Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthor~adrianna
    • CommentTimeFeb 6th 2021
     permalink
    Ok, nie każdy ma takie doświadczenia jak Ty. Wrzucasz do jednego worka nie przez moje gadanie, tylko przez to, ze ile ludzi tyle doświadczeń i nie każdy jest niezadowolony. Nie chce mi się ciągnąć rozmowy, absolutnie nie chcesz przepuścić czyjegoś zdania. To bez sensu.
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeFeb 9th 2021 zmieniony
     permalink
    Baby Moje Drogie, na chwilę Was oderwę od tych sporów, bo potrzebuję skonfrontować jedną sprawę z Waszymi doświadczeniami/wiedzą.
    Mieliśmy mieć dzisiaj szczepienie. Jaś ma skończone 7 tygodni. Ale że jeszcze jest zółtawy, to przy okazji robienia mu CRP (bo starszaki po kwarantannie z kontaktu i chciałam się upewnić), zbadalam mu bilirubinę.
    Na początek trochę teorii. Część z Was a może i wszystkie pewnie wiedzą, że jest coś takiego jak żółtaczka z mleka kobiecego. Utrzymuje się do 12 tygodnia życia. Jaś ma skońćzone 7, czyli jest w połowie tej drogi. Czytałam artykuł pisany przez lekarza pediatrę a nie jakieś dzieciaki z jakiegoś portalu (na mamapediatra.pl), że nie jest ona groźna i nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia. Chyba, że bilirubina wynosi bliżej 20 mg. W tym artykule było tez o tm, że dawniej „leczono” odstawianiem dziecka na 1-2 dni od piersi i przejściem na MM, ale korzyści są tak znikome, że teraz się od tego odchodzi. Co istotne: w żółtaczce mleka mamy nie chodzi o to, że dziecko NIE DOJADA, tylko że MLEKO MAMY ZABURZA ROZKŁAD BILIRUBINY. Dlategow przeciwieństwie do żółtaczki fizjologicznej tej co się przechodzi często w szpitalu, tutaj zwolennicy odstawienia nie móią o dokarmianiu tylko o zupełnej zamianie na 1-2 dni.
    U Jasia wyszło 9,22mg. Wypis mieliśmy z wynikiem 12mg. czyli coś tam spadło, choć tak naprawde zaczął blednąć dopiero w ostatnim tygodniu. W morfologii troszkę odchyleń, spadły mu czerwone krwinki, do 3,23 (norma od 3,8) - na wypisie tez był poniżej normy, ale niewiele: 4,45 przy normie 4,5.
    No i zgadnijcie co powiedziała mi pediatra. Że powinnam Jaśka odstawić na 1-2 dni i zrobić potem jeszcze raz badanie, także próby wątrobowe, bo może problem lezy gdzie indziej. I szczepieie odroczyła.
    Rozumiem, że trzeba sprawdzić, czy gdzieś nie ma problemu, ale z tym odstawianiem od piersi się nie godzę! zwłaszcza, że gdybym NA WŁASNĄ RĘKĘ nie zrobiła tych badań, to dzisiaj bankowo byłby zaszczepiony, bo położna potwierdziła, że jest bledszy niż na poprzedniej wizycie.
    Pytam więc pediatrę czy odstawienie ma wpływ na ten ewentualny „problem lezący gdzie indziej”, no to ona mi na to, że nie ma.
    Więc pytam co zatem przyspieszy odstawienie. Odp: szybsze pozbycie się bilirubiny i tej żółtaczki z mleka matki.
    No to ja czegoś tu kutwa nie rozumiem. Jeśli żółtaczka z mleka mamy nie jest szkodliwa, to czemu po prostu nie dać dziecku czasu, żeby sobie z nią poradziło ja cała reszta dzieci, które ZGODNIE Z TEORIĄ MEDYCZNĄ bywają zażółcone do końca 3 mca? Przecież wspóczesna nauka o laktacji w ogóle przestrzega przed zbędnym włączaniem MM dziecku na KP. Bo może Jaś skoćńzy wtedy żółtaczkę w 10 tyg a nie 12, ale jelita będą się z tego mieszania podnosić przez kilka tygodni.
    Klops polega na tym, że jest koronawirus i grypa, dzieci chodzą do przedszkola i szkoły, a Jaś ma dalej odwlekane szczepienie i mnie to stresuje, że mi coś złapie przed samym szczepieniem. Wolałabym być juz po.
    Nie będę go na pewno odstawiac z piersi. Po prostu powtórzę te badania - tylko nie wiem za ile. Za 2 tygodnie? Lekarka powiedziała, że powinnam powtórzyć 1-2 dni po odstawieniu z piersi. Ale zła jestem, że na taką słabą pediatrzycę trafiłam. Nie będę się potem męczyła tydzień z rozstrojem laktacyjnym, tylko dlatego, że ona nie aktualizuje wiedzy :(((
    Co myślicie, droga najwyższa rado, co mi tu od dekady w niejednym problemie pomogłyście? ;)
    A wisienka na torcie: babka mówi, że jak nie lubię laktatora, to żebym ręką ściagał.
    No ja P888888888ę. Wyobrażacie sobie jak się rozjedzie zapotrzebowanie dziecka po 2 dniach na MM, jeśli ja będę tylko ręką odciągać? Będzie jazxda i płacz jego i mój przez tydzień.
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeFeb 9th 2021
     permalink
    Ale musisz szczepić juz teraz? Ja moją urodziłam w kwietniu a pierwsze szczepienie miala we wrześniu bo bylo mi nie po drodze do ośrodka, nie odbierali telefonów itp. Poczekaj na spokojnie aż zejdzie mu ta żółtaczka, a najlepiej do wiosny bo mniej chorob w powietrzu będzie. Ja na szczepienie kolejne miałam iść w listopadzie ale póki co czekam sobie właśnie na wiosnę i na spokojnie będę szczepiła dalej.
    Nie odstawiaj małego bo będzie przez to tylko więcej problemów. Tak mi się wydaje, że będzie najlepiej.
    Nie tylko Ty masz pecha do pediatry ;p
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeFeb 9th 2021
     permalink
    Dzięki, Agata. W sumie jakos nie pomyslalam, ze nie ma sie co fiksować na termin.
    Ja generalnie starszakom tez odkladalam szczepienja w czasie. Tutaj mi zalezalo na tym pierwszym. Ale moze niepotrzebnie sie stresuje. Jest na piersi, kontakty spoleczne ograniczone. Potrzymam go te 2-3tyg zanim zrobie badania. Powystawiam do slonca (uyy czego?🤣).
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 9th 2021
     permalink
    Szczerze, to ja po tych bredniach bym odstawiła pediatrę :bigsmile:
    Krysia miała bilirubinę 14, wychodziliśmy z9 (były inne normy). Nie badałam później, choć żółtawa była dłużej.
    Ze względu na stan zdrowia oboje z Wojtkiem mieli odroczone. Wojtek poza 1 szczepieniem w szpitalu, na kolejne czekał 7 m-cy. Krysia chodziła do przedszkola, przywykła mu ospę, ale generalnie nic innego się nie działo.
    Moim zdaniem karmcie się na zdrowie, obserwuj młodego, a szczepienie niech czeka na lepsze czasy.
    Wojtek od lipca czeka na MMR, ale jeszcze długo poczeka, bo AZS w natarciu i nie odpuszcza
    I z kontrolnymi też bym poczekała, cobyś się nie stresowała za bardzo, że wolno spada.
    A ta światła pediatra, to dała ci skierowanie na te "inne powody" czy skoro raz zrobiłaś badania sama to teraz też masz z kasy wyskoczyć?
    Trzymam kciuki!
    --
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeFeb 10th 2021
     permalink
    karolciat: Szczerze, to ja po tych bredniach bym odstawiła pediatrę

