Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTimeFeb 12th 2018
     permalink
    katka.... po tym zdjęciu to raczej pomyślę nad sterylizacją :shocked: :P

    przy blizniakach ilosc pokarmu podwójna niż normalnie, toż to normalnie dwie mega fabryki :P

    a dzieci to absolutnie więcej nie chcę, dwójka to minimum i maksimum. Czasem śni mi się, że jestem w ciąży i zawsze z ulgą się budzę, że to tylko sen. Taki jest efekt posiadania total high need baby...
    --
  1.  permalink
    Elyanna: Czasem śni mi się, że jestem w ciąży i zawsze z ulgą się budzę, że to tylko sen. Taki jest efekt posiadania total high need baby...
    - oj tak.. te mam czasem taki horror i niewiem jakbym dala rade z jeszcze jednym taki wymagajacym typem... U nas ruszylo odcycowanie... w nocy plakal ze 5 razy po 15 minut...a w dzien uciekalam albo czekoladkami przekupowalam. W porze drzemki poszlam na zakupy.
    --
    • CommentAuthora_net_a
    • CommentTimeFeb 12th 2018
     permalink
    Ja mam doświadczenie raczej z low need baby, a i tak na myśl o trzecim krew mi się ścina w żyłach :bigsmile:
    --
  2.  permalink
    Ostatnio karmilam malego w niedziele przed poludniem i do dzisiaj nie mam tego uczucia przepelnienia w piersiach.. owszem, sa nabrzmiale, twarde i duze ale nie bola ani mleko mi nie wycieka.. Moze pokarm sam mi sie konczyl czy jak? Jak ostatnio kolo pazdziernika probowalam go odstawiac to po kilku godzinach juz czulam twardosc i bol.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 13th 2018
     permalink
    ooo, czyżby się udało? Gratuluję!
    Myślę, że tylko się cieszyć, że nie boli.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeFeb 13th 2018
     permalink
    Madziik.mi sie samo tak rozlazlo po kosciach.przestalam karmic.z jeden dzien cycki byly pekate i sie pokarm wchlonal
    -- ;
  3.  permalink
    karolciat: ooo, czyżby się udało? Gratuluję!
    - jeszcze niewiem.. dzisiaj wstal z drzemki i mnie ciagnal do lozka i ryczal ze bluzki nie da sie podniesc. Powiedzialam ze dam mu jogurt i odpuscil - chlopak przytyje na takiej terapi. Nie wstaje do niego w nocy, nie usypiam go. Mamy czas do niedzieli bo w poniedzialek maz idzie na 14-22 i ja bede musiala go polozyc spac.. niewiem czy sie uda :( Ten tydzien maz tacierzynski a ja pracuje 16-22. Placze duzo po nocach - niewiem czy mu cyca brak czy tak ma.
    --
  4.  permalink
    Pomocy, mam strasznie poraniony sutek, który przeokropnie boli podczas karmienia, dziś to już nawet biustonosz mi przeszkadza. Co mogę użyć na sutek? Do tego Wiktor ma jeszcze pleśniawki.
    --
    •  
      CommentAuthormangaa
    • CommentTimeFeb 15th 2018
     permalink
    Ja w takich sytuacjach smarowałam własnym mlekiem + purelan.
    --
  5.  permalink
    Ja uzywalam maltan i stosowalam kapturki jak sie dalo.
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeFeb 16th 2018
     permalink
    Ja smarowalam mascia plus mleczkiem no i dawalam odpoczywać tej piersi jak najwięcej. Przedluzalam przerwy pomiędzy karmieniami jak tylko się dało.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeFeb 16th 2018
     permalink
    Maltan nie! Ma glukozę i napędzi plesniawki. Najlepsza zwykła lanolina. Może być Purelan. Plus wietrzenie. Częsta zmiana wkładek laktacyjnych jeśli musisz używać.
    --
  6.  permalink
    Dziękuję za rady, w takim razie nabędę ten Purelan. Wkładek laktacyjnych już od dłuższego czasu nie noszę. Też staram się, jak najdłużej nie karmić tą piersią. Ta ranka wygląda jakbym się czymś przecięła, musiał mnie porządnie ugryźć, ale na szczęście nie krwawi.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 16th 2018
     permalink
    A na te pleśniawki macie nystatynę?
    i niech się dziewczyny wypowiedzą, bo ja nie miałam takiego problemu, czy przy tej ranie pleśniawki nie są zagrożeniem dla mamy/ w sensie czy się te grzyby na sutek nie mogą przenieść?
    Coś mi majaczy że dziewczyny u siebie grzybicę leczyły.
    Ale może się mylę, nie chcę straszyć, więc w razie czego mnie wyprostujcie.
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeFeb 16th 2018 zmieniony
     permalink
    Tak, coś było, ze sutek smarowały przeciwgrzybicznym
    --
  7.  permalink
    Musze i jak sie pochwalic pelnym odstawieniem, nie poszlo tak zle ale widac ze te pare miesiecy temu nie byl totalnie gotowy. Ale spac nie lubie sam, dalej najlepiej wylozy na mnie, albo czujac moj zapach.

