej wkłóć i podobno w ogóle lepsze. No i teraz zaczynam kopać jak to się faktycznie ma.
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeFeb 12th 2021
     permalink
    5w1 i 6w1 to kilka "chorób" w jednym, więc jeśli będzie nop to nie będzie wiadomo po czym. W przypadku refundowanych macie wszystko osobno (prócz mmr - swinka, odra i różyczka; dtp - błonnica, tężeć i krztusiec) i łatwiej wyłapać po czym jest ewentualny nop.
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    •  
      CommentAuthorkermitka82
    • CommentTimeFeb 13th 2021
     permalink
    dlaczego szczepiłaś 5w1 a nie 6w1

    zaufałam pediatrze, po prostu bardziej je poleciła. Teraz się waham ale chyba i tak przeciągnę szczepienia tym bardziej, że jakoś do tych rotawirusów nie jestem przekonana.
    łatwiej wyłapać po czym jest ewentualny nop.

    ale chyba trzeba by było jedną szczepionkę na jednej wizycie???
    -- •••
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeFeb 13th 2021
     permalink
    Ja właśnie tak szczepie, jedno wkłucie na wizytę. Może więcej razy chodzę ale dla mnie to nie problem. Moja pediatra tez płatne polecała, że co ze mnie za matka skoro chce tyle razy narażać dziecko na wkłucie. No cóż taka zła jestem.
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 13th 2021
     permalink
    Krysia brała 5w1 plus oddzielnie żółtaczkę, Wojtek 6w1 - żadne z dzieci nie miało żadnych niepożądanych odczynów, żadnych komplikacji nie było.
    Na skojarzone szczepionki decydowaliśmy się świadomie, jako lepiej tolerowane, nowszej generacji. Na tamten czas też były bardziej "uśpione", gdyż w refundowanych jeszcze mało było tych inaktywowanych.
    Ale mimo wszystko to jednak kilka różnych szczepów na raz.
    Teraz szczepionki refundowane są lepszej jakości.
    I jakbym teraz miała szczepić kolejne dziecko, to najprawdopodobniej wybrałabym ten schemat, tylko nie zgodnie z kalendarzem po 3 wkłucia, a każdorazowo po jednym preparacie. Wtedy, jeśli doszłoby do odczynów, wiadomo, co je spowodowało.
    W przypadku skojarzonych, jeśli dochodzi do NOP, w pierwszej kolejności podejrzewa się krztusiec (przynajmniej tak kiedyś czytałam, nie wiem czy coś się nie zmieniło), i zwykle i tak powinno się przejść na szczepionki pojedyncze.

    Treść doklejona: 13.02.21 19:14
    haniask, szczepiąc 6w1 podajesz wzw b więcej niż zalecane. Ponoć nie szkodzi, ale z perspektywy czasu, czy to potrzebne?
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeFeb 14th 2021
     permalink
    Magdalena ja ze starszą córką mialam zalecenie odstawienia przez żółtaczke wlasbie. Miala jakoś 1.5 mies i dalej żółtek była wiec neonatolog zaproponowała odstawienie, mala dostawala moje mleko tyle że podgrzewane tylko nienpamietam czy do 40 czy 50*. Po 3 dniach była już różowiutka a wyniki się poprawily. Z tego co pamiętam (a bylo to 19lat temu) to. Lekarka mowila że żółtaczka obciaza organizm i lepiej szybko dzialać.

    Treść doklejona: 14.02.21 08:29
    A jeśli idzie o szczepienia to Piotrek (marzec 2019) w szpitalu w ogóle nie był szczepiony, w lipcu 2019 dostal wzw, koniec października druga dawka wzw i DTP. Niestety po dtp gorączkował plus zaliczył guz w miejscu wklucia ktory mu sie wchlanial do stycznia 2020 (po kilku dniach od szczepienia szarobura gula wielkości dorodnego orzecha laskowego na nóżce), a potem przyszła korona i już na kolejne szczepienia nie dotarłam. Nie dzwonią to i ja się nie spieszę chociaz na wiosnę planuję jakieś tam zrobić bo od września przedszkole.
    Dodam, że ja i starsza dwójka szkolni, niemąż wcześniej kurierka potem przestawiciel handlowy i mały zalapal choróbsko raz, rok temu w styczniu jak totalnie wszyscy polegliśmy na grypę (katar mia raptem ł 2 razy w życiu mimo że w domu byla angina, zap.oskrzeli, jelitówka a i przeziebień kilka wpadlo u starszych)
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeFeb 14th 2021
     permalink
    Hyde, jeśli po dtp mieliście taki nop to odradzam kolejnych dawek. piszę z doświadczenia. Bianka miała po każdej dawce dtp nop, i każdy kolejny mocniejszy. niestety kropki połączyłam długo po po czasie...
    Klarkson nie szczepiona, poza 1 wymuszoną w czd dawką wzw b, i też nic większego jej nie bierze. jakieś tam katary z wynikającym z niego kaszlem, ale takie mizerne, że nawet porządnej gorączki nie miała :/ i żeby nie srovid to by nawet w domu nie siedziała ;)
    -- [/url]
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.