    Tak, to na pewno. W ogóle przypadkiem trafiłam do niej, bo po przeprowadzce zupełnie nie miałam rozeznania, gdzie jest dobry pediatra w rejonie, a gdzieś trzeba było kartę ze szpitala wysłać, więc dałam się namówić pielęgniarce z przychodni na tę pediatrę akurat. Ale teraz to myślę, że może do niej nikt nie chciał chodzic ;))))
    No nic, poszukam innej, a ta na razie tylko do szczepień będzie. A poważniejsze sprawy będę konsultowała z kim innym.
    Teściowa zadzwoniła do znajomych neonatologów i powiedzieli, że to przedpotopowe sposoby z tym odstawianiem i żebym powtórzyła badania za miesiąc.
    Karolciat, przepisała mi próby wątrobowe i poziom żelaza jako dodatkowe do morfo i bilirubiny. Ale teściowa wzięła od tych neonatologów listę, co radzą sprawdzić, więc najwyżej sobie dorobię cos dodatkowo.
    •  
      CommentAuthorŚroda
    • CommentTimeFeb 11th 2021
     permalink
    Magdalena, ja bym się wstrzymała ze szczepieniem jakiś czas po prostu.
    Skoro sama piszesz, że społecznie raczej licho, to nie sądzę że mógłby coś złapać.
    Wyniki się poprawią i będziesz miała spokojną głowę.