    Zycze wszystkim powodzenia!!!
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 19th 2018
     permalink
    Gratuluję i zazdroszczę. We mnie nadal brak konsekwencji.
    --
  8.  permalink
    karolciat: Gratuluję i zazdroszczę. We mnie nadal brak konsekwencji.
    - u mnie duze wsparcie i zaangazowanie meza, ktory go usypial i spal z nim w nocy. Ja sie nie zblizalam do lozka wogole.
    --
    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTimeFeb 20th 2018
     permalink
    madziik, zazdroszcze postawy męża <3 mój wyznaje zasade "wypłacze się i przestanie" we wszystkich trudnych sytuacjach z dziećmi...

    P.S. Co to znaczy "wypłacze się".... że co? że łzy się skończą? padnie ze zmęczenia? koszmar jakiś... -_-
    --
  9.  permalink
    Elyanna: P.S. Co to znaczy "wypłacze się".... że co? że łzy się skończą? padnie ze zmęczenia? koszmar jakiś... -_-
    - moj maly w nocy wyje, czesto i u nas tylko zasada ze wyplacze sie i przestanie dziala, bo nic innego nie dociera... maly nie pozwala sie dotkac, picia niechce. po prostu siedzimy obok i czekamy, jedyne co to przyslowiowe "ciiiii" i tyle... Ale nie placze mega dlugo... 5-10 minut.

    Treść doklejona: 21.02.18 20:54
    Nie karmie juz poltora tygodnia a dalej mi mleko cieknie... dlugo tak?
    --
    •  
      CommentAuthormangaa
    • CommentTimeFeb 22nd 2018 zmieniony
     permalink
    Madziik1983 u naszej S. TO SAMO było.
    Doskonale wiem o czym piszesz.
    I powiem Ci, że wyrosła z tego:)

    To tak jakby nie kontaktowała, że to wszystko co złe jej się śni - była na nas zła, wrzeszczała po nas, sama nie wiedziała czego chce, biła nas, kopałą i płakała płaczem hmmmm powiedzaiałabym nieutulonym takim.
    Czasami udało się to spacyfikować głaskaniem na początku ale bardzo rzadko - wtedy mało co działa, nawet nie można jej dobudzić, ona jakby przez sen płakała, jakby dalej jej się śniło coś bardzo złego/

    No i jak najmniej bodźców, bajek, muzyki, wiadmości itp, bo niektóre dzieci są na to bardziej wrażliwe niż inne.
    Ale czasami taki płacz wywoływało np to że w danym dniu byliśmy w jakimś nowym miejscu, no do końca nie da się tego opanowac, trzeba przeżyć...
    Najlepiej jakbyście wyłączyli na jakiś czas w ogóle te atrakcje i głośne zabawki.
    --
  10.  permalink
    No wlasnie samych atrakcji malo a mlodszy ma to od urodzenia i po prostu czekam az wyrosnie. Przyznam sie, ze teraz jest troche wiecej telewizji niz latem gdzie wiecej na dworze siedzimy a ja sama nie daje rady ich okielznac i aby cos kolwiek zrobic w domu i miec chwile na przyslowiowa kawe wlaczam tego gada.... Ale czy jest jej mniej czy wiecej noce wygladaja tak samo. Zabawek grajacych prawie nia mamy.
    --
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeFeb 23rd 2018
     permalink
    madziik1983: Treść doklejona: 21.02.18 20:54
    Nie karmie juz poltora tygodnia a dalej mi mleko cieknie... dlugo tak?