    Ja się umówiłam na szczepienie jak mała będzie miała 8 tygodni skończone, ale jak nic się nie zmieni (aktualnie nocami ją lekko przytyka, muszę nawilżać nosek i odciągać baby, a czasem nawet glut się zdarzy), to pewnie i tak przełożę.
    No i mam dylemat jak szczepić... 5w1, 6w1 czy trzy wkłucia...
    No i dla dzieci urodzonych od 2021 roku rotawirusy za darmo, ale nie wiem czy chce na to szczepić...

    <span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 11.02.21 16:47</span>
    W ogóle jak byłam na wizycie patronażowej u pediatry, która nie ma problemu z odraczaniem szczepień, ale jest jak najbardziej za szczepieniami dała do zrozumienia, że dobrze wyszczepic na wszystko, no a my tak nie bardzo na wszystko chcemy...
    W sensie rota czy pneumo, a już na pewno nie meningo i ospa...

    No, a Młoda przez niespełna cztery tygodnie przykoksowała az miło, 5 stycznia przy wypisie ze szpitala ważyła 3 700 g, a 1.02.2021 na wizycie ważyła już 4 880 g :shocked:, więc ponad kilogram w niespełna cztery tygodnie będąc na cycku i często się przy nim awanturując.
    Wolałabym, żeby trochę zwolniła, bo już ciężko ją dźwigać :devil:
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 11th 2021
     permalink
    Środa, a rota są dobrowolne czy obowiązkowe? Bo mi się o uszy obiło, że i rota i pneumo miały wejść do kalendarza obowiązkowego. Ale mogę się mylić.
    Teraz, gdybym miała kolejne dziecko, to brałabym refundowane i rozłożone na pojedyncze dawki. Więcej chodzenia, dłużej będzie trwać, ale wg mnie na dzień dzisiejszy i moją aktualną wiedzę, najbezpieczniejsza opcja.
    A po tym jak Wojtek załapał ospę jak miał 3 m-ce, zmieniłam zdanie w sprawie szczepienia na ospę i żałowałam, że nie zaszczepiłam Krysi...
    --
    •  
      CommentAuthorŚroda
    • CommentTimeFeb 11th 2021
     permalink
    Rota obowiązkowe, co do pneumokoków to nie mam pojęcia szczerze mówiąc.

    W jakim sensie więcej chodzenia?
    Bo ja zielona jak murawa na Narodowym, tym bardziej, że moje starszaczki obie szczepione skojarzonymi, więc nie mam porównania jak to "inaczej" wygląda.

    <span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 11.02.21 20:39</span>
    A po tym jak Wojtek załapał ospę jak miał 3 m-ce, zmieniłam zdanie w sprawie szczepienia na ospę i żałowałam, że nie zaszczepiłam Krysi...


    Ciężko przeszli ospę?
    --
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeFeb 11th 2021
     permalink
    Pneumokoki są obowiązkowe już od dłuższego czasu, ale refunfują tę wersję na mniej szczepów, nie Prevenar13, więc jak mam kłuć dziecko, to i tak dokupię.
    Chociaż powiem Wam, że Marysia szczepiona na pneumo, a Miko nie. I w sumie tyle, że on już raz przez 6 lat miał zapalenie oskrzeli i schodziło na płuca, a ona nigdy. Ale to może być też kwestia osobnicza.
    Środa: W sensie rota czy pneumo, a już na pewno nie meningo i ospa...

    Ja niemowlaki szczepię tylko pneumo. Rotawirusa w ogóle, więc trochę współczuję dzieciom z 2021, że to teraz jest obowiązkowe (jak rozumiem, teoretycznie ścigają jak się odmówi).
    A ospę się już w ogóle takim maleństwom wali? Szok... jakoś trwałam w przekonaniu, że to dzieciom żłobkowym się daje. to jak ktoś daje wszystko, nawet w opcji 6w1, to nic nie robi tylko lata chyba co chwila na wkłucia...
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeFeb 11th 2021
     permalink
    Karolciat a dlaczego twierdzisz, że refundowane to bezpieczniejsza opcja? Właśnie dzisiaj byliśmy pierwszy raz u pediatry no i dopadł nas temat szczepień i teraz się zastanawiam.
    •  
      CommentAuthorkermitka82
    • CommentTimeFeb 12th 2021
     permalink
    Ja też się zastanawiam poważnie nad rota??? i nad 5w1 czy NFZ. Marysia była szczepiona Pentaximem, i jeśli miałabym sczepić to chyba też tym.
    refundowane i rozłożone na pojedyncze dawki

    czyli każda osobno???jestem ciekawa czy nasza pediatra poszłaby na to...
    -- •••
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeFeb 12th 2021
     permalink
    Kermitka a dlaczego szczepiłaś 5w1 a nie 6w1? Nam w poradni powiedzieli tylko, że oprócz szczepień na NFZ możemy zaszczepić 6w1, bo to mniej wkłóć i podobno w ogóle lepsze. No i teraz zaczynam kopać jak to się faktycznie ma.
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeFeb 12th 2021
     permalink
    5w1 i 6w1 to kilka "chorób" w jednym, więc jeśli będzie nop to nie będzie wiadomo po czym. W przypadku refundowanych macie wszystko osobno (prócz mmr - swinka, odra i różyczka; dtp - błonnica, tężeć i krztusiec) i łatwiej wyłapać po czym jest ewentualny nop.
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    •  
      CommentAuthorkermitka82
    • CommentTimeFeb 13th 2021
     permalink
    dlaczego szczepiłaś 5w1 a nie 6w1

    zaufałam pediatrze, po prostu bardziej je poleciła. Teraz się waham ale chyba i tak przeciągnę szczepienia tym bardziej, że jakoś do tych rotawirusów nie jestem przekonana.
    łatwiej wyłapać po czym jest ewentualny nop.

    ale chyba trzeba by było jedną szczepionkę na jednej wizycie???
    -- •••
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeFeb 13th 2021
     permalink
    Ja właśnie tak szczepie, jedno wkłucie na wizytę. Może więcej razy chodzę ale dla mnie to nie problem. Moja pediatra tez płatne polecała, że co ze mnie za matka skoro chce tyle razy narażać dziecko na wkłucie. No cóż taka zła jestem.
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 13th 2021
     permalink
    Krysia brała 5w1 plus oddzielnie żółtaczkę, Wojtek 6w1 - żadne z dzieci nie miało żadnych niepożądanych odczynów, żadnych komplikacji nie było.
    Na skojarzone szczepionki decydowaliśmy się świadomie, jako lepiej tolerowane, nowszej generacji. Na tamten czas też były bardziej "uśpione", gdyż w refundowanych jeszcze mało było tych inaktywowanych.
    Ale mimo wszystko to jednak kilka różnych szczepów na raz.
    Teraz szczepionki refundowane są lepszej jakości.
    I jakbym teraz miała szczepić kolejne dziecko, to najprawdopodobniej wybrałabym ten schemat, tylko nie zgodnie z kalendarzem po 3 wkłucia, a każdorazowo po jednym preparacie. Wtedy, jeśli doszłoby do odczynów, wiadomo, co je spowodowało.
    W przypadku skojarzonych, jeśli dochodzi do NOP, w pierwszej kolejności podejrzewa się krztusiec (przynajmniej tak kiedyś czytałam, nie wiem czy coś się nie zmieniło), i zwykle i tak powinno się przejść na szczepionki pojedyncze.

    Treść doklejona: 13.02.21 19:14
    haniask, szczepiąc 6w1 podajesz wzw b więcej niż zalecane. Ponoć nie szkodzi, ale z perspektywy czasu, czy to potrzebne?
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeFeb 14th 2021
     permalink
    Magdalena ja ze starszą córką mialam zalecenie odstawienia przez żółtaczke wlasbie. Miala jakoś 1.5 mies i dalej żółtek była wiec neonatolog zaproponowała odstawienie, mala dostawala moje mleko tyle że podgrzewane tylko nienpamietam czy do 40 czy 50*. Po 3 dniach była już różowiutka a wyniki się poprawily. Z tego co pamiętam (a bylo to 19lat temu) to. Lekarka mowila że żółtaczka obciaza organizm i lepiej szybko dzialać.