    To jest kwestia indywidualna... laktacja może trwać po odstawieniu od kilku tygodniu do nawet kilku lat... (2-3)
    jeśli faktycznie "cieknie" to polecam pić szałwię (zmieszana z miętą ma lepszy smak) - nawet 2-3 kubki dziennie, zamiast herbatki, uspokoi i wygasi powoli wypływ...
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 23rd 2018
     permalink
    o tak, szałwia dobra jest. Ja piłam bez dodatków - dałam radę :bigsmile:
    --
  11.  permalink
    Chyba nie dam rady, bierze mnie na wymioty od miety :P
    --
    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTimeFeb 23rd 2018
     permalink
    madziik, ja piłam szałwię 2 razy dziennie przez 2 tygodnie i pięknie się wyciszyła laktacja, miętę od czasu do czasu, a byłam istną mleczarnią :P
    --
    • CommentAuthorskapula
    • CommentTimeFeb 23rd 2018
     permalink
    Anka80, a Wy się jeszcze karmicie?
    -- [/url][/url]
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeFeb 26th 2018
     permalink
    skapula: Anka80, a Wy się jeszcze karmicie?

    Tak my jesteśmy dkp pełną gębą... ja już chcę kończyć i ograniczam jak mogę... już bywa tak że i 2 dni nie pije, ale jednak potrzeba z jej strony jest duża i jak się pytam kiedy skończy i już nie będzie chciała to cały czas twierdzi że "jak będzie duża".
    --
    •  
      CommentAuthormangaa
    • CommentTimeApr 9th 2018
     permalink
    Ja się tylko przyszłam podzielić z Wami moją radością, że od wczoraj karmimy się w tandemie!
    Po miesiącu walki o KP, pracy z laktatorem i z moją Calineczką by wreszcie zechciała zrezygnować z butli udało się!
    Dzieci zacycowane i zsynchronizowane :bigsmile::bigsmile::bigsmile:

    Teraz karmienie to 20-25 minut, wcześniej nawet i 1,5h mordęgi + odciąganie laktatorem co 3h...
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeApr 9th 2018 zmieniony
     permalink
    Manga, super! Więcej czasu "dla siebie" ;-)
    Anka, Wojtek na pytanie, kiedy przestanie mówi, że jeszcze nie, bo nie sięga tam, wysoko. Skończy jak dosięgnie ;-) Choć bywają już noce bezcyckowe ...
    --
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeApr 10th 2018
     permalink
    karolciat: bo nie sięga tam, wysoko. Skończy jak dosięgnie ;-) Choć bywają już noce bezcyckowe ...


    Ubawiłam się.. U nas też już bywają przerwy dłuższe... mamy umowę że pije tylko do spania na noc i ewentualnie rano - czasem próbuje namawiać mnie na picie w ciągu dnia np. do drzemki...ale przypominam jej o umowie i jakoś sie dogadujemy ;-) Moja córka jest uparta ale się nauczyła, że umowa to umowa... oczywiście fakt ten bardzo często wykorzystuje przeciwko nam w różnych sytuacjach ("Mama umowa, ok? i ściska moją dłoń na zgodę zanim się zorientuję o co jej chodziło :-) ) i nie ma że boli...
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeApr 10th 2018
     permalink
    Wojtek jeszcze się upomina do zaśnięcia. i jeśli jest rozbity, bardzo marudny, to ulegam. Ale generalnie tłumaczę, że jak umył zęby to już mleka nie powinien pić, bo bakterie się rozwijają... A odkąd nie sypia w dzień to wieczorem odlatuje w moment. I czasem jeszcze woła "mleko z cycka" ("cyc" awansował :wink: ).
    I ostatnie 2 noce już się nie obudził- przespał ładnie bez wołania "mleko". Co mnie bardzo cieszy, bo jednak niemożność zostawienia go na noc u babci trochę nas blokuje- rzadko wychodzimy z domu, ale nie ukrywam, że trochę mi się marzy wyjść i nie musieć wracać do wyjącego mlekołaka. W lutym byliśmy na balu, został z teściem. I udało się mu go uśpić bez mamy. Ale to był póki co wyjątek.
    Takze po woli wyrasta z cyca, ale myślę, ze jeszcze nie raz usłyszę "jeszcze nie sięgam tam wysoko" :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeApr 10th 2018
     permalink
    karolciat: trochę mi się marzy wyjść i nie musieć wracać do wyjącego mlekołaka