    Treść doklejona: 14.02.21 08:29
    A jeśli idzie o szczepienia to Piotrek (marzec 2019) w szpitalu w ogóle nie był szczepiony, w lipcu 2019 dostal wzw, koniec października druga dawka wzw i DTP. Niestety po dtp gorączkował plus zaliczył guz w miejscu wklucia ktory mu sie wchlanial do stycznia 2020 (po kilku dniach od szczepienia szarobura gula wielkości dorodnego orzecha laskowego na nóżce), a potem przyszła korona i już na kolejne szczepienia nie dotarłam. Nie dzwonią to i ja się nie spieszę chociaz na wiosnę planuję jakieś tam zrobić bo od września przedszkole.
    Dodam, że ja i starsza dwójka szkolni, niemąż wcześniej kurierka potem przestawiciel handlowy i mały zalapal choróbsko raz, rok temu w styczniu jak totalnie wszyscy polegliśmy na grypę (katar mia raptem ł 2 razy w życiu mimo że w domu byla angina, zap.oskrzeli, jelitówka a i przeziebień kilka wpadlo u starszych)
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeFeb 14th 2021
     permalink
    Hyde, jeśli po dtp mieliście taki nop to odradzam kolejnych dawek. piszę z doświadczenia. Bianka miała po każdej dawce dtp nop, i każdy kolejny mocniejszy. niestety kropki połączyłam długo po po czasie...
    Klarkson nie szczepiona, poza 1 wymuszoną w czd dawką wzw b, i też nic większego jej nie bierze. jakieś tam katary z wynikającym z niego kaszlem, ale takie mizerne, że nawet porządnej gorączki nie miała :/ i żeby nie srovid to by nawet w domu nie siedziała ;)
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorkermitka82
    • CommentTimeMar 1st 2021
     permalink
    Dziewczyny polećcie jakąś dobrą wit. d dla niemowlaka. Teraz używamy d-vitum i mam podejrzenie, że po niej małego wysypuje na buzi. Ostatnio czytałam, że oleje MCT zawarte w preparatach mogą właśnie powodować wysypki.
    Szukam w internecie i nie mogę znaleźć np. z oliwą z oliwek. Możecie coś polecić. Pediatra oczywiście umywa ręce:(
    -- •••
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMar 1st 2021
     permalink
    Kermitko, ja polecam niezmiennie dwia opcje. dr jacobs na oleju słonecznikowym albo proved kropla słońca na oleju z oliwek. jedno i drugie świetnie podnosi poziom.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeMar 3rd 2021
     permalink
    Dziewczyny, które rodzily na przelomie roku - ile są Wasze dzieci są aktywne? Aktywne = nie śpią.
    Bo kurcze Jasiek to tak wciąż 4-6h. Wstaje 6-7, po 1-1,5h idzie na drzemke i ma potem takie godzinne drzemki przeplatane max godzinną aktywnością. No 7-8h to raczej sie z tego nie uzbiera kazdego dnia. A w rozmaitych źródłach podają, że dziecko 2-3miesięczne powinno spac 16-17 godzin.
    Bilirubine mamy w normie. Teraz musimy za to suplementowac żelazo, bo Hgb, hematokryt i mcv za niskie, żelazo prawie na dnie - 46 (36-150). Może to więc przez to więcej spi...
    Jak nie śpi to jest aktywny, nie jest jakis ospały czy coś.
    Je prawidlowo. 8-10 razy na dobe na cycu, nie licząc dni, kiedy częsciej.
    No i tak rozkminiam czy to sie jeszcze miesci w normie cxy jednak sie niepokoić.
    •  
      CommentAuthorkermitka82
    • CommentTimeMar 7th 2021
     permalink
    U nas też śpioch, więc chyba bym się nie przejmowała. Jeśli nie dam mu spać tyle ile chce to maruda ogromny. Jeśli jest spokojny, przybiera na wadze to ok. Potem będziemy narzekać, że nie śpią:)
    A z tym niskim żelazem to ja słyszałam odwrotnie, jeśli niskie to się nie śpi.
    -- •••
    •  
      CommentAuthorŚroda
    • CommentTimeMar 8th 2021
     permalink
    Jak ja Wam zazdroszczę dziewczyny...
    Moja to tyle śpi, co nic...

    Wieczorem zasypia ok 19.30 czasami wcześniej, wstaje ok 7.00, przed spacerem ma jedną drzemkę do maks godziny, lotem spacer to lazimy do trzech godzin i ona tyle śpi, fakt, że się przebudza w trakcie spacer i w ciągu tej pierwszej godziny, ale ogólnie śpi. No i po spacerze, po południu drzemka, maks pół godziny.
    Moja baaaardzo mało śpi, mam wrażenie, że wcale...
    Jesteśmy już po pierwszym szczepieniu i przybiera pięknie, no w niespełna dwa miesiące przybrała dwa kg, ale z tego co mówicie, to może warto jej morfologię zrobić, może to to żelazo...?🤔

    Treść doklejona: 08.03.21 13:30
    Na pewno dopytam pediatry na następnej wizycie, chociaż teściowa moja mówi, że powinnam się cieszyć, bo mój małżonek ponoć do 6 miesiąca życia ryczał, a spał tylko bujany, nawet w nocy go na śpiocha musieli bujać, więc może taki urok tej naszej dziewczyny, siostry były podobne.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMar 8th 2021
     permalink
    U mnie Bianka tak miała. Sen jej trzeba było zbierać :/ i nigdy nie przekroczyliśmy 13h na dobę. Czego jedno to była drzemka spacerowa. Bo w wózku czy aucie spała. A potem w wieku 1,5 roku w ogóle w pizdu porzuciła drzemki 🤦‍♀️😂
    Klara była łaskawsza. Pierwsze pół roku, nie licząc 1,5 miesiąca w czd przesypiała noce. W dzień trzeba było ją nauczyć spać, ale tu z pomocą przyszła pierś. Trochę mnie to unieruchamiają na 2h, ale luz.
    To był jedyny czas kiedy byłam wypoczęta 😂😂😂 w potrzeb przywlokły się różne dziwne rzeczy i szlag trafił wszystko. Potem na tyle, że szumiś poszedł w ruch.
    Także suma summarum nie wiem co to niemowlę śpiące książkowo 20h na dobę 🙈🤷‍♀️
    -- [/url]
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeApr 30th 2021
     permalink
    Poradźcie proszę w sprawie dopajania. Wczoraj mama zrobiła mi mały mętlik w głowie. Karmię piersią. Wiem, i moja mama też nawet da sobie powiedzieć, że nie daje sie wody (dziecko ma 3 miesiące), ale cały czas mi powtarza, że przecież musi pić. Wczoraj było dość ciepło i mi mówi, że przecież ja tu sobie wodę popijam, a dziecko ma czekać do karmienia? A karmie co ok. 3 godziny. Wyszłam z założenia, że jak dziecku będzie się chcialo pić, to się upomni. Czy mimo wszystko w cieplejsze dni przystawiać częściej? Jak to rozwiązywałyście?
    •  
      CommentAuthorgosik88j
    • CommentTimeApr 30th 2021
     permalink
    Ja jak karmiłam tylko piersią to nie do pajalam woda. Jeśli dziecku będzie się chciało pić to się upomni wtedy ja przystawiam nie ważne czy jadło godzinę temu czy dwie . Moja będzie miała 2 miesiące za chwilę i przystawiam jak jest niespokojna i ma sucho oczywiście i jeśli nawet ręce nie pomagaja
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeApr 30th 2021
     permalink
    w żadnym wypadku dopajanie bo KP pójdzie się rąbać.
    pierś to zarówno picie jak i jedzenie. dziecku chce się pić? dajesz pierś. tylko tyle i aż tyle.
    ja nie dopajałam. mało tego Klara dużo później zaczęła oddzielnie pić ponieważ nie umiała, a butelki nigdy nie zaznała. u nas tak po prawdzie to do prawie 3 rż jedzenie poza piersią mogło nie istnieć. przeżyła ;P
    -- [/url]
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeApr 30th 2021
     permalink
    Tak jak dziewczyny piszą. Dziecko pije, z piersi? co 3 godziny? Luksus. Mój sześcioletni syn może i 6 godzin nie pić i nie doskwiera mu dyskomfort...
    --
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeApr 30th 2021
     permalink
    Dzięki dziewczyny. Czyli tak jak myslałam. Obserwować i jeśli bedzie chciał pić to bedzie upominał się częściej niż teraz, że chce pierś. Mam tylko nadzieję, że poznam. Przy regularnym karmieniu już teraz wiem kiedy przychodzi głodek, a w takich sytuacjach zawsze się boję, że przegapię. Tym bardziej, że Kuba non stop pcha paluchy do buzi.
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeMay 1st 2021
     permalink