    To z tym akurat nie ma u nas problemu. Córka się przyzwyczaiła że jak nie ma mamy to jest tulenie i inne metody na usypianie z babciami czy z tatą... ale też musiała dorosnąć do tej decyzji i w zasadzie pozwoliliśmy jej zadecydować że chce nocować poza domem - fakt, że babcie ją namawiały od dłuższego czasu na nocowanie u którejś z nich.
    Życzę powodzenia Karolcia :-)
    --
  12.  permalink
    Ale macie fajnie z tymi "babciami"... :)
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeApr 10th 2018
     permalink
    Wojtek sam zadecydowal że chce spać u babci. Wykapal się. Założył piżamę. Wygonił mnie do domu. Rozmyślił się o 2- cały dom i pół ulicy o tym wiedziało.
    Ale czas konczyć. Dziś po badaniu u ginekologa znalazła mi lekarka zgrubienie. Najpewniej tylko kanalik, w usg w zeszłym roku nic nie było ale czeka mnie powtórka.
    Lecą mi włosy, jestem słaba.
    Zobaczymy jak dzisiejsza noc...
    --
    • CommentAuthortylkonadzis
    • CommentTimeApr 12th 2018 zmieniony
     permalink
    Dziewczyny pomocy, obudzilam sie z mega bolem piersi. Nie zaleznie czy ssie czy nie, to boli rownie mocno. A jak dotknie mnie, to boli jeszcze bardziej. Zawsze po wyssaniu mleka, bol przechodzil, teraz nie przeszlo.
    --
    •  
      CommentAuthorjakaka
    • CommentTimeApr 12th 2018
     permalink
    Mi zawsze pomagaly cieple oklady przed karmieniem i zimne po. I tak pare razy dziennie. Ja mialam tendencje do zastojow, ale nie wiem czy u Ciebie to to, czy moze cos innego?
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeApr 12th 2018
     permalink
    Czasem miewałam takie zjawiska. Zwykle przez 2-3 dni brałam ibuprofen, bo choć zgrubień i opuchniecia nie było, to bolało jak przy stanie zapalnym.
    --
    • CommentAuthorszonik1
    • CommentTimeApr 12th 2018
     permalink
    Okłady że schłodzonych i rozbitych liści kapusty. Brzmi dziwnie, ale przetestowane na dwójce moich mlekopijcow.
    2 dni i po sprawie, ewent.dodatkowo ibuprofen.
  13.  permalink
    Dziękuję, spróbuje, mam nadzieje, że przejdzie, bo ból straszny
    --
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeApr 12th 2018
     permalink
    tylkonadzis: obudzilam sie z mega bolem piersi. Nie zaleznie czy ssie czy nie, to boli rownie mocno. A jak dotknie mnie, to boli jeszcze bardziej. Zawsze po wyssaniu mleka, bol przechodzil, teraz nie przeszlo.


    Jaki to ból? Dziewczyny dobrze podpowiadały chociaż każda w zasadzie na coś innego. Opisz proszę co to za ból, czy pierś jest gdzieś czerwona? Czy boli Cię cały czas, czy piersi są nabrzmiałe... czy ból jest mniejszy podczas karmienia, czy się nasila.. jakie masz ogólne samopoczucie? Gorączka? Dreszcze?

    Jeśli to "nawał" to liście kapusty będą dobrym rozwiązaniem. Sprawdzić się powinny też ciepły prysznic, lekkie upuszczenie mleka ręczne do uczucia ulgi i następnie chłodny prysznic.
    Jeśli objawy wskazują na stan zapalny to opcja z prysznicem plus leki przeciwbólowe i przeciwzapalne - ibuprom... gdyby sie pojawiło jakieś zgrubienie i ból by narastał to wówczas lekarz konieczny.
    Jeśli ból jest przy ssaniu, kłujący i dodatkowo wyczujesz gdzieś zgrubienie to może chodzić o przytkany kanalik...