    Dziecko pcha paluchy do buzi po poznaje siebie i świat. Normalna sprawa :)
    --
    •  
      CommentAuthorgosik88j
    • CommentTimeMay 5th 2021
     permalink
    Haniask moja Lia tez do buzi pcha rączki tak jakby żeby miały jej iść hehe ale ma jeszcze czas bo ma niecałe 2 miesiące. Spokojnie nie przegapisz będzie płakać jak Brdzie chciało mu się pić tak samo jak jeść. U mnie jak lia nie spokojna a ma sucho i nawet na rękach nie pomaga to wiem ze chce cycusia napije się i jest ok
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeMay 5th 2021
     permalink
    Ja wiem, że to normalne, że dzieci zjadaja rączki, z resztą nie tylko, ale Kuba regularnie próbuje ssania kciuka. Położna nam na to zwraciła uwagę już na początku.
    •  
      CommentAuthorgosik88j
    • CommentTimeMay 9th 2021
     permalink
    Widocznie ma potrzebę ssania tak jak dzieciaki smoczki mają tak on sobie ssie paluszek.
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTime7 dni temu
     permalink
    Hania nie martw sie. Poznasz na pewno. Będzie po prostu marudne. A w upały mozesz probowac podawac mu piers czesciej. Konsystencja mleka sie zmienia w zaleznosci od temperatury oraz dlugosci ssania. Przy takich „popitkach”miedzy karmieniami poleci tylko wodniste mleko, takie do napojenia.
    A jakby co to poszukaj na Hafija tekstu, gdzie to jest naukowo poparte.
    Niestety pokolenie naszych rodzicow to czesto straszne szkodniki laktacyjne jak to ja mowie. Dopajanie, rumianki, dobrze, ze nie ssanie maku;)
    Znam niestety przypadek, gdzie rodzice zrobili taki mętlik corce, ze spiep***i cale karmienie i sie skonczylo na butli z MM i laktatorze. A dziecko do dzisiaj ma zaburzenia odzywiania, bo bylo dopychane MM po kazdym karmieniu (ma teraz coś jak jadłowstręt). Wychodzilam z siebie wtedy, zeby wesprzec tę mamę, bo to bliska mi osoba, no ale przegralam z mamusią i tesciową :( a nie kazda dzoewczyna przy pierwszym dziecku ma sile postawic sie tym zlotym radom.
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTime7 dni temu
     permalink
    Moi rodzice nawet dadzą sobie powiedzieć, że oprócz piersi nic nie trzeba, ale za to jak jest ciepło, to co chwilę słysze daj mu pić. Dzisiaj był spacer 2 godziny. Ile razy ja słyszałam żeby go przystawic. A ja się tylko stresuje i nie wiem czy ja ślepa i nie widzę, że dziecko potrzebuje, czy co. Hafije już w ciąży sobie czytałam. Dużo rzeczy się dowiedziałam.
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTime7 dni temu
     permalink
    to poproś aby przestali Ci mówić co masz robić, albo zacznij chodzić na spacery etc sama.
    ale przede wszystkim ZAUFAJ SOBIE! to Ty najlepiej wiesz czego potrzebuje Twoje dziecko!
    -- [/url]
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTime7 dni temu
     permalink
    Dzieki dziewczyny :) ale żeby nie było, że tylko narzekam, to muszę powiedzieć, ze szanuje moją mamę za to, że mimo tego, że odchowała troje dzieci, to teraz pomagając często przy wnukach, siada do komputera i czyta aktualne zalecenia.
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTime6 dni temu
     permalink
    No i właśnie dlatego ja od samego początku po porodzie robiłam wszystko sama, łącznie z kąpielą i spacerami. Niestety u mnie byłoby to samo. A ja nie lubię takiego "pouczania". Wg mnie babcie powinny czekać na nasze pytania, jeśli czegoś nie wiemy i wtedy udzielać "lekcji". Takie nieproszone "dyktowanie" jak mam opiekować się własnym dzieckiem doprowadziłoby mnie do depresji prawdopodobnie.
    --
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTime6 dni temu
     permalink
    No ja nie powiem, potrzebowałam pomocy po porodzie i moja mama jest niezastąpiona. Bardzo jestem jej wdzięczna. Mój tata jest bardziej z tych wiercących dziurę w brzuchu, ale wiem, że on po prostu się martwi. A dziadkami są wspaniałymi, więc jak jest problem to wolę starać się rozmawiać.
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.