    Sporo rzeczy może się dziać - samo pojecie że bolą jest zbyt ogólne....
    --
  14.  permalink
    Wiec tak. Boli mnie caly czas, no chyba ze kompletnie sie nie ruszam, to wtedy chwile nie boli. Tak kazdy dotyk boli. Jak ciagnie mleko, to tak boli, ze czasem mam lzy w oczach. Raczej nie jest to bol klujacy. Boli mnie od pachy do sutka z drugiej strony piersi tak nie boli. I chyba jest obrzmiala, bo lewa "flak", a prawa pelniejsza jest. Jak dotykam to od strony pachy jest twardsza. Nie mam goraczki, ale strasznie glowa mnie boli i ogolnie ciulowo sie czuje
    --
    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTimeApr 12th 2018
     permalink
    jak dla mnie to wygląda na zapalenie piersi, miewałam kilka razy przy karmieniu, do tego dreszcze, na przemian z falami gorąca (głównie w nocy), ibuprofen co 8h i przechodziło po 2-3 dniach.
    --
  15.  permalink
    Mozliwe, nie mam dreszczy, ale za to mi zimno jest i mdli mnie.
    Teraz zauwazylam ze mam czerwone kolo brodawki
    --
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeApr 12th 2018
     permalink
    Też obstawiałabym zapalenie piersi.... tak więc ibuprofen co 8h, jeśli nie przejdzie przez 2-3 dni to koniecznie do lekarza, nie unikaj karmień żeby nie doszło do zastojów, przed karmieniem możesz rozgrzać nieco pierś (pod ciepłą wodą), a po karmieniu lekko ochłodzić, okłady powinny też przynieść ulgę, nic nie masować, nie gnieść itp... zaczerwienienie koło brodawki też może o tym świadczyć....
    Ale pamiętaj - nie jesteśmy lekarzami i musisz obserwować siebie i jak Cię coś zaniepokoi bardziej to do lekarza!
    --
  16.  permalink
    Dziękuję bardzo, nie wiem czy to dzięki lekom, ale już trochę lepiej, dałam radę nakarmić bez łez w oczach, nadal boli, ale już lekko mniej, ale zaczerwienienie się powiększa.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeJun 8th 2018
     permalink
    Dziewczyny, pomocy! Myślałam, że wiem dość dużo o kamieniu żeby sobie poradzić z różnymi kryzysami ale z tym teraz nie umiem sobie poradzić nijak . Moja córka strasznie gryzie przy karmieniu. Ma dopiero dwa zęby, które ledwo co wyszły (jeden od miesiaca i jeden od tygodnia) ale każde karmienie to dla mnie ból bo mała podgryza po kilkanaście razy, i stres, bo nigdy nie wiem kiedy się spodziewać kolejnego dziabnięcia. Próbowałam głośno mówić że nie wolno i przerywać karmienie przy każdym epizodzie ugryzienia. Ale w ten sposób mogłabym w ogóle rzucić karmienie. Już drugi raz mała ugryzla mnie głęboko, do krwi. Poprzednio rana podkrwawiała przez prawie tydzień bo co karmienie to znów się strup rozmemlal. Juz nawet nie chcę mówić jak takie karmienie boli.. no ze łzami w oczach. Dziś drugi raz mała mnie tak ugryzla.
    Wieczornych karmień to już właściwie nie ma. Najgorzej właśnie jest wieczorami. Kiedy widzę, że mała ma w głowie bardziej gryzienie a nie jedzenie to kończę takie karmienie. Z tego powodu wieczorna laktacji siada. Najlepiej jest w nocy ale i wtedy zdarza się ugryzienie.
    Macie może pomysł jak sobie z tym poradzić? Nie ukrywam, że rozważam zaprzestanie karmienia w dzień a pozostawienie tylko nocnych. W głowie mam też odstawienie małej od piersi. Fizycznie nie mogę już tego bólu znieść. Przy karmieniu starszaka była więź, moc bliskości, przytulania. A tu mam tylko stres i ból. Naprawdę już mam dość. Co robić? Chciałabym jeszcze karmić.
    --
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeJun 9th 2018
     permalink
    _Isia_: Dziewczyny, pomocy!


    Isia, wg mnie ewidentnie córce bardziej przeszkadzają dolegliwości związane z ząbkowaniem. Spróbowałabym przed karmieniem dać jej na trochę lodowy (schłodzony) gryzak, a potem dostawić. No i konsekwentnie zabierać pierś z jasnym komunikatem "nie, boli"... niestety nie znam bardziej skutecznej metody. Ja przerywałam czasem i 10 razy zanim się nauczyła córka, że gryźć nie wolno.
    Napisałaś że nigdy nie wiesz kiedy ugryzie... spróbuj ją poobserwować, powinien być jakiś schemat, gest z jej strony...może uda Ci się zapobiec żeby przynajmniej ugryzienie nie było tak dotkliwe jak piszesz.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJun 9th 2018
     permalink
    Krysia gryzła z satysfakcją, z uśmiechem na twarzy. Nie potrafiłam przewidzieć kiedy. ale najpierw pojadła, a jak głód zaspokoiła, to potem zaczynała się "zabawa". Wojtek podobnie, choć nie mogę sobie przypomnieć jego satysfakcji w tym temacie. Zabierałam, mówiłam ze boli. Dość szybko minęło(może ze 2 m-ce?? nie pamiętam dokładnie) . Ale nigdy do krwi nie było. Chociaż to uczucie o którym pisze Isia, związane ze strachem przed bólem, doskonale pamiętam.
